Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Детское действие » Tajemnica Magicznego Kręgu
Tajemnica Magicznego Kręgu - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Tajemnica Magicznego Kręgu

Электронная книга - «Tajemnica Magicznego Kręgu». Краткое содержание книги:

W „Tajemnicy Magicznego Kręgu” sympatyczna trójka młodych detektywów, stworzonych przez Alfreda Hitchcocka, musi się zmierzyć z serią niepokojących wydarzeń, koncentrujących się wokół niegdysiejszej gwiazdy srebrnego ekranu, a obecnie ekscentrycznej, żyjącej na odludziu damy – Madeline Bainbridge. Słynna kiedyś aktorka od trzydziestu już lat nie zagrała w żadnym filmie – mieszka samotnie, a wszystkie sprawy załatwia za nią pośrednik. Jej jedyną pasją jest – tak jak i za czasów gwiazdorstwa – czarna magia i spotkania Magicznego Kręgu. Trzej Detektywi natykają się na sprawę panny Bainbridge pracując jako pomocnicy biurowi w wydawnictwie. Okazuje się, że dama spisała wspomnienia z lat swojej wielkiej kariery i pragnie je wydać – w tym samym czasie zamierza też sprzedać telewizji taśmy ze swoimi dawnymi filmami. Kłopoty zaczynają się, kiedy ktoś kradnie rękopis pamiętników aktorki – wydawnictwo zostaje podpalone. Niebawem również odsprzedane spółce telewizyjnej taśmy filmowe znikają, a pojawia się list z żądaniem okupu. Policja ma swoich podejrzanych, którzy jednak nie wszystkim wydają się winni. Młody właściciel wydawnictwa zwraca się więc o pomoc do Trzech Detektywów.Jupiter, Bob i Pete – bohaterowie całej serii – pilnie badają wszystkie poszlaki, nierzadko lądując przez to w kłopotach. Jednemu z nich przyjdzie omal nie udusić się w bagażniku zamkniętego samochodu, zanim tajemnica nie zostanie rozwikłana. A jest tu wiele pytań – bo czy taśmy i pamiętniki ukradła ta sama osoba? Czy wuj właściciela firmy sam podpalił wydawnictwo, aby ukryć nadużycia finansowe? Kto przed laty tworzył całe grono Magicznego Kręgu i gdzie są ci ludzie dzisiaj? Przede wszystkim zaś, choć może to pytanie zabrzmieć śmieszne – czy panna Bainbridge naprawdę posiadła czarną magię? Jedyna osoba, która mogłaby coś o tym powiedzieć, wyszła pewnego dnia żegnana słowami „obyś się powiesił”, a następnego wieczora znaleziono ją przy roztrzaskanym samochodzie, zwieszającą się z gałęzi drzewa na urwanym pasie bezpieczeństwa…
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 26
Перейти на страницу:

– Wuju, oni muszą zadawać sprawdzające pytania – tłumaczył Beefy.

– Chcesz powiedzieć, iż muszą udawać, że zapracowali na swoje pieniądze? – warknął William Tremayne. – Mam tylko nadzieję, że ustalą naszą należność bez zwłoki. Urządzenie biura w nowym miejscu i uruchomienie wydawnictwa będzie kosztowało fortunę.

– Mógłbym je już uruchomić, gdybym tylko odzyskał ten rękopis! – powiedział Beefy.

– Więc go szukaj!

– Szukałem! Nie ma go tutaj!

– Beefy, czy pozwolisz, że my poszukamy? – zapytał Jupiter. – Jeśli mówisz, że go tu nie ma, to pewnie tak jest, ale nie zawadzi sprawdzić.

– Dobra, szukajcie – Beefy usiadł i utkwił wzrok w swoim wuju, a chłopcy wzięli się do przeszukiwania całego pomieszczenia.

Zajrzeli pod wszystkie meble, do każdego kredensu i do szafy bibliotecznej. Nigdzie nie było rękopisu wspomnień dawnej gwiazdy.

– Rzeczywiście, Beefy, tu go nie ma – powiedział w końcu Jupiter. – Zacznijmy teraz od początku. Kiedy ostatnio miałeś manuskrypt?

Bob wyjął z kieszeni notes i usiadł obok Beefy'ego, gotów do zapisywania.

– Zeszłego wieczoru – mówił Beefy – jakiś kwadrans po dziewiątej lub wpół do dziewiątej. Wyjąłem manuskrypt z teczki i zacząłem go czytać, ale nie mogłem się skupić, bo byłem zbyt wzburzony pożarem i widokiem tego zakrwawionego człowieka. Odczuwałem potrzebę ruchu. Położyłem więc rękopis na stoliku i zszedłem na dół, na basen, popływać.

– Czy pan był tu w tym czasie? – zapytał Jupiter Williama Tremayne’a.

Starszy pan przecząco potrząsnął głową.

– Grałem w brydża z przyjaciółmi. Do domu wróciłem około drugiej nad ranem.

Jupe zwrócił się do Beefy'ego.

– Kiedy wróciłeś z basenu, rękopisu już nie było, prawda?

– Tak. Zauważyłem jego brak, gdy tylko wszedłem do pokoju.

– Czy drzwi mieszkania zostawiłeś zamknięte, kiedy byłeś na basenie? Czy w ogóle wychodzisz kiedykolwiek z mieszkania, nie zamykając zatrzasku w zamku?

– Nigdy, i jestem pewien, że zeszłego wieczoru były zamknięte, bo zapomniałem zabrać klucze. Musiałem prosić dozorcę, żeby tu przyszedł ze swoim uniwersalnym kluczem i wpuścił mnie do mieszkania.

