Hiszpańscy żebracy [Beggars in Spain - pl]
- Автор: Кресс Нэнси
- Год: 1996
- Язык: польский
- Год: Pr
- ISBN: 83-86868-56-2
- Переводчик: Kinga Dobrowolska
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Hiszpańscy żebracy [Beggars in Spain - pl]». Краткое содержание книги:
Opowieść nominovana do nagrody Nebula w 1993, do nagrody Hugo w 1994.
A Susan dodała, jakby mówiła o tym samym:
— Dzwonili także Stewart Sutter, Kate Addams, Miyuki Yagai i ten twój sekretarz, jak mu tam. Powiedziałam wszystkim, że oddzwonisz.
— Nie oddzwonię.
— Jest ich więcej niż tuzin — powiedziała Susan.
Leisha nie odpowiedziała.
Pod nimi z frontowych drzwi wychynął Richard i powędrował w kierunku odległego płaskowyżu. Szedł wolno, powłócząc nogami. Wyglądało na to, że kierunek marszu nie ma dla niego żadnego znaczenia i pewnie tak było rzeczywiście. Niewiele spraw miało dla niego znaczenie. Znalazł się tu wyłącznie za sprawą Jordana, który nie wahał się długo, tylko wsadził go do samochodu i przywiózł. Obecnie Jordan rzadko kiedy się wahał. Jordan teraz działał. W chwilę później za Richardem powlokła się potężna sylwetka Joeya, który uwielbiał marsze dokądkolwiek.
— Uważasz, że proces Sharifi zniweczył ostatnią szansę na prawdziwą integrację Śpiących i Bezsennych, Ruchu Śpi-My i i głównego nurtu ekonomiki, tych, co mają i tych, co nie mają.
— Tak.
— Nie ma czegoś takiego jak ostatnia szansa, Leisho.
— Doprawdy? Więc jak to się dzieje, że jesteś umierająca? Przepraszam.
— Nie możesz się tu ukryć na wieczność, Leisho, tylko dlatego, że rozczarowałaś się do prawa.
— Nie ukrywam się.
— A co, u diabła, robisz? Przecież tak nie można, zwłaszcza ty nie powinnaś. Nie kłóć się ze mną. Mam intuicję z pogranicza wieczności. Wbrew sobie Leisha zaśmiała się.
— Masz cholerną rację: to śmieszne — powiedziała Susan. — A więc zadzwoń zaraz do Stewarta, Kate i Miyuki, i do tego twojego sekretarza.
— Nie.
Richard zniknął w ciemnościach, a za nim Joey. Jordan i Stella, trzymając się za ręce, ruszyli z powrotem w kierunku domu. Susan odezwała się z pozorną otwartością:
— Ja też żałuję, że nie ma tu Alice. Leisha pokiwała głową.
— Tak — dorzuciła Susan niezbyt zręcznie — dobrze byłoby zebrać wokół siebie całą swoją społeczność.
Leisha rzuciła na nią okiem, lecz Susan już pochłonięta była studiowaniem księżycowego blasku na piaskach pustyni. Pod nimi przemknęło jakieś małe stworzonko, a w górze zaczęły wschodzić gwiazdy — jedna, druga, trzecia…
KSIĘGA TRZECIA
Marzyciele
2075
Normy obowiązujące dla spokojnej przeszłości nie stosują się do burzliwej teraźniejszości. Sytuacja stała się bardzo trudna, a naszym obowiązkiem jest dostosować się do zaistniałej sytuacji. Przypadek nasz jest czymś zupełnie nowym, musimy więc myśleć w zupełnie nowy sposób i w nowy sposób działać. Musimy się wyzwolić.