Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Podróże z Herodotem». Краткое содержание книги:

Bywały okresy, kiedy wyprawy w przeszłość pociągały mnie bardziej niż moje aktualne podróże korespondenta i reportera. Działo się to w chwilach zmęczenia teraźniejszością. Wszystko w niej się powtarzało: polityka – przewrotne, nieczyste gry i kłamstwa, życie szarego człowieka – bieda i beznadziej, podział świata na Wschód i Zachód – ciągle ten sam. A podobnie jak kiedyś pragnąłem przekroczyć granicę w przestrzeni, teraz tak fascynowąło mnie przekraczanie granicy w czasie.
1 ... 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59
Перейти на страницу:

albo zagrzebanych w piasku, na podobieństwo przyczajonych, znieruchomiałych stworów.

Ale to, co wydobyli nurkowie, to tylko cząstka zatopionego świata. Podobnie jak ten, na którym dziś żyjemy, i ów, w głębinach morskich, jest różnorodny i bogaty. Są tam zatopione wyspy, a na nich zatopione miasta i wioski, porty i przystanie. Świątynie i sanktuaria, ołtarze i posągi. Są zatopione okręty i mnóstwo łodzi rybackich. Żaglowce kupców i czyhające na nich statki piratów. Na dnie leżą galery Fenicjan, a pod Sala-miną – wielka flota Persów – duma Kserksesa. Nieprzeliczone tabuny koni, stada kóz i owiec. Lasy i pola uprawne. Winnice i gaje oliwne.

Świat, który znał Herodot.

Co mnie jednak najbardziej przejęło, to ciemne pomieszczenie, tajemnicze niczym mroczna pieczara, w którym na stołach, w gablotach, na półkach leżą wydobyte z dna morza, podświetlone przedmioty szklane – czarki, miseczki, dzbaneczki, flakoniki, kielichy. Nie widać tego od razu, gdy sala jest jeszcze otwarta i do wnętrza wpada dzienne światło. Dopiero kiedy zamkną drzwi i zrobi się ciemno, kustosz przekręca kontakt. We wszystkich naczyńkach zapalają się żaróweczki, kruche, matowe szkło ożywa, zaczyna się mienić, jaśnieć, pulsować. Stoimy w głębokich, gęstych ciemnościach, jakbyśmy byli na dnie morza, na uczcie Posejdona, którego postać oświetlają, trzymając nad głowami lampki oliwne, asystujące mu boginie.

Stoimy w ciemności, otoczeni światłem.

Wróciłem do hotelu. W recepcji na miejscu zbolałego chłopaka stała młoda, czarnooka dziewczyna, Turczynka. Na mój widok zrobiła minę, w której profesjonalny uśmiech mający zachęcać i kusić turystów powściągany był przez nakaz tradycji, aby wobec obcego mężczyzny zachować poważną i obojętną twarz.

1 ... 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)