Boża maszyneria [The Engines of God - pl]
- Автор: Макдевит Джек
- Год: 1997
- Язык: польский
- Год: Pr
- ISBN: 83-7180-650-7
- Переводчик: Kinga Dobrowolska
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Boża maszyneria [The Engines of God - pl]». Краткое содержание книги:
— My również przyjęliśmy podobne założenia.
— Jesteś pewna, że ta inskrypcja zawiera słowo „horgon”?
— Do pewnych granic, Richardzie. Żałuję, że nie mogę powiedzieć ci więcej, ale po prostu nie mam możliwości sprawdzenia wszystkiego.
— Te dwie okrągłe wieże są czymś wyjątkowym. Dachy nie są proste — jak reszta dachów w Oz. Wznoszą się dokładnie w kierunku odwrotnym do centrum. Wycelowane są w gwiazdy. Jakiż inny mogły mieć cel niż służyć jako wyznaczniki, za pomocą których wytyczono linię dla wzroku? Poprowadź linię przez środek każdego z dachów, od najniższego punktu do najwyższego — to jest przedłużenie linii prowadzącej z dokładnego, matematycznego środka Oz — i poprowadź dalej, w Kosmos. Pod kątem równym kątowi nachylenia dachu.
— Myślisz, że może tam być jakaś gwiazda, którą wiązano z hor-gonem…
— Psia Gwiazda.
— Tak. Ale jeśli to jest prawda, mnie nic na ten temat nie wiadomo. I nie mam pojęcia, kto mógłby coś wiedzieć.
— David Emory.
— Możliwe. — Nadal sprawiała wrażenie zadziwionej. — Jeżeli to takie proste, po co budowali całą resztę? Dlaczego nie zbudowali samych tylko wież?
— Przypuszczam — odparł Richard — iż można by posłużyć się argumentem, że nie chcieli, aby te wieże zostały przeoczone.
— Ale sądzisz, że jest w tym coś więcej…
— O, tak. Jest w tym coś więcej. — Nie ma co do tego wątpliwości. Niestety.
Wtorek, 10 czerwca, 2202
Drogi Dicku,
…odkrycie sześciennych satelitów mocno wszystkich poruszyło. Do wczoraj panowały wśród nas dość podzielone opinie na temat konieczności odzyskania maszyny drukarskiej George’a. Dziś, kiedy ponad wszelką wątpliwość ustalono związki między Quraquą a Nokiem, wszyscy podejmą każde potencjalne ryzyko, żeby tylko wydostać tę przeklętą rzecz. Tego rodzaju jednomyślność wzbudza we mnie niepokój — nawet kiedy sam ją podzielam.
Skoro więc biurokraci z Kosmika odmawiają nam przesunięcia ustalonych terminów choćby o włos — jest to czysta zbrodnia. Skontaktowałem się nawet z samym komisarzem, ale on powiada, że nic się nie da zrobić. Twierdzi — słusznie, moim zdaniem — że nikt, nie wyłączając mnie, nie przemówi Casewayowi do rozsądku. Historia przeklnie nas wszystkich…