Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Научная фантастика » Wszystkie weyry Pern [All the Weyrs of Pern - pl]
Wszystkie weyry Pern [All the Weyrs of Pern - pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Wszystkie weyry Pern [All the Weyrs of Pern - pl]

Электронная книга - «Wszystkie weyry Pern [All the Weyrs of Pern - pl]». Краткое содержание книги:

Perneńczycy odkrywają miejsce, w którym wylądowali pierwsi osadnicy. znajdują tak komputer, którego banki pamięci umożliwiają zapoznanie się z historią przodków, technologią i nauką, jaką dysponowali. Urządzenie oferuje pomoc w zniszczeniu Nici. Niebawem jednak okazuje się, że nie jest to takie proste…
1 ... 67 68 69 70 71 72 73 74 75 ... 124
Перейти на страницу:

Breda nie potrzebowała wielu instrukcji co do karmienia Amaranth. Zabrała się do tego ze swobodą przywodzącą Lessie na myśl przypuszczenie, że dziewczyna pewnie musiała karmić dzieciaki w Cechu, który ją wychował. Ale jej życie w Weyrze będzie całkiem inne: Breda właśnie zyskała wielką rodzinę.

Lessa zajęła się mniej przyjemnymi obowiązkami dnia Naznaczenia: pocieszaniem odrzuconych kandydatek. F’lar już był z młodymi mężczyznami i chłopcami. Kiedy Lessa rozejrzała się szukając Nataly i Lorda Groghe’a, odnalazła ich z resztą rodziny przy jednym ze stołów. Manora dotarła tam przed nią, podała wino, klah i soki owocowe. Nataly usiłowała ukryć rozczarowanie i udawało jej się to całkiem nieźle, zauważyła Lessa, lepiej niż Sildze i Tumarze, które płakały, a ich rodziny nie wiedziały, jak je pocieszyć. Cony nie było nigdzie w pobliżu. Lessa zastanawiała się, z kim mogła pójść, ale doszła do wniosku, że rodzaj pociechy wybrany przez dziewczynę może pomóc jej lepiej niż inne.

Zatrzymała się, żeby porozmawiać krótko z Nataly i Lordem Groghe, a potem ruszyła dalej, by pomóc pocieszać Silgę i Tumarę.

Harfiarze zaczęli grać, i chociaż wielu gościom z początku brakowało humoru, muzyka wkrótce poprawiła ich nastrój. Służba rozlewała wino z bukłaków i podawała olbrzymie półmiski mięsa z rusztu. Jedzenie często jest najlepszym lekarstwem, pomyślała Lessa.

W końcu, kiedy smoczęta zasnęły w kojcach w barakach, Mistrz Weyrzątek pozwolił nowym jeźdźcom przyłączyć się do rodzin. W obecności honorowych gości uroczystość rozkręciła się jeszcze bardziej.

— Wspaniała młoda królowa, prawda? — zagaił Robinton. Przysiadł obok Lessy i przepił do F’lara, siedzącego naprzeciwko. — Pokazała się z najlepszej strony.

Lessa uśmiechnęła się i zaoferowała Robintonowi białe bendeńskie wino z bukłaka wiszącego na jej krześle.

— Czy to z powodu Amaranth F’lessan interesuje się tak bardzo wakatami na Południu? — Robinton zadał to pytanie bardzo niewinnym tonem, ale Lessa i F’lar zorientowali się, że jego zdaniem nowy Weyr jest naprawdę potrzebny.

— Chce się przenieść — parsknął F’lar.

— Spędza więcej czasu na Lądowisku niż tutaj — dodała Lessa. Mając trzech synów, każdego z inną kobietą, F’lessan starał się ich unikać. Dobrze dbał o dzieci, ale nie był gotów na stały związek bardziej niż którykolwiek z wolnych, przystojnych i lubianych jeźdźców spiżowych smoków. Manora nawet sugerowała, że nieobecność czarującego młodzieńca może zaowocować tym, że jedna czy dwie kobiety wybiorą sobie na partnerów starszych, bardziej statecznych jeźdźców.

Robinton uniósł brew, dając Lessie do zrozumienia, że już wie o wszystkim.

— F’lessan jest doskonałym eksploratorem. Czy szuka tylko miejsca na nowy Weyr?

Ale to F’lar podjął temat.

— Dlaczego? Niepokoi cię Torik?

Robinton przełknął nieco wina.

— Raczej nie. Teraz, kiedy ustalono, że Denol będzie dzierżawił Wielką Wyspę, Torik nadrabia u Siwspa stracony czas.

— No i? — przynaglił F’lar.

— Dobrze ukrył rozczarowanie, kiedy odkrył, że… hm… nie cały Południowy Kontynent należy do niego. Na szczęście zdecydował, że Południowy musi mieć siedziby obu nowych Cechów. Zdaje się, że on i Hamian odbyli całkiem głośną dyskusję na temat rośliny, której Hamian używa jako materiału izolacyjnego.

— To ta włóknista materia, o której mówi bez przerwy Bendarek? — spytała Lessa. — Wiesz, on naprawdę przejmuje się, że do wytwarzania papieru potrzeba tyle drzew.

