Grzeszne Rozkosze
- Автор: Гамильтон Лорел К.
- Язык: польский
- Жанр: Триллеры
Электронная книга - «Grzeszne Rozkosze». Краткое содержание книги:
Akcja książki rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, ale jest ona niestety w niewielkim stopniu odczuwalna. Na ten aspekt wpływa nieco fakt, że po raz pierwszy recenzowana lektura została wydana w 1993 roku. Sama fabuła stanowi mocno sztampową i pretensjonalną historię. W Stanach Zjednoczonych zalegalizowano wampiryzm, więc nieumarli mają prawo do względnie zwyczajnej egzystencji, a bezprawne ich zabijanie grozi karą. Wyjątek stanowią egzekutorzy, którym po uzyskaniu odpowiedniego zezwolenia, przysługuje możliwość zabicia wampira. I to jedynie w sytuacji, gdy ten postąpił nieprawidłowo, co z reguły oznacza pozbawienie życia człowieka.
Przewodnia bohaterka utworu to wspomniana Anita Blake, będąca egzekutorką oraz animatorką. Ta druga profesja wydaje się o wiele bardziej wyjątkowa i trudna, ponieważ tylko garstka ludzi skutecznie sobie z nią radzi, powołując do życia zmarłych. Anita jest całkiem młoda i atrakcyjna. Poza tym lubi swoją pracę. Autorka w znacznej mierze poradziła sobie z jej portretem psychologicznym, nadając bohaterce prawdziwego, ludzkiego charakteru. Nie mamy tutaj do czynienia z postacią, która niczego się nie boi. Wręcz przeciwnie – niejednokrotnie podczas wykonywania swojej pracy przepełnia ją strach i zwątpienie. Dodajmy jeszcze inne problemy natury psychicznej, jak i fizycznej (przykładowo, jest o wiele wolniejsza od swoich ofiar i łatwiej ulega ranom), otrzymując naprawdę zgrabnie wykreowaną bohaterkę. Jedyny problem stanowią czasami wybory Anity, które nierzadko są nazbyt heroiczne, aby stały się dla nas dostatecznie zrozumiałe
Pokiwałam głową.
– Zgadza się, Phillipie.
– Boję się.
Przytuliłam go, gładząc pieszczotliwie po plecach. Objął mnie tak mocno, jakby już nigdy nie zamierzał mnie puścić.
– Anito!
– Ciii, nic nie mów. Już wszystko dobrze. Wszystko w porządku.
– Odeślesz mnie z powrotem, prawda? – Odsunął się ode mnie, aby móc spojrzeć mi w oczy.
– Tak – odparłam.
– Nie chcę umierać.
– Ale ty już nie żyjesz.
Spojrzał na swoje dłonie, kilka razy zacisnął i rozwarł pięści.
– Nie żyję? – wyszeptał. – Nie żyję? – Położył się na świeżo rozkopanej ziemi. – Odeślij mnie – poprosił.
Zrobiłam to.
Pod sam koniec zamknął oczy, a mięśnie jego twarzy zwiotczały, rozluźnione przez śmierć. Ciało na powrót zagłębiło się w ziemi, aż wreszcie znikło zupełnie.
Osunęłam się na kolana obok grobu Phillipa i rozpłakałam się.
48
Edward miał wybity bark, dwie złamane kości w ręce i ranę od ukąszenia wampira. Mnie założono czternaście szwów. Oboje wróciliśmy do zdrowia. Ciało Phillipa przewieziono na miejscowy cmentarz. Za każdym razem kiedy tam pracuję, zachodzę do niego, aby się przywitać. Mimo iż wiem, że Phillip nie żyje i jest mu to obojętne. Groby nie są dla umarłych, lecz dla żyjących. Dzięki temu skupiamy się na nich, a nie na fakcie, że nasi drodzy nieobecni gniją w ziemi. Umarłym nie zależy na pięknych kwiatach i rzeźbionych marmurowych posągach.
Jean-Claude przysłał mi tuzin śnieżnobiałych róż o długich łodyżkach. Na bileciku napisał: „Jeżeli odpowiedziałaś na pytanie zgodnie z prawdą, przyjdź, aby ze mną zatańczyć”.
Odpisałam na odwrocie bileciku: „Nie” i wsunęłam za dnia pod drzwi Grzesznych Rozkoszy. Jean-Claude mnie pociągał. Może wciąż mnie pociąga. No i co z tego? Wydawało mu się, że to coś zmienia. Ale nie zmieniało. Nic a nic. Uświadamiałam to sobie przy okazji każdej kolejnej wizyty przy grobie Phillipa. A zresztą… nawet to nie było konieczne.
Wiem, kim oraz czym jestem. Jestem Egzekutorką i nie umawiam się z wampirami. Zabijam je.
Laurell K. Hamilton