Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Bracia Krwi [На польском] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Bracia Krwi [На польском]

Электронная книга - «Bracia Krwi [На польском]». Краткое содержание книги:

Kamień Pogan tkwił na polanie od wieków, na długo przedtem, zanim stanęli przy nim trzej chłopcy i zawarli braterstwo krwi, niechcący uwalniając niszczycielską siłę? Od tamtego czasu co siedem lat przez siedem dni mieszkańcy Hawkins Hollow popełniają straszliwe czyny a potem nic nie pamiętają. Ten zbiorowy obłęd sprawił, że miasteczko zyskało sobie ponurą sławę i opinię nawiedzonego. Zbliża się kolejny czas siódemki. Caleb Hawkins, potomek założycieli miasta, tego roku wyraźniej niż kiedykolwiek dostrzega działanie złych mocy. By z nimi walczyć, będzie potrzebował pomocy dwóch najlepszych przyjaciół, ale także Quinn Black, dziennikarki, która przyjechała rozwikłać zagadkę Hawkins Hollow, i która tak samo jak on widzi oznaki niedostrzegalne dla innych. Cal i Quinn są pierwszą parą w grupie sześciorga osób wybranych do walki ze złem czyhającym w ciemności?
1 ... 40 41 42 43 44 45 46 47 48 ... 71
Перейти на страницу:

– Hmm. – Quinn dodała tę informację do reszty danych, które przechowywała w głowie. – I czujesz się lepiej?

– Lepiej? – Layla poszła do małej jadalni, żeby postawić wazon z kwiatami na rozkładanym stole, który kupiły na pchlim targu. – Jestem bardziej zdecydowana. Nie wiem, czy to lepiej.

– Mam dla ciebie zajęcie.

– Dzięki Bogu. Jestem przyzwyczajona do pracy i jeszcze bardziej się denerwuję, kiedy nie mam nic do roboty.

– Chodź ze mną. Nie zostawiaj tu wszystkich kwiatów, powinnaś zabrać część do swojego pokoju.

– Pomyślałam, że będą do domu. Fox nie kupił ich dla mnie ani…

– Dał je tobie. Zabierz trochę na górę. Ja mogę wziąć tulipany. – Żeby zakończyć sprawę, Quinn sama wzięła mały wazon i smukłą butelkę. – Och, kawa.

– Ja to zrobię. – Layla nalała kawy dla Quinn, a dla siebie wzięła butelkę wody. – Czym będę się zajmować?

– Książkami.

– Mamy już książki z biblioteki.

– Te są z prywatnych zbiorów Estelle Hawkins. Niektóre to pamiętniki. Dopiero zaczęłam je przeglądać – wyjaśniła Quinn, gdy szły po schodach. – Wróciłam niedługo przed tobą, ale widziałam, że trzy napisała Ann Hawkins, po urodzeniu dzieci. Synów Milesa Denta.

– Ale pani Hawkins musiała już je czytać, pokazywać Calowi.

– To prawda, wszystkie zostały przeczytane i przestudiowane w tę i z powrotem. Ale nie przez nas, Layla. Mamy świeże spojrzenie, inny punkt widzenia. – Skręciła do pokoju Layli, postawiła kwiaty i idąc do gabinetu, wzięła od przyjaciółki kubek z kawą. – Już zapisałam pierwsze pytanie: gdzie są pozostałe?

– Pozostałe dzienniki?

– Reszta pamiętników Ann, bo założę się, że było ich więcej. Gdzie się podziały zapiski, które robiła, mieszkając z Dentem, kiedy była w ciąży? Mam nadzieję, że uda się rozwiązać tę tajemnicę. Gdzie są te pamiętniki i dlaczego nie ma ich z innymi?

– Jeśli nawet napisała coś więcej, to dzienniki mogły zostać zniszczone lub zaginąć.

– Miejmy nadzieję, że nie. – Quinn usiadła i z błyszczącymi oczami wzięła do ręki małą książeczkę oprawną w brązową skórę. – Bo myślę, że Ann znała odpowiedzi na nasze pytania.

Cal aż do siódmej nie mógł się wyrwać z kręgielni, a i tak wyszedł z poczuciem winy, że zostawia wszystko na głowie ojca. Późnym popołudniem zadzwonił do Quinn, żeby jej powiedzieć, że przyjdzie, kiedy tylko będzie mógł. Wydawała się roztargniona i poleciła mu tylko, żeby przyniósł coś do jedzenia.

Będzie musiała zadowolić się pizzą, pomyślał, niosąc pudełka po schodach. Nie miał ani czasu, ani okazji dowiedzieć się, na czym polegała jej zmiana stylu życia.

Pukając, poczuł na karku lodowaty podmuch i obejrzał się nerwowo przez ramię. Coś się wydarzy, pomyślał. Wiatr coś niesie.

Drzwi otworzył Fox.

– Dzięki Bogu, pizza i testosteron. Jestem tu w mniejszości, koleś.

– Gdzie jest estrogen?

– Na górze. Zakopany w książkach i notatkach. Layla robi wykresy. Popełniłem błąd i powiedziałem, że mam w biurze białą tablicę do pisania. Kazały mi ją tu przynieść i wtargać po schodach. – Gdy tylko Cal postawił pudełka na stole, Fox otworzył jedno i wziął kawałek pizzy. – Mówiły coś o kartach indeksowych. Kolorowych. Nie zostawiaj mnie tu więcej samego.

