Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Ulica Cykuty
Ulica Cykuty - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Ulica Cykuty

Электронная книга - «Ulica Cykuty». Краткое содержание книги:

Becky Matlock jest u szczytu profesjonalnej kariery – pisze przemówienia dla gubernatora stanu Nowy Jork. Pewnego dnia dzwoni telefon – nieznajomy mężczyzna żąda, aby natychmiast przestała sypiać ze swoim zwierzchnikiem. Chociaż Becky nigdy z gubernatorem nie romansowała, natarczywe telefony wciąż się powtarzają. Dla uwiarygodnienia swoich gróźb anonimowy rozmówca zabija niewinną kobietę. Becky powiadamia policję, nikt jednak nie wierzy w jej wersję wydarzeń. Kiedy jej prześladowca dokonuje zamachu na gubernatora, Becky próbuje się ukryć zarówno przed nim, jak i przed policją. Wyjeżdża do Riptide – małego, portowego miasteczka, skąd pochodzi jej przyjaciel z college'u. Niestety – romantyczny zakątek położony na wybrzeżu Maine nie jest dla Becky spokojną przystanią – niebezpieczeństwo dogania ją i…
1 ... 4 5 6 7 8 9 10 11 12 ... 68
Перейти на страницу:

– Rachel – powtórzył Sam, radośnie się uśmiechając. -Moja ciocia Rachel.

Chłopiec już się więcej nie odezwał, ale zjadł trzy ciasteczka i wypił dwie szklanki lemoniady. Potem wytarł buzię wierzchem dłoni. Prawdziwy chłopak, pomyślała, ale coś jest z nim nic w porządku. Dlaczego nic nie mówi? Miał tak obojętny wyraz twarzy, jakby go nie obchodziło, co się wokół dzieje.

– Przyjdź do mnie znowu, Sam. Zawsze będę miała dla ciebie jakieś ciasteczka.

– Kiedy? – spytał od razu.

– Jutro – uśmiechnęła się. – Będę w domu całe przedpołudnie.

– A co robisz po południu? – spytał Tyler, biorąc syna za rączkę.

– Wybieram się do „Riptide Independent”, żeby spytać, czy nie potrzebują reportera.

– Będziesz więc się widziała z Berniem Bradstreetem, właścicielem pisma. Miły starszy facet, który trzyma rękę na wszystkich przedsięwzięciach w tym mieście. Wygląda na to, że masz zamiar zostać tu przez jakiś czas.

– Tak, to możliwe.

– Może zobaczymy się później, kiedy Sam będzie pod opieką swojej cioci Rachel. Ona nie jest jego prawdziwą ciotką, ale jest dobrą przyjaciółką i jego opiekunką.

5

Becky szczotkowała sięgające ramion kasztanowe włosy. Związała je w koński ogon i spojrzała w lustro. Nie czesała się tak od czasu, kiedy skończyła trzynaście lat. Okulary i przyciemnione brwi zmieniły jej wygląd.

Zerknęła na mały przenośny telewizor, wiedząc, że w dzienniku pokażą jej fotografię. I tak było. To zdjęcie pochodziło z prawa jazdy. Dobrze, że nie mieli aktualnego. Na tamtej fotografii nie była do siebie podobna – mogła tak wyglądać tylko wtedy, kiedy miała wyjątkowo zły dzień. Przed przyjazdem do Riptide skorygowała swój wygląd i była pewna, że nikt w mieście jej nie rozpozna. Oczywiście oprócz Tylera, ale jemu mogła zaufać. Teraz, kiedy jej historia znalazła się w wiadomościach CNN, będzie musiała powiedzieć mu prawdę. Powinna była zrobić to wcześniej, ale nie mogła, po prostu nie mogła się do tego zmusić. Teraz nie miała już wyboru.

Ale Tyler ją ubiegł. Nie minęło jeszcze piętnaście minut od czasu, kiedy pojawiła się na ekranie, a już rozległ się dzwonek do drzwi.

– Okłamałaś mnie. – Tyler stał sztywno na ganku, jąkając się ze złości.

– Tak, wiem. Przykro mi, Tyler. Proszę, wejdź. Muszę się zdać na twoją łaskę. Powiedziała mu wszystko i stwierdziła ze zdumieniem, ż odczuła ogromną ulgę, mogąc komuś się zwierzyć.

– Nie wiem, dlaczego gliniarze mi nie uwierzyli, ale ja się nie ukrywam przed nimi. Ukrywam się przed tym szaleńcem, który mnie terroryzował. Może on chce mnie zabić, nie wiem. -Potrząsała głową, powtarzając jedno zdanie. – Nie mogę uwierzyć, że on naprawdę postrzelił gubernatora. Naprawdę go postrzelił.

– Gliniarze mogli cię chronić… – Dzięki Bogu Tyler rozluźnił się trochę i oczy mu złagodniały. Jeszcze przed chwilą miał ponure, chłodne spojrzenie.

– Pewnie tak, ale najpierw musieliby uwierzyć, że grozi mi niebezpieczeństwo. Musieliby uwierzyć, że ktoś naprawdę mnie prześladuje. Na tym polega problem.

Tyler zamilkł. Wyciągnął z kieszeni spodni małą drewnianą piramidkę i zaczął obracać ją w palcach.

– To niedobrze, Becky.

– Wiem. Czy to grobowiec Ramzesa II?

– Co? Ach, to. Nie, to wygrana z konkursu geometrii, kiedy byłem w liceum. Zmieniłaś nazwisko na Powell.

– Tak. Tylko ty znasz prawdę. Czy możesz zachować to w tajemnicy?

– Więc nie jesteś mężatką?

