Mówca umarłych [Speaker for the Dead - pl]
- Автор: Кард Орсон Скотт
- Год: 1992
- Язык: польский
- Год: Pr
- ISBN: 83-85661-04-2
- Переводчик: Piotr W. Cholewa
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Mówca umarłych [Speaker for the Dead - pl]». Краткое содержание книги:
Nagroda Nebula 1986.
Nagroda Hugo 1987.
— Co chcesz wiedzieć?
— Co znajdzie Komitet, kiedy odczytają jej pliki. Jak działa Descolada.
— Dobrze — zgodziła się Ela. — Zrobi to dla Mira — spojrzała na niego wyzywająco. — Wiesz, ona naprawdę nas kocha. Dla jednego z dzieci zgodziłaby się rozmawiać nawet z tobą.
— To dobrze. Lepiej będzie, jeśli przyjdzie osobiście. Do biskupa, za godzinę.
— Tak.
Przez chwilę siedziała bez ruchu. Potem gdzieś' zwarła się synapsa; Ela wstała szybko i ruszyła do drzwi. Zatrzymała się. Wróciła, objęła go i pocałowała w policzek.
— Cieszę się, że wszystko powiedziałeś — oświadczyła. — Cieszę się, że wiem. Ucałował ją w czoło i odsunął. Kiedy zamknęła za sobą drzwi, usiadł na łóżku, potem położył się i leżał wpatrzony w sufit. Próbował sobie wyobrazić, co czuje Novinha. Wiem, że cierpisz, ale twoja córka biegnie teraz do domu, bo jest pewna, że zapomnisz o bólu i poniżeniu, by uczynić to, co jest konieczne dla ratowania twego syna. Przyjąłbym wszystkie twoje cierpienia, Novinho, za jedno dziecko, które tak by mi ufało.
ROZDZIAŁ 16
OGRODZENIE
Wielki rabi stoi na rynku. Zdarzyło się, że tego ranka mąż zyskał dowód cudzołóstwa swej żony. Tłum prowadzi winowajczynię na rynek, by ją ukamieniować. (Istnieje znana wersja tej historii, ale mój przyjaciel, Mówca Umarłych opowiedział mi o dwóch innych rabinach, którzy znaleźli się w takiej samej sytuacji. O nich właśnie chcę mówić Rabi występuje przed tłum i staje obok kobiety. Z szacunku dla niego ludzie cofają się i czekają z ciężkimi kamieniami w rękach.
— Czy jest między wami ktoś — mówi do nich — kto nie pożądał żony innego mężczyzny lub męża innej kobiety? Oni szemrają i odpowiadają mu:
— Wszyscy znamy żądzę, rabi, ale nikt z nas się jej nie poddał. Na to rabi:
— Klęknijcie więc i dziękujcie Bogu, że dał wam silną wolę.
Bierze kobietę za rękę i wyprowadza z rynku. Zanim ją puszcza, szepcze:
— Opowiedz sędziemu, kto ocalił jego kochankę. Niech wie, że jestem lojalnym sługą.
I tak kobieta przeżyła, gdyż społeczeństwo było zbyt zepsute, by bronić się przed chaosem. Inny rabi, inne miasto. Podchodzi do niej powstrzymując tłum i mówi:
— Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem.
Ludzie zatrzymują się zmieszani i zapominają o jedności wspominając własne grzechy. Pewnego dnia, myślą, mogę być jak ta kobieta. Chciałbym mieć nadzieję przebaczenia i jeszcze jednej szansy. Powinienem traktować ją tak, jak sam chciałbym być potraktowany. Kiedy rozwierają palce wypuszczając na ziemię kamienie, rabi chwyta jeden z nich, unosi wysoko nad głową kobiety i z całej siły ciska w dół. Kamień kruszy jej czaszkę i rozpryskuje mózg po bruku.
— I ja nie jestem bez grzechu — mówi ludziom. — Gdybyśmy jednak tylko tym, co są doskonali, powierzali wykonywanie prawa, prawo by wkrótce umarło, a nasze miasto wraz z nim.
I tak kobieta zginęła, gdyż społeczeństwo było zbyt sztywne, by znieść jej występek.
Najsłynniejsza wersja tej historii warta jest odnotowania, ponieważ jest tak obca naszym doświadczeniom. Na ogół społeczeństwa trwają pomiędzy rozkładem a rigor mortis i giną, gdy odchylą się za bardzo w którymkolwiek kierunku. Tylko jeden rabi ważył się oczekiwać od nas równowagi tak doskonałej, byśmy potrafili przestrzegać prawa, a jednocześnie wybaczać jego przekroczenie. Więc, oczywiście, zabiliśmy go.