Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Pianista». Краткое содержание книги:

Gdy pisz? te s?owa, do oskarowej gali 2003 pozosta?o jedynie kilka godzin. Film Pianista Romana Pola?skiego ma szans? na zdobycie a? siedmiu statuetek. Nigdy nie twierdzi?em, ?e ilo?? zdobytych Oskar?w lub nominacji jest wyznacznikiem jako?ci filmu. Mimo wszystko mi?o jest wiedzie?, ?e obraz b?d?cy w du?ej cz??ci produkcj? polsk? zdoby? tak wielki, mi?dzynarodowy mir. D?ugo nie zdawa?em sobie sprawy, i? Pianista to tylko ekranizacja tak samo zatytu?owanej ksi??ki. Dowiedzia?em si? o tym dopiero wtedy, gdy wspomnienia W?adys?awa Szpilmana wydane w twardej, czarnej oprawie, wpad?y w moje r?ce.
1 ... 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45
Перейти на страницу:
7.

Jacy byli Żydzi, którym udało się przeżyć Holocaust? Silni? – Z pewnością, cokolwiek by to znaczyło. Odważni? -Tak, nawet jeśli ze śmiertelnego strachu. Sprytni? – Może.

Czy zdarzały się w tych kataklizmach pełne poświęcenia przyjaźnie? -Tak. Czasami. Czy ci straceńcy znali bezinteresowną miłość bliźniego? – Tak, często. Czy zdarzał się u tych wyklętych brutalny egoizm? – U wielu. Czy majątek, np. pieniądze, odgrywał rolę? – Tak, czasami. Dobre kontakty? – Oczywiście, jak zawsze w życiu.

Zdolności? Znajomość języków? Sława? Zdrowie i młodzieńcza energia? Przytomność umysłu?

Zdarzały się wśród głodujących przypadki kanibalizmu? – Tak, ale zadziwiająco rzadko, podobnie jak w oblężonym Leningradzie. Prawdziwymi ludożercami byli doskonale odżywieni hitlerowcy.

Co było najbardziej życiodajnym eliksirem w czasach masowej zagłady? – Beznadziejna nadzieja, czyli nadzieja, o której się mawia, że zawsze umiera ostatnia.

Czasem ratunek przynosił kawałek spleśniałego chleba, znaleziony w kieszeni jakiegoś zmarłego. Co pomagało tam, gdzie nic już nie mogło pomóc? – Często jakaś wstrząsająco lekkomyślna i związana z największym ryzykiem pomoc z zewnątrz.

Tak. To były atuty w walce o przeżycie. Ale nigdy nie było ich zbyt wiele. Właściwie nie istniała jakakolwiek droga ratunku.

8.

Spotkałem kiedyś w Izraelu swą starą przyjaciółkę z czasów NRD. Stała się w Izraelu gorliwym ortodoksa i wierzy bezgranicznie swojemu zwariowanemu rabinowi: Oświęcim był karą Boską. Pan chciał jeszcze raz pokazać grzesznym Żydom, kto naprawdę jest Bogiem. Jest to w moich oczach szalona bzdura o szalonych zbrodniach Holocaustu. A przy okazji: najgłupsi z Niemców czują się rozgrzeszeni. Więcej: uważają się – o zgrozo! – za narzędzie w rękach Boga.

Myślę tu o przerażającym fragmencie z Księgi Powtórzonego Prawa, z 28 rozdziału, wers 49 do 62, gdzie Bóg swojemu grzesznemu narodowi żydowskiemu przepowiadał:

„Pan ześle na was z daleka naród… którego języka nie zrozumiecie… będzie spożywał przychówek waszego bydła i waszej krainy, aż was nie wytępi; i nic nie pozostawi ze zboża, moszczu, oleju i owoców… i będziecie stali przerażeni we wszystkich grodach… będziecie spożywali owoce własnego ciała, ciało waszych synów i córek… bo będziecie z braku wszystkiego, potajemnie jeść w strachu i potrzebie… – bo nie słuchaliście głosu Pana – Boga waszego…”

9.

Nie jest moim zadaniem rozwiązywanie talmudycznych zagadek, ale zapytałbym cicho: dlaczego zginęli właśnie ci najubożsi i najpobożniejsi Żydzi ze Wschodu, podczas gdy paręset tysięcy najbardziej bezbożnych, zasymilowanych Żydów zachodnich mogło się uratować w Anglii lub na kontynencie amerykańskim? Według jakiego klucza diabelskiego przypadku Bóg pozwolił pojedynczym Żydom, zamkniętym już w wagonach dla bydła, wydostać się z nich przez zadrutowane otwory wentylacyjne?

10.

I jeszcze jedno pytanie dotyczące tej książki: dlaczego jeden z tych godnych pogardy żydowskich policjantów wyratował z Umschlagplatzu właśnie tego tak spolonizowanego Władysława Szpilmana? Bardziej żydowscy Żydzi potulnie pozwalali się wtoczyć do cuchnących chlorem wagonów i jeszcze w komorach gazowych do ostatniego tchu modlili się „Słuchaj, Izraelu…!” w swoim hebrajskim Sz'ma Jisrael! Skąd znam tak absurdalne szczegóły, jakbym miał wiadomości z „tamtej strony”? Istnieli tzw. Hojjuden, jeńcy-robotnicy w Treblince. Po powstaniu kilku z nich udało się uciec.

W obozie zagłady w Treblince nie było takich selekcji jak w Oświęcimiu, gdzie z reguły dziesięć procent przybywających rejestrowano jako siłę roboczą i tatuowano na lewym ramieniu niebieskim numerem. W Treblince nie było żadnych selekcji. A mordowano tam nie za pomocą szybko działającego gazu Cyklon-B, lecz spalinami dieslowskich silników.

11.

Często opisywany fenomen u ocalonych z gett i obozów: męczy ich paraliżujący wstyd, że to właśnie im udało się przeżyć. Na ich barkach spoczywają góry zwłok – przyjaciele, rodzina, własne dzieci, prawie cały naród. I tak cierpią, ci oszczędzeni przez los, mękę niezawinionej winy, która nasila się, im bardziej wszystko oddala się w czasie.

Wiele z ofiar, które przeżyły, odczuwa strach przed niewinnym pytaniem: dlaczego przeżyłeś właśnie ty? (pytanie to zadają sobie sami). Ten, kto takie pytania zadaje, wbił sobie do głowy regułą, która rodzi poczucie winy: brutalni egoiści przeszli przez to piekło bez uszczerbku, zaś szlachetni i dobrzy ludzie zginęli. Tego typu myśli dowodzą głupoty i są wręcz obraźliwe.

12.

Gdy czytam w tej książce o szynach kolejowych, o transportach, które szły do Treblinki, gdy myślą o pociągach śmierci do