Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Opal księżniczki Sissi». Краткое содержание книги:

Książę Aldo Morosini po odnalezieniu historycznych kamieni szlachetnych - Błękitnej Gwiazdy i Róży Yorku - popada w apatię i przygnębienie. Kiedy jednak Szymon Aronow proponuje mu, by wyruszył do Wiednia śladem trzeciego z zaginionych klejnotów, opalu księżniczki Sissi, Aldo odzyskuje dawny entuzjazm. Nowe wyzwanie sprowadza go w najpiękniejsze zakątki Austrii. Jednak atmosfera tych miejsc jest tylko na pozór sielankowa. Na drodze Morosiniego stają bezwzględni złoczyńcy, gotowi za wszelką cenę zdobyć klejnot dla siebie. Czy piękna Anielka Solmańska ma z nimi coś wspólnego?...
1 ... 5 6 7 8 9 10 11 12 13 ... 69
Перейти на страницу:

- Tak jak marynarz, który w każdym porcie ma inną kobietę? Nie. Mam kilka domów, lecz tutaj mieszkam w pałacu wiernego i pewnego przyjaciela, przy Prinz Eugenstrasse.

Morosini uniósł brwi.

- U barona Rothschilda?

- Baron Palmer nie ma powodu, aby ukrywać ten fakt -odparł spokojnie Kulawy. - Tak, u barona Ludwika. Podobnie jak jego zmarły ojciec wie o mnie prawie wszystko i jestem pewien, że na wypadek... tragedii zawsze znajdę u niego schronienie i pomoc. Gdyby potrzebował pan pilnie się ze mną skontaktować, proszę bez wahania zwrócić się do niego. Pod płaszczem człowieka światowego kryje się człek pobożny i odważny.

- Wiem. Zdarzyło mi się go spotkać, lecz przyznam, że chciałbym go poznać nieco bliżej. Nie ma więcej niż czterdzieści lat, a obrósł już legendą.

Jego niezawodna pamięć przywołała obraz szczupłego, eleganckiego blondyna znanego z niezachwianej, zimnej krwi i wyposażonego w wiele talentów. Baron Ludwik nie dość, że zajmował się naukowo botaniką, anatomią i sztukami graficznymi, był wielkim myśliwym, jeździł konno jak centaur - jako jeden z nielicznych jeźdźców miał pozwolenie dosiadania słynnych białych Lipizzaners* z hiszpańskiej szkoły jazdy konnej w Wiedniu - i był świetnym graczem w polo. Pozostając zatwardziałym kawalerem, uwielbiał kobiety, z wzajemnością. Znany był z flegmatycznej natury, której legenda narodziła się jeszcze przed wojną, kiedy był bardzo młody. Podczas otwarcia pierwszej linii metra w Nowym Jorku wystąpiła awaria silnika i wentylacji. Kiedy wyciągnięto z wagonów spoconych, ledwo żywych i częściowo porozbieranych pasażerów, miody baron, jak gdyby nigdy nic, ukazał się w nienagannym stanie, jakby przed chwilą wyszedł z garderoby. Nie zdjął marynarki ani kamizelki, mimo to, według ratowników, nie miał na czole ani jednej kropli potu.

* Lipican, koń lipicański, lipicaner - przedstawiciel bardzo starej rasy pochodzącej od koni starohiszpańskich, starowloskich i arabskich, wyhodowany na Słowenii w stadninie Lipizza (przyp. red.).

- W tych dniach poluje w Czechach, ale później będę mógł doprowadzić do waszego spotkania. Sądzę, że się bardzo ucieszy, już mu o panu mówiłem.

- A inni członkowie rodziny? Czy również ich pan zna?

- Anglików, Francuzów? Doskonale - odparł Aronow i dodał ze skąpym uśmiechem: - Chociaż nie tak dobrze jak barona Ludwika. Znałem jego ojca. Ale pomówmy teraz o panu... Zdaje się, że posłuchał pan mojej rady w kwestii uroczej lady Ferrals?

Morosini wzruszył ramionami.

- To nie było zbyt trudne. Po procesie, który pan zapewne śledził, wyjechała do Stanów Zjednoczonych wraz z ojcem. Od tej pory nie miałem od niej żadnej wiadomości.

- Nie mogę uwierzyć! Nawet zwykłego: dziękuję? Kilku słów na kartce?

- Nic, zupełnie nic.

Aldo zesztywniał, kiedy padło imię tej, której ciągle nie potrafił zapomnieć. Szymon Aronow zauważył to natychmiast.

- Czy to bardzo boli?

- Trochę, ale czas leczy rany - przyznał Morosini, atakując słonki widelcem.

Przez chwilę mężczyźni jedli w milczeniu, pozwalając skrzypcom z orkiestry wypełnić ciszę wesołym klimatem. W końcu pierwszy odezwał się Kulawv.

- Teraz kolej na moje pytanie. Jak się mają sprawy w Wenecji, od kiedy w Rzymie panoszy się Benito Mussolini?