Cal chrząknął, otworzył drzwi lodówki i znalazł w niej to, o czym marzył – piwo.

– Może my nigdy nie byliśmy dostatecznie zorganizowani i dlatego umknęły nam jakieś szczegóły. Może… – Przerwał, gdy do kuchni wpadła Quinn.

– Cześć! Pizza. Och rety. Cóż, spalę ją siłą woli i rundką na siłowni jutro rano.

Wyjęła talerze i podała jeden Foxowi, który już kończył pierwszy kawałek, po czym zwróciła się do Cala z tym swoim uśmiechem.

– Masz dla mnie coś jeszcze? Cal pochylił się i pocałował ją w usta.

– Mam to.

– Co za zbieg okoliczności, właśnie na to miałam ochotę. Może jeszcze trochę? – Złapała go za koszulę i pociągnęła w dół na dużo dłuższy pocałunek.

– Chcecie, żebym wyszedł? Mogę zabrać ze sobą pizzę?

– Właściwie… – zaczął Cal.

– Dobra, dobra. – Quinn poklepała go po piersi, żeby się odsunął. – Mamusia i tatuś tylko mówili sobie „dzień dobry” – wyjaśniła Foxowi. – Chodźmy do jadalni i zjedzmy jak cywilizowani ludzie. Layla już schodzi.

– Dlaczego ja nie mogę przywitać się z mamusią? – poskarżył się Fox, gdy Quinn wyszła z talerzami.

– Bo wtedy musiałbym stłuc cię do nieprzytomności.

– Już to widzę. – Rozbawiony Fox wziął pudełka z pizzą i ruszył za Quinn. – Weź trunki, bracie.

Gdy tylko usiedli, rozłożyli talerze i serwetki i nalali napoje, do jadalni weszła Layla z jedną dużą i kilkoma mniejszymi miskami.

– Zrobiłam to wcześniej. Nie wiedziałam, co przyniesiesz – powiedziała do Cala.

– Przygotowałaś sałatkę? – spytała Quinn.

– Moja specjalność. Kroisz, siekasz, mieszasz. Żadnego gotowania.

– W takim razie muszę być grzeczna. – Quinn porzuciła marzenie o dwóch kawałkach pizzy i poprzestała na jednym oraz na porcji sałatki Layli. – Zrobiłyśmy pewne postępy – powiedziała, nabierając na widelec pierwszy kęs.

– Tak, zapytaj panie, jak się robi świece z łoju lub przetwory z malin – poradził Fox. – Mają to w małym palcu.

– Zapewne niektóre informacje, które znalazłyśmy w tych książkach, nie odnoszą się bezpośrednio do naszej sytuacji – poinformowała go Quinn – ale pewnego dnia podczas awarii prądu mogę zażegnać kryzys, robiąc świece z łoju. Mówiąc o postępach, miałam na myśli to, że dzienniki Ann zawierają dużo ciekawych szczegółów.

– Czytaliśmy je – przypomniał jej Cal. – Kilkanaście razy.

– Nie jesteście kobietami. – Uniosła palec. – A Essie jest kobietą, ale należy do rodziny, która jest częścią tego miasta i jego historii i bez względu na to, jak bardzo starała się zachować obiektywizm, mogła nie dostrzec pewnych niuansów. Pierwsze pytanie: gdzie są pozostałe tomy?

– Nie istnieją.

– Nie zgadzam się. Po prostu ich nie znaleźliśmy. Essie powiedziała, że dostała te pamiętniki od ojca. Dzwoniłam do niej, żeby się upewnić, ale on nigdy nie wspominał o innych.

– Gdyby się zachowały – upierał się Cal – to Essie by je dostała.

– O ile on sam je miał. Sporo czasu dzieli wiek szesnasty i dziewiętnasty – przypomniała Quinn. – Przedmioty zmieniają miejsce, gubią się, zostają wyrzucone. Według ustnych przekazów twojej rodziny Ann Hawkins mieszkała przez większość życia w budynku, w którym teraz mieści się ośrodek kultury, a kiedyś była tam biblioteka. Książki, biblioteka. Bardzo ciekawe.

– Biblioteka, którą babcia znała na wylot – odparł Cal. – Nie znajdziesz tam ani jednej książki, o której by nie wiedziała. I jeszcze pamiętniki? – Potrząsnął głową. – Miałaby je, gdyby tam były.

– Może zostały naprawdę dobrze ukryte. Albo nie było jej dane ich odnalezienie, nie w tamtym czasie.

– Bardzo wątpliwe – uznał Fox.

– I warte rozważenia. Na razie, ponieważ Ann nie datowała swoich zapisków, próbujemy z Laylą umieścić je w czasie, kierując się tym, co pisze o swoich synach. W pamiętniku, który uznałyśmy za pierwszy, mają dwa albo trzy lata. Na początku następnego mają już pięć, Ann bardzo dokładnie opisuje ich urodziny, a pod koniec około siedmiu lat. W trzecim są już chyba młodymi mężczyznami, mogą mieć z szesnaście lat.

– Brakuje zapisków z wielu lat.

1 ... 40 41 42 43 44 45 46 47 48 ... 71
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)