Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Paragraf 22 - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Paragraf 22

Электронная книга - «Paragraf 22». Краткое содержание книги:

Powieść Hellera to utrzymana w konwencji czarnej groteski historia grupy amerykańskich lotników odbywających w czasie ostatniej wojny loty bojowe nad zajętymi przez Niemców obszarami Włoch. Walcząc z absurdem wojskowej biurokracji i kazuistyki, symbolizowanej przez tytułowy paragraf 22, bohaterowie najzwyczajniej w świecie usiłują ocalić swoje życie. Dziwactwa, a nawet szaleństwo ludzi nieustannie zagrożonych śmiercią okazują się działaniami całkowicie racjonalnymi w zetknięciu z szaleństwem wojskowej machiny.
Paragraf 22 to jedna z najbardziej radykalnie antymilitarystycznych i antywojennych książek w literaturze światowej.
Joseph Heller (ur. 1923) podczas II wojny światowej służył w amerykańskim lotnictwie bombowym stacjonującym we Włoszech. Po zwolnieniu z wojska i powrocie do Nowego Jorku pracował w wielu różnych zawodach, nosząc się przez cały czas z zamiarem napisania książki o swoich wojennych doświadczeniach.
Wydany w 1961 r. Paragraf 22 zyskał ogromy rozgłos, stając się tzw. powieścią kultową środowisk młodzieżowych – początkowo w USA, a później także w wielu innych krajach świata. Świadomość, że każda następna książka będzie porównywana z Paragrafem 22, paraliżowała inwencję autora, toteż dopiero po dłuższej przerwie Heller wydał powieść Coś sie stało (1974), następnie m.in. Good as Gold (1979), Bóg wie (1984), Namaluj to (1998) – jednakże żadna z nich nie dorównała sławą jego debiutanckiemu utworowi.
1 ... 60 61 62 63 64 65 66 67 68 ... 134
Перейти на страницу:

Generał Dreedle nareszcie odzyskał mowę.

– Wracaj do auta – rzuci! przez ramię do swojej pielęgniarki, która szła za nim wzdłuż frontu.

Pielęgniarka z uśmiechem podreptała do brązowego wozu sztabowego, zaparkowanego w odległości dwudziestu jardów na skraju prostokątnej polanki. Generał Dreedle odczekał w surowym milczeniu, aż trzasnęły drzwiczki samochodu, i dopiero wtedy spytał:

– Co to za jeden?

Pułkownik Moodus spojrzał na listę.

– To jest Yossarian, tato. Otrzymuje Lotniczy Krzyż Zasługi.

– Hm, niech mnie diabli – mruknął generał Dreedle i jego czerstwą, kamienną twarz zmiękczył wyraz rozbawienia. – Dlaczego nie macie na sobie ubrania, Yossarian?

– Bo nie chcę.

– Co to znaczy, nie chcecie? Dlaczego, do diabła, nie chcecie?

– Nie chcę i tyle, panie generale.

– Dlaczego on jest nie ubrany? – rzucił przez ramię generał Dreedle do pułkownika Cathcarta.

– Do ciebie mówi – szepnął pułkownik Kom przez ramię pułkownika Cathcarta, trącając go mocno łokciem w plecy.

– Dlaczego on jest nie ubrany? – zwrócił się pułkownik Cathcart do pułkownika Korna krzywiąc się z bólu i rozcierając miejsce, w które trafił go łokieć pułkownika Koma.

– Dlaczego on jest nie ubrany? – spytał pułkownik Korn kapitanów Piltcharda i Wrena.

– W zeszłym tygodniu nad Awinionem w jego samolocie został zabity jeden z żołnierzy, który go całego zakrwawił – odpowiedział kapitan Wren. – Przysięga, że nigdy już nie włoży munduru.

– W zeszłym tygodniu nad Awinionem w jego samolocie został zabity jeden z żołnierzy, który go całego zakrwawił – zameldował pułkownik Korn bezpośrednio generałowi. – Jego mundur nie wrócił jeszcze z pralni.

– A gdzie ma inne mundury?

– Też w pralni.

– A bielizna? – spytał generał Dreedle.

– Cała jego bielizna jest również w pralni – odpowiedział pułkownik Korn.

– To mi wygląda na wielką bzdurę – oświadczył generał Dreedle.

– Bo to jest wielka bzdura – potwierdził Yossarian.

– Proszę się nie obawiać – obiecał pułkownik Cathcart generałowi, spoglądając z pogróżką na Yossariana. – Obiecuję panu, panie generale, że ten człowiek zostanie ukarany z całą surowością.

– A co mnie to, u diabła, obchodzi, czy on zostanie ukarany, czy nie? – spytał generał Dreedle zdziwiony i poirytowany. – Ten żołnierz zasłużył na odznaczenie. Jeśli chce je otrzymać na golasa, to cóż to, u diabła, pana obchodzi?

– Jestem zupełnie tego samego zdania, panie generale! – podchwycił pułkownik Cathcart z żywiołowym entuzjazmem i otarł czoło wilgotną białą chusteczką. – Ale co pan o tym sądzi w świetle ostatniego okólnika generała Peckema na temat właściwego stroju wojskowego w strefie przyfrontowej?