- Serenissima*, Wenecja jak zawsze jest piękna, jak zawsze spełnia oczekiwania turystów i młodych par w podróży poślubnej - westchnął Morosini. - Na pozór wszystko idzie utartym szlakiem... Ale to tylko złudzenie. Dawniej, tu i ówdzie, widać było dwóch karabinierów patrolujących zaułki. Teraz coraz częściej można spotkać młodych chłopców w czarnych koszulach i furażerkach. Przemieszczają się dwójkami, tak jak tamci, lecz lepiej nie wchodzić im w drogę. Uważają, że wszystko im wolno, i pod byle pretekstem atakują w imię najwyższej chwały Italii.

* Najjaśniejsza Republika Wenecka (wł. Serenissima Repubblica di Venezia) - północnowłoska republika kupiecka istniejąca od VIII wieku do 1797 r. (przyp. red.).

- Miał pan w związku z tym jakieś kłopoty?

- Nie. Mieszkańcy nie mogą przyzwyczaić się do nowego reżimu, lecz ja jestem tylko handlowcem i nie szukam z nikim zwady. Dopóki pozwolą mi podróżować i prowadzić interesy, tak jak mi się podoba...

- Niech pan tylko zachowa ostrożność! To bardziej rozsądne. Glos Kulawego nagle spoważniał.

Po chwili ciszy Morosini odparł:

- Pamięta pan, jak w Warszawie ostrzegał mnie pan przed rychłym powstaniem... czarnego zakonu zdolnego zagrozić wszelkim swobodom?

- ...i z tego powodu musimy odtworzyć pektorał oraz jak najszybciej wskrzesić państwo Izrael - podchwycił Aronow. - Pewnie mnie pan teraz spyta, czy faszyści są tym czarnym zakonem...

- Właśnie.

- Ujmę to tak: jest to pierwszy atak straszliwej zarazy, pierwszy silny poryw wiatru zwiastujący huragan. Mussolini jest zarozumiałym komediantem uważającym się za Cezara, lecz mógłby być co najwyżej Kaligulą! Prawdziwe niebezpieczeństwo czai się w Niemczech, gdzie gospodarka osiągnęła dno i podupadły nastroje. Pewien człowiek, bez żadnej ogłady, lecz wielki krzykacz, ogarnięty ponurym obłędem będzie usiłował wskrzesić niemiecką dumę, gloryfikując kult siły i podsycając najbardziej prymitywne instynkty. Czy słyszał pan o Adolfie Hitlerze?

- Co nieco... Wiem, że na wiosnę odbyła się jakaś manifestacja, w stylu demonstracji faszystów?

- Zgadza się. Możliwe, że powodzenie Mussoliniego dodało skrzydeł Hitlerowi. Na razie jest on drobnym przywódcą paramilitarnej bandy, lecz obawiam się, że ten ruch pewnego dnia zmieni się w gwałtowną falę zdolną pochłonąć całą Europę...

Kulawy, oparłszy się łokciami o stół, z kieliszkiem w dłoni, zdawał się zapomnieć o współbiesiadniku. Utkwił wzrok w próżni, do której Morosini nie miał wstępu. Stężałe rysy twarzy Aronowa zdawały się mówić, że to, o czym myśli, nie przedstawia sobą niczego dobrego. Aldo miał właśnie zadać mu pytanie, kiedy mężczyzna ocknąwszy się z zamyślenia, dokończył zdanie:

- Gdy zostanie wodzem - a pewnego dnia nim zostanie - dzieci Izraela znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie... Podobnie jak wiele innych nacji.

- W takim razie - przerwał Morosini - nie ma czasu do stracenia! Musimy jak najszybciej uzupełnić pektorał arcykapłana!

Aronow uśmiechnął się tajemniczo.

- A zatem wierzy pan w naszą starą tradycję?

- A dlaczego miałbym nie wierzyć? Nawet gdyby państwo Izrael nigdy nie miało zostać wskrzeszone, odzyskanie kamieni i ich powrót na miejsce w pektorale to jedyny sposób, by te nieszczęsne klejnoty przestały szkodzić tym, którzy je posiedli. Poświęcę się temu ciałem i duszą! Szafir i diament zostawiły krwawe ślady i obawiam się, że dwa pozostałe również są pechowe. Co do opalu. jeśli nieszczęśliwa Sissi go nosiła, sprawa jest przesądzona. Ta, która ma go obecnie, w żałobnej czerni również nie jest wcieleniem promiennego szczęścia. Musimy ją uratować, i to jak najszybciej!

- Zgadzam się z panem, lecz proszę zabrać się do tego bardzo delikatnie - mruknął Kulawy. - Możliwe, że jej zależy na tym klejnocie bardziej niż na czymkolwiek na świecie. Może nawet bardziej niż na własnym życiu. Obawiam się, że tak właśnie jest, a wtedy na nic pieniądze!

- Uważa pan, że o tym nie wiem? Przypuszczam też, że tym razem nie ma pan kamienia na wymianę, jak w przypadku dwóch poprzednich. Ponieważ... już dawno by mi pan o tym powiedział!

1 ... 5 6 7 8 9 10 11 12 13 ... 69
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)