— To prawda. — Robinton skinął stanowczo głową. — Rozumiem jego stanowisko. Ma rację, mówiąc, że do produkcji papieru powinno się używać chwastów rosnących w takiej obfitości na Południowym zamiast wycinać cenne lasy.

— Myślałam, że to Sharra odkryła tę roślinę i sposób jej użycia — powiedziała Lessa.

— Zdaje się, że tak twierdzi Torik — odparł Robinton, a jego oczy błysnęły szelmowsko. — Że znalazła to na jego terenie podczas jednej z ekspedycji, które dla niego prowadziła.

— Czy on kiedykolwiek będzie miał dość? — wybuchnęła Lessa.

— Wątpię — rzekł spokojnie Robinton.

— Czy też skończy się na tym, że będziemy walczyć z nim o tereny na Południowym? — ciągnęła Lessa, patrząc na niego ze złością, bo rozgniewał ją jego spokój.

— Moja droga Lesso, nikt, absolutnie nikt, nie rzuci wyzwania smoczemu jeźdźcowi czy jeźdźczyni. I miejmy nadzieję, że nigdy nie zdarzy się sytuacja, gdy będzie to możliwe.

— A Południowy Weyr? — przypomniał ostro F’lar harfiarzowi.

— Tak, tak, ale to nie była napaść, to było porwanie. — Robinton też nigdy nie zapomni czasu, gdy królewskie jajo Ramoth zniknęło z Wylęgarni i jak o mały włos nie doszło do wojny między smokami Bendenu a smokami jeźdźców z przeszłości, którzy w owym okresie mieli już swój Weyr na Południowym. Jednak nie chciał przypominać Przywódcom Weyru, że w tamtym czasie odnosili się do niego wrogo. Uniósł więc kielich i spojrzał prosząco na bukłak wiszący na krześle Lessy, a ona nalała mu wina. — To bardzo rozsądne z waszej strony, że wysyłacie F’lessana na eksplorację Południowego. Kiedy wyrusza?

— Powinien już tam być — Lessa uśmiechnęła się wymownie.

Wielki spiżowy Golanth szybował z F’lessanem na południowy zachód, wspomagany przez wynoszące prądy. Pod nimi rozciągały się rozległe równiny. Lekkie poczucie winy trochę psuło F’lessanowi przyjemność poznawania nowych terytoriów. Powinien był pracować nad tymi równaniami dla Siwspa, na którym wielkie wrażenie wywarł fakt, że młody spiżowy jeździec musi być obecny podczas Wylęgu w Benden. Ponieważ F’lessan nie pragnął wyjaśniać Nerze, Faselly i Brinnie dlaczego nie potrafi wybrać ostatecznie jednej z nich, cieszył się mogąc spędzić cały dzień posłusznie wypełniając rozkazy F’lara i Lessy.

Golanth tak dobrze się bawił, że F’lessan postanowił nie obciążać się niepotrzebnymi wyrzutami sumienia. Był niezwykle pilny w swoich studiach, nawet je lubił. Mówiąc prawdę, od dwóch Obrotów poświęcał więcej czasu Siwspowi niż Weyrowi, oprócz okresów Opadu Nici. Często latał jako drugi zastępca przywódcy skrzydła z T’gellanem i Wschodnim Weyrem lub z K’vanem w Południowym. Lubił walkę z Nićmi, a on i Golanth niezwykle zręcznie unikali Pobrużdżeń.

Jednak nie odważył się zapytać Lessy i F’lara, czy gdyby znalazł odpowiednie położenie dla nowego Weyru, byłby kandydatem na przyszłego Przywódcę. Ale nie miał na to zbyt wielkich nadziei. To prawda, że był dobrym zastępcą przywódcy skrzydła, znał się na sprawach związanych ze smokami, wiedział kim byli najlepsi jeźdźcy w każdym Weyrze i co wyrośnie ze smocząt w Bendenie, ale nie sądził, by ktoś chciał mu automatycznie powierzyć przywództwo Weyru. Dobrze wiedział, jak uzyskiwano taki zaszczyt: otwarty lot godowy dla wszystkich wolnych spiżowych smoków, a Przywódcą zostaje ten jeździec, czyjego smoka wybierze królowa.

Jestem duży i silny, odezwał się Golanth z lekką przechwałką. Złapałbym Lamath tamtego dnia, gdyby Litorth nie wykonał tego manewru „łap i nurkuj”. Ćwiczył z zielonymi! dodał płaczliwie.

F’lessan pocieszał swojego smoka głaszcząc go i wydając łagodne pomruki. Jego samego też to trochę zdumiało. Oczywiście, Celina była prawie w wieku Lessy, ale dla Golantha doścignięcie królowej stawało się sprawą honoru, a Celina była miła. Każdy mógłby być z nią szczęśliwy.

Chmura kurzu przyciągnęła uwagę F’lessana, więc poprosił Golantha, żeby skręcił w jej stronę.

Nie jestem teraz głodny, powiedział Golanth, gdy zbliżyli się na tyle blisko, żeby rozróżnić zady uciekających zwierząt.

1 ... 67 68 69 70 71 72 73 74 75 ... 124
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)