– Peckem? – zachmurzył się generał Dreedle.

– Tak jest, panie generale – powiedział pułkownik Cathcart służalczo. – Generał Peckem zaleca nawet, abyśmy wysyłali naszych żołnierzy do walki w mundurach wyjściowych, aby wywierali dobre wrażenie na nieprzyjacielu, jeżeli zostaną zestrzeleni.

– Peckem? – powtórzył generał Dreedle mrużąc oczy ze zdumienia. – A co, u diabła, ma do tego Peckem? -

Pułkownik Korn znowu dźgnął pułkownika Cathcarta łokciem w plecy.

– Absolutnie nic, panie generale! – odpowiedział pułkownik Cathcart przytomnie, krzywiąc się z bólu i ostrożnie rozcierając miejsce, gdzie dostał łokciem pułkownika Korna. – I dlatego właśnie postanowiłem nie podejmować żadnych kroków, dopóki nie uzgodnię sprawy z panem generałem. Czy mamy zignorować całkowicie to zarządzenie?

Generał Dreedle zignorował go całkowicie, odwracając się z wyrazem złowrogiej pogardy, żeby wręczyć Yossarianowi pudełko z odznaczeniem.

– Przyprowadź moją dziewczynę z samochodu – polecił opryskliwie pułkownikowi Moodusowi i czekał nieruchomo, groźnie zmarszczony, z opuszczoną głową, dopóki pielęgniarka nie stanęła przy jego boku.

– Każ w kancelarii, żeby natychmiast odwołali moje ostatnie polecenie nakazujące żołnierzom noszenie krawatów podczas akcji bojowych – szepnął gorączkowo kątem ust pułkownik Cathcart do pułkownika Korna.

– Mówiłem ci, żebyś tego nie robił – roześmiał się pułkownik Korn – ale nie chciałeś mnie słuchać.

– Ćśśś! – ostrzegł go pułkownik Cathcart. – Korn, do cholery, co zrobiłeś z moimi plecami?

Pułkownik Korn znowu zachichotał.

Pielęgniarka generała Dreedle towarzyszyła mu wszędzie, nawet w pokoju odpraw przed akcją na Awinion, gdzie stała ze swoim cielęcym uśmiechem obok podwyższenia i rozkwitała jak żyzna oaza u boku generała Dreedle w swoim różowo-zielonym mundurze. Yossarian spojrzał na nią i zakochał się na zabój. Od razu stracił humor czując w środku pustkę i odrętwienie. Wpatrywał się z lekkim pożądaniem w jej pełne czerwone wargi i dołeczki na policzkach, podczas gdy major Danby monotonnym, dydaktycznym męskim buczeniem opisywał potężną koncentrację artylerii przeciwlotniczej oczekującej ich w Awinionie. Nagle z piersi Yossariana wyrwał się jęk rozpaczy na myśl, że może już nigdy nie zobaczyć tej cudownej kobiety, z którą nie zamienił w życiu ani słowa i w której był tak żałośnie zakochany. Dygotał i skręcał się ze smutku, strachu i pożądania, kiedy na nią patrzył; była tak piękna. Mógłby całować ślady jej stóp. Oblizał spierzchnięte, spragnione wargi lepkim językiem i znowu jęknął boleśnie, tym razem tak głośno, że ściągnął na siebie przestraszone, pytające spojrzenia lotników, którzy w czekoladowych kombinezonach i białych stębnowanych uprzężach spadochronów siedzieli na prostych drewnianych ławach.

Nately odwrócił się do niego z lękiem w oczach.

– Co tam? – szepnął. – Co ci jest?

Yossarian nie słyszał. Zżerało go pożądanie i obezwładniał żal. Pielęgniarka generała Dreedle była tylko troszkę pucołowata i jego zmysły były przeciążone do granic wytrzymałości złotą promiennością jej włosów i nieznanym dotknięciem jej miękkich, krótkich palców, krągłym, nie zasmakowanym bogactwem jej bujnych piersi w różowej, szeroko otwartej pod szyją koszuli i trójkątnym jędrnym, wypukłym pagórkiem u zbiegu ud i brzucha w obcisłych, dopasowanych zielonych oficerskich spodniach z gabardyny. Pożerał ją od czubka głowy do malowanych paznokci u nóg. Nie chciał się z nią rozstawać do końca życia. – Oooooooooooooch – jęknął znowu i tym razem cała sala zafalowała na dźwięk jego drżącego, przeciągłego westchnienia. Wśród oficerów na podwyższeniu zapanował niepokój i nawet major Danby, który właśnie przystąpił do uzgadniania zegarków, omal się nie zgubił przy odliczaniu sekund i nie musiał zaczynać od początku. Nately powiódł wzrokiem w ślad za znieruchomiałym spojrzeniem Yossariana przez całą długość sali i trafił na pielęgniarkę generała Dreedle. Zbladł i zadrżał, kiedy zrozumiał, co dręczy Yossariana.

1 ... 60 61 62 63 64 65 66 67 68 ... 134
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)