– Nie. – Potrząsnęła głową. – Uciekłabym wcześniej, ale nie mogłam zostawić matki. Umierała na raka. Po jej śmierci już nic mnie tam nie trzymało.

– Bardzo mi przykro, Becky. Moja mama zmarła, kiedy miałem szesnaście lat. Wiem, jak to jest.

– Dziękuję ci. – Starała się nie rozpłakać. Nie chciała tego zrobić.

Popatrzyła na starodawny nawilżacz powietrza, który stał w kącie pokoju, i zerwała się na równe nogi. Dopiero teraz coś do niej dotarło.

– Och, Boże. Aż trudno mi uwierzyć, że mogłam być taka tępa. Popełniłam straszny błąd. Słuchaj, Tyler, musisz o tym wszystkim zapomnieć. Nie wiem, co się jeszcze może zdarzyć, i nie chcę, żebyś na tym ucierpiał. Pomyślałam właśnie o Samie. Nie mogę dopuścić, żeby jemu coś się stało. To zbyt ryzykowna sprawa. Kimkolwiek jest ten maniak, on się przed niczym nie zawaha, jestem tego pewna. A do tego jeszcze gliniarze. Nie chcę, żeby cię zaaresztowali za to, że mnie osłaniasz. Pojadę do jakiegoś miejsca, którego nie ma na mapie. Jezu, tak mi przykro, że ci się zwierzyłam.

Kiedy tak stał, widać było, że jest od niej o kilkanaście centymetrów wyższy. Nie był już zły, tylko stanowczy. To ją uspokoiło.

– Zapomnij o tym. Co się stało, to się nie odstanie. Teraz ja też jestem w to zaangażowany. Nie martw się, Becky. Nie sądzę, żeby cię odnaleźli. – Umilkł na chwilę i popatrzył na piramidkę leżącą na otwartej dłoni. – Tak się składa, że powiedziałem już kilku osobom w mieście, że moja dawna koleżanka, Becky Powell, przyjechała, żeby tu zamieszkać. Nawet gdyby ktoś pomyślał, że jesteś podobna do tej Rebeki Matlock, którą widział w telewizji, to ciebie z nią nie skojarzy. Ja już zaręczyłem za ciebie i tylko to będzie się liczyć. A okulary bardzo zmieniają twój wygląd. Zwykle nie nosisz okularów, prawda?

I nie masz piwnych oczu.

– Masz rację. Noszę brązowe szkła kontaktowe. A okulary to tylko dekoracja, są w nich zwykłe szkiełka. Przyciemniłam też włosy i brwi. Skinął głową, a po chwili uśmiechnął się szeroko.

– Tak, pamiętam cię jako blondynkę. Wszyscy faceci chcieli się z tobą umawiać, ale ty nie byłaś zainteresowana.

– Byłam dopiero na pierwszym roku. Nie wiedziałam, czego chcę, szczególnie jeśli chodzi o facetów.

– Przypominam sobie, że robiono zakłady w akademiku, kto cię pierwszy dopadnie.

– Nic o tym nie wiedziałam. – Pokręciła głową. Miała ochotę się roześmiać. – Faceci potrafią być strasznie jednokierunkowi, prawda?

– Tak. Ja też taki byłem, tylko to mi w niczym nie pomogło, przynajmniej nie wtedy. Marzyłem, żebyś się umówiła właśnie ze mną, ale byłem zbyt nieśmiały, żeby ci to zaproponować. A teraz, Becky, wspólnie przebrniemy przez to wszystko. Nie jesteś już sama.

Nie mogła uwierzyć, że on to dla niej zrobi. Zarzuciła mu ręce na szyję i mocno się przytuliła.

– Dziękuję ci, Tyler. Bardzo ci dziękuję.

Poczuła jego ręce na plecach. Od dawna nie czuła się tak bezpieczna. Nie, tu nie chodziło o bezpieczeństwo, tylko o to, że nie była już sama.

– Byłoby dobrze, gdybyśmy zaczęli pokazywać się razem w mieście – powiedział, kiedy wreszcie odsunęła się od niego. -To by uśpiło wszelkie podejrzenia. Jestem tutejszy, więc kiedy będą cię widzieć razem ze mną, szybko wtopisz się w tło. Będę też zawsze nazywał cię Becky. Wydaje mi się, że media używały tylko imienia Rebecca…

– O ile wiem, to tak.

Tyler wsunął drewnianą piramidkę do kieszeni dżinsów i jeszcze raz uścisnął Becky.

– Żałuję, że nie powiedziałaś mi wszystkiego od razu, ale rozumiem cię – powiedział z ustami przy jej uchu. – Uważam, że to się szybko skończy. Trzy dni sensacyjnych wiadomości i po wszystkim.

Odsunęła się od niego, modląc się w duchu, żeby miał rację. Ale czy to możliwe? Szaleniec, który usiłował zabić gubernatora stanu Nowy Jork, nadal był na wolności. Policja nie mogła tak po prostu o tym zapomnieć. Problem polegał na tym, że ona nie miała już nic więcej do powiedzenia. A może powinna zadzwonić do detektywa Moralesa i powiedzieć mu, że już nic więcej nie wie, że podzieliła się z nimi wszystkimi swoimi wiadomościami? Natychmiast po wyjściu Tylera weszła do salonu i pospiesznie podniosła słuchawkę telefonu w obawie, że może się rozmyślić. Musi zrobić coś, żeby Morales jej uwierzył. Nie wiedziała, jak sprawna jest ich technika lokalizowania rozmówcy, musiała więc przeprowadzić tę rozmowę bardzo szybko, zanim dowiedzą się, skąd dzwoni. Natychmiast połączono ją z Moralesem, co już było cudem samym w sobie.

1 ... 4 5 6 7 8 9 10 11 12 ... 68
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)