Dzieci Diuny [Children of Dune - pl]
- Автор: Херберт Фрэнк
- Серия: Diuna #3
- Год: 1992
- Язык: польский
- Год: Phantom Press
- ISBN: 83-7075-060-5
- Переводчик: Marek Mastalerz
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Dzieci Diuny [Children of Dune - pl]». Краткое содержание книги:
Od pewnego czasu w mieście Arrakin pojawia się starzec zwany Kaznodzieją i wygłasza dziwne przemowy do wciąż tłumnie przybywających na Diunę pielgrzymów. Kim jest? Czy tylko na wpół szalonym mistykiem, czy może kimś więcej?
Idaho potrząsnął głową. Co mogły zrobić łasice rodu wobec pazurów tych rozmiarów, które widział w wizji? Alia miała jednak rację. Właściwe ulokowane łapówki, jeden znajomy Nawigator Gildii i dowolne miejsce na Pustych Kwadratach, które posłużyłoby za lądowisko. Gildia będzie się opierała podjęciu frontalnego ataku na ród Atrydów, ale jeżeli suma okaże się dostatecznie wysoka… Gildię można było traktować jako coś w rodzaju bariery geologicznej, która atak czyniła trudnym, ale nie niemożliwym. Powszechnie znano ulubiony wykręt, że służyli jako „agencja transportowa”. Nie mogli przecież przewidzieć, do czego miał być użyty jeden szczególny ładunek.
Alia przerwała ciszę czysto fremeńskim gestem — podniesieniem pięści z ustawionym poziomo kciukiem. Gestowi towarzyszyły tradycyjne słowa: „Wyzywam Walkę Hurganu”. Stało się oczywiste, iż uważa się za jedyny logiczny cel zamachów, a gestem protestowała przeciwko wszechświatowi pełnemu gróźb. Mówiła, że rzuci wiatr śmierci na każdego, kto ją zaatakuje.
Idaho nie protestował. Wiedział, że już go nie podejrzewa. Wracał do Tabr, a ona będzie oczekiwać sprawozdania z perfekcyjnie przeprowadzonego porwania lady Jessiki. Podniósł się z otomany w nagłym przypływie gniewu, myśląc: „Gdyby Alia była celem! Gdyby tylko zabójcy mogli dostać się do niej!” Przez chwilę trzymał dłoń na nożu, ale nie mógł zabić jej teraz. Może i lepiej, że umrze jako ofiara, niż gdyby miała żyć zhańbiona i zaszczuta.
— Tak, wracaj już do Tabr — powiedziała Alia, błędnie interpretując wyraz twarzy Idaho: jako przejaw troski o nią.
„Jaka byłam głupia, podejrzewając Duncana! On jest mój, nie Jessiki!” — pomyślała. Żądanie plemion naprawdę ją zdenerwowało, stwierdziła ze zdziwieniem. Machnęła ręką w geście pożegnania, gdy wychodził.
Idaho opuścił Izbę Rady, czując wewnętrzną pustkę. Alia została oślepiona nie tylko przez obce opętanie, stawała się też z każdym kryzysem coraz bardziej szalona. Minęła już punkt, którego przekraczać nie powinna. Co mógł zrobić dla ratowania bliźniąt? Kogo powinien przekonać? Stilgar uczynił wszystko, co możliwe, aby zabezpieczyć dzieci, i niczego więcej nie należało od niego wymagać.
Zatem lady Jessika?
Tak, musiał rozważyć tę możliwość. Jessika mogła być jednak zbyt głęboko uwikłana w spisek zakonu żeńskiego. Nie żywił złudzeń co do postawy tej atrydzkiej konkubiny. Uczyniłaby wiele na rozkaz Bene Gesserit — zwróciłaby się nawet przeciw swym wnukom.
Dobre sprawowanie rządów nigdy nie zależało od aktów prawnych, ale od osobistego charakteru rządzących. Machina sprawowania władzy zawsze podlega woli tych, którzy nią kierują. Najistotniejszym elementem rządzenia jest przeto metoda wybierania przywódców.