Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Miasto utrapienia». Краткое содержание книги:

To historia chłopaka obdarzonego niezwykłymi zdolnościami, rozgrywająca się w scenerii współczesnej Warszawy. Patryk Wojewoda, główny bohater posiada niezwykły dar – słyszy cyfry, które wstukują ludzie korzystający z bankomatów. Od jego humoru zależy, co zrobi z czterema cyferkami PIN-u. Raz próbuje poderwać zgrabną blondynkę, innym razem wymierza grzywnę pewnemu właścicielowi złotej karty. To specyficzne hobby nie uchodzi uwadze policji… Nie zdradzając za wiele – tak rysuje się główny wątek powieści. Równie atrakcyjne są tu historie innych bohaterów – opowieści o romansach, kochankach, ucieczkach z fantazją – a także groteskowe wymysły uroczej kompaniji dziadka Patryka, Nepomucena. Jeden ze śmieszniejszych to obraz oszałamiającej koniunktury, jaka powstanie w Granatowych Górach (do złudzenia przypominających rodzinną Wisłę Pilcha), kiedy w absolutnej konspiracji osiądzie w nich na stałe sam Papież.
Powieść obfituje w liczne dygresje, gry językowe, celne obserwacje, a autor bawi się z czytelnikiem skomplikowanymi zabiegami narracyjnymi, by na końcu i tak go zaskoczyć. Naturalnie miłośnicy prozy Pilcha i tu odnajdą typowo pilchowskie (autobiograficzne?) motywy: są kobiety, są miłosne przechwałki, beznadziejne romanse, jest alkohol. Mimo dość ponurych wizji i obrazów, których Pilch nie szczędzi w Mieście utrapienia, książka jest pełna humoru i błyskotliwych dialogów.
1 ... 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78
Перейти на страницу:

O Esmeraldzie dalej nic nie słychać. Stryj Karol Adolf dalej ma pieniądze. Ksiądz Kubala dalej w świetnej formie. Po śmierci Papieża wieści o jego niedoszłej podróży do Granatowych Gór uległy paradoksalnemu wzmożeniu. Wszyscy mianowicie, nawet taki sceptyk w tej sprawie jak doktor Swobodziczka, zgodnie jęli utrzymywać, że Ojciec Święty umarł tuż przed wyjazdem do nas, że już był spakowany, że pilot śmigłowca już rozgrzewał silniki i studiował mapę naszych okolic.

Nienawidzę świata i ludzi i z tego powodu mam zamiar napisać druzgoczącą krytykę życia. Wiem: nikt dla mnie nie uczyni miejsca. Zostawiam wszystko. Uczę się porzucać. Studiuję okrucieństwo. Stygnę. Jestem zdruzgotany, jestem wypalony, wiele, bardzo wiele jest we mnie zniszczonego. Ratuję, co się jeszcze nie spaliło. Piszę i ćwiczę pamięć. Tych, co znam, zmuszam do wiecznego ruchu w mojej głowie. Nie liczę, że ktokolwiek da mi ukojenie. Jest inaczej. Niedzielne upalne popołudnie. Obnażone ramiona kobiet. Azjatyckie miasto, jego rytm, jego głosy. Oddycham jego chorobliwym oddechem, jego błotniste serce bije w moich trzewiach. Co wieczór rozbłyskują sceny teatrów, zapadnie ruszają w dół, ostrza gilotyn jadą w górę. Kloszardzi tańczą w podziemiach Dworca Centralnego. Pełen luz. Nikt nie wie, gdzie jestem. Nikt mnie nie poznaje. Faktycznie na wyglądzie zewnętrznym dawno położyłem lagę. Przesadna troska o wygląd z czasem nieubłaganie wiedzie do kurewskiego visage'u. Marlenia to miała. Coraz radykalniejsze zestawy, coraz ostrzejsze kreacje, coraz wyrazistszy makijaż. Zbrzydło mi szminkowanie trupów. Autor musi pielęgnować swoje wady. Kto opowie nasze historie? Kto opowiada nasze historie? Kto słyszy niesłyszalny łoskot śmigłowca nad Granatowymi Górami?

Na dnie kamiennej studni podwórza przy ulicy Siennej gram w piłkę. Wieczorem, za ćwierć albo za pół wieku, na wyrwanej z zeszytu kartce zapiszę pierwsze zdanie:

W roku 2000 w Warszawie mieszkał pewien młody człowiek, który nie radził sobie ze światem. Bez przesady – radziłem sobie.

1 ... 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)