Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Ład Serca». Краткое содержание книги:

Ład serca uważany jest za pierwszy polski utwór nawiązujący do rozwijającego się w Europie nurtu humanizmu katolickiego i porównywany do powieści Georges’a Bernanosa i François Mauriaca. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu jednej nocy w białoruskiej wiosce, w której splatają się losy kilkorga osób, stających przed odwiecznym wyborem pomiędzy dobrem a złem. Główny bohater, rozdarty wewnętrznie katolicki ksiądz, szukający drogi do ładu serca, stara się zachować wierność swojemu powołaniu, mimo własnych wątpliwości, otaczającego go zła, ludzkich słabości i zbrodni popełnianych w jego parafii.
Wydaje się że narracja powieści bardziej eksponuje zło, które nieubłaganie musi zwyciężyć… Bohater, choć czasami jest bezsilny i niepojmujący działań Opatrzności, za wszelką cenę próbuje jednak ocalić swoją wiarę: Panie! Daj mi siłę, pozwól, bym był od siebie mocniejszy i żebym ponad siebie wyrósł, pozwól memu sercu przejrzeć Twój ład…
1 ... 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56
Перейти на страницу:

Podczas kiedy w Sedelnikach rozgrywały się te wypadki, Morawiec, nie mogąc się doczekać przyjścia księdza Siechenia, wywlókł się z szałasu i choć słaniał się z wyczerpania – ruszył w dalszą drogę. Sen pokrzepił go cokolwiek, gorączka opadła, wstąpiła w niego nadzieja, że zdoła się wyratować. Uszedł już spory kawałek, gdy natknął się na leżącego na ziemi proboszcza.

Ksiądz Siecheń był nieprzytomny, w gorączce nie poznawał nachylonego nad sobą mężczyzny. Morawiec znalazł przy nim chleb i małą butelkę wina, w portfelu pięćdziesiąt złotych. Chciwie zjadł razowiec i popił cienkim trunkiem. Wolność?

Las stał w ciszy, słychać było szelest opadającej mgły.

Długo siedział przy chorym. Nagle, jakby się zbudził ze snu, wstał i rozejrzał się dokoła. Wysoko prześwitywało szare niebo, blisko pachniała świeżą wilgocią ziemia. Dzięcioł kuł gdzieś niedaleko. Morawiec przymknął oczy i słuchał tego równego i czystego głosu. Potem przyklęknął i podźwignąwszy oburącz księdza Siechenia wziął go na ramiona.

Z tym ciężarem ruszył wolno w stronę Sedelnik.

Sierpień 1937 – kwiecień 1938

Jerzy Andrzejewski

***
1 ... 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)