Cerber: Wilk w owczarni [Cerberus: A Wolf in the Fold - pl]
- Автор: Чалкер Джек Лоуренс
- Серия: Czterej wladcy Rombu #2
- Год: 1994
- Язык: польский
- Год: Zysk i S-ka
- ISBN: 83-86211-28-8
- Переводчик: Konrad Majchrzak
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Cerber: Wilk w owczarni [Cerberus: A Wolf in the Fold - pl]». Краткое содержание книги:
Ktoś porywał ludzi i podstawiał zamiast nich doskonałe syntetyczne sobowtóry. Gdzieś w kosmosie obcy prowadzili badania nad Federacją, stosując doskonałe technologie. Trop prowadził na planetę Cerber i do jej władcy. Planeta Cerber była jednym ze światów Wardena. Istniejąca tam mikroskopijna forma życia wnikała we wszelką materię i każdy, kto został nią zainfekowany, umierał w momencie oddalenia się stamtąd. Można było tam dotrzeć, ale bez możliwości powrotu. Federacja miała jednak swoje własne technologie. Dzięki nim pozbawiła pamięci i osobowości umysł kryminalistki o imieniu Qwin Zhang, zastępując je pamięcią i osobowością swojego najlepszego agenta. Agenta tego — w ciele kobiety — zesłała na Cerber, planetę-więzienie. Cel misji: odnaleźć władcę, zabić go i przejąć ster rządów! Na Cerberze istniały jednak rzeczy i sprawy, o których Federacja nie miała pojęcia…
— Sądzisz więc, że wybór Czterech Władców był czymś więcej niż zwykłym oportunizmem? Hmmm.,. Laroo sugerował, że za tym wszystkim stał Kreegan; a ten z pewnością przejawiał skłonności do obrzydliwych i podstępnych intryg i do takiegoż zachowania. — Wyprostował się w swoim fotelu. — Postawmy sprawę jasno. Sugerujesz, że obcy nigdy nie zamierzali zaatakować nas w sposób bezpośredni. Że wojna, którą wybrali, to ta, którą właśnie teraz prowadzą. Że ich celem jest nasze załamanie i upadek wywołane wykorzystaniem naszych słabości, a nie podbojem.
— To wydaje się najbardziej logiczne.
Skinął głową. — I najmniej kosztowne ze wszystkich możliwości. Żadne z ich ludzi nie jest narażone na niebezpieczeństwo. Romb, a za jego pośrednictwem roboty wykonują całą brudną robotę. Załóżmy, iż masz rację, przedstaw mi wobec tego analizę sytuacji.
— Jeśli Czterej Władcy kierują sprawami w ten właśnie sposób, dokonując właściwego i poprawnego wyboru, wówczas ta metoda przyniesie rezultaty. Nie natychmiast. Być może nie będziemy sobie zdawać sprawy z rozmiarów ich sukcesu, nie zauważymy go nawet, dopóki nie będzie za późno. Ale dzięki obietnicy tych robocich ciał i z szansą na ucieczkę, koniec nie nastąpi z powodu porywania kluczowych osób i zastępowania ich, ale poprzez mobilizację najlepszych umysłów przestępczych z ostatnich siedemdziesięciu lat, umieszczaniu ich w tychże ciałach i kierowaniu przeciw osłabionej już i pełnej obcych agentów Konfederacji.
Scenariusz ten przeraził go. — Chwileczkę. Przecież mogliby użyć jedynie umysłów Cerberejczyków. Te z pozostałych planet posiadają inne odmiany organizmu wardenowskiego, które nie ustąpią miejsca po to, by umożliwić cerberyjską wymianę umysłów.
— Czyżbyś zapomniał o Procesie Mertona?
Zagwizdał i potrząsnął głową. — W tej sytuacji odnalezienie obcych i wywabienie ich na światło dzienne jest naszą jedyną nadzieją. A nie mamy żadnej pewności, że znajdują się oni gdzieś w pobliżu systemu Wardena. Wszystko to może być przecież wykonywane przez roboty i osoby trzecie wynajęte przez Czterech Władców.
— Być może któryś z pozostałych dwóch powie nam coś pewnego — zasugerował optymistycznie komputer. — Jeśli zaś nie, to może nasze patrole wewnątrzsystemowe będą miały więcej szczęścia.
— Dokonaj korelacji tego, co mamy, i przekaż gdzie trzeba — rozkazał. — A nam nie pozostaje nic innego, jak czekać dalej.
— Wykonuję.
Mężczyzna wrócił do swojej kwatery w module wielkiego statku patrolowego i usiadł na łóżku z kieliszkiem w dłoni. Był bardzo zaniepokojony tym, co usłyszał od komputera, a mimo to nie mógł się skupić na dłużej nad tym wielkim problemem i wielką intrygą.
Cal Tremon… Qwin Zhang… Ti… Dylan Kohl…
Jak słowa piosenki, które utkwią ci w mózgu i słyszysz je w kółko, czy chcesz tego czy też nie.
Nie potrafię przestać o was myśleć.