Jupiter podszedł do drzwi frontowych, otworzył je i obejrzał dokładnie oścież i zamek.

– Nie ma żadnych śladów włamania. Drzwi wejściowe na dole są zawsze zamknięte, prawda? A to mieszkanie znajduje się na dwunastym piętrze. Ktoś więc musiał mieć klucze.

Beefy potrząsnął głową.

– Nikt nie ma zapasowych kluczy, nie licząc dozorcy, a to śmieszne jego podejrzewać. Ten człowiek pracuje tu od lat i nie ukradłby nawet wykałaczki!

Bob spojrzał na niego znad notesu.

– A więc tylko ty i wuj macie po parze kluczy?

– Nie, trzeci komplet kluczy schowałem w moim biurku w wydawnictwie. Trzymałem go tam na wypadek, gdybym zgubił swoje klucze. Ale ten komplet uległ zniszczeniu w czasie pożaru.

– Hmm, chyba tak – Jupe zamknął drzwi wejściowe, podszedł do okna i wyjrzał przez nie na dół na basen. – A więc ktoś wszedł do budynku, do którego niełatwo się dostać. Następnie wszedł do tego mieszkania, zobaczył na stoliku manuskrypt, zabrał go i wyszedł. Jak zdołał tego dokonać?

Pete podszedł do Jupe'a i również wyjrzał przez okno, ale patrzył nie w dół, lecz w górę.

– Przeleciał nad dachem i przez otwarte okno wylądował w mieszkaniu malutkim helikopterem. To jedyna możliwość.

– A może na miotle? – zażartował wuj Will. – Jeśli ktoś miał się tu dostać przez okno, miotła nadawałaby się doskonale i zawęziłaby krąg podejrzanych. Manuskrypt zabrała czarownica.

Beefy wytrzeszczył oczy w osłupieniu.

– Czarownica? – powtórzył. – To… zadziwiające!

– Dlaczego? – zapytał jego wuj. – Wolisz wersję z helikopterem?

– Dziwne, że powiedziałeś o czarownicy. Przed pójściem na basen, przeczytałem fragment rękopisu, w którym przedstawiono szaleńcze plotki o ludziach Hollywoodu. Panna Bainbridge opisuje na przykład przyjęcie u reżysera Aleksandra de Champleya. Pisze, że uprawiał czarną magię i nosił pentagram Szymona Magusa. W manuskrypcie był rysunek pentagramu – Beefy wyjął z kieszeni pióro i zaczął szkicować na odwrocie koperty: – Gwiazda pięcioramienna w kole. Bainbridge pisze, że była złota, a krąg wokół niej wysadzany rubinami. Słyszałem o Szymonie Magusie. Był czarownikiem w starożytnym Rzymie i ludzie wierzyli, że potrafi fruwać!

– Wspaniale! – zawołał wuj Will. – Stary przyjaciel Madeline Bainbridge ubrał się w pentagram Szymona Magusa i przyfrunął tu zabrać rękopis, żebyśmy nie odkryli, że jest złym czarownikiem.

– Jeżeli ktoś tu przyfrunął, to nie był na pewno Aleksander de Champley. Umarł dziesięć lat temu – powiedział Jupe. – Czy w rękopisie były jeszcze jakieś inne elektryzujące historie?

Beefy potrząsnął głową.

– Nie wiem! Przeczytałem tylko tę anegdotę. Zupełnie możliwe, że Madeline Bainbridge zna sekrety wielu osobistości Hollywoodu.

– To więc może być powodem kradzieży – powiedział Jupiter. – Ktoś z jej znajomych chciał zapobiec publikacji jej wspomnień!

– Ależ skąd ta osoba mogła wiedzieć, że rękopis jest tutaj? – zapytał Beefy.

– To proste! – Jupe ze zmarszczonym w skupieniu czołem zaczął chodzić po pokoju. – Beefy, zeszłego wieczoru zatelefonowałeś do Marvina Graya, żeby mu powiedzieć, iż manuskrypt jest bezpieczny u ciebie. Oczywiście Gray powtórzył to Madeline Bainbridge. Następnie Bainbridge zatelefonowała do któregoś z przyjaciół lub postąpił tak Gray. No i wiadomość się rozeszła.

– To nie panna Bainbridge rozgłosiła tę wiadomość – powiedział Beefy. – Marvin Gray mówił, że ona nie używa telefonu. Ale istotnie Gray mógł komuś o manuskrypcie powiedzieć, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Poza tym sekretarka panny Bainbridge wciąż z nią mieszka. Nazywa się Klara Adams. Ona mogła opowiedzieć komuś o całej sprawie.

– Oczywiście. Beefy, czy mógłbyś zaaranżować spotkanie z panną Bainbridge? – zapytał Jupe. – Zapytałbyś ją, o kim pisze w swoich wspomnieniach!

– Nie zgodzi się. Nie widuje się z nikim. Warunki umowy uzgadnia Marvin Gray.

– Porozmawiaj więc z Grayem – napierał Jupe. – Musiał czytać rękopis.

Beefy jęknął.

– Ale ja nie chcę rozmawiać z Grayem. Będzie się dopominał o zaliczkę, a ja nie mogę mu jej dać, póki nie przeczytam tekstu. Jak się dowie, że go nie mam, dostanie ataku serca!

– Więc mu tego nie mów. Powiedz, że w razie publikacji mogą wyniknąć pewne problemy prawne i że twój adwokat musi się co do tego upewnić, nim wypłacisz zaliczkę. Zapytaj go, czy panna Bainbridge ma dowody na poparcie historii, o których pisze. Spytaj, czy ona lub Klara Adams pozostają wciąż w kontakcie z kimś spośród dawnych znajomych.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 26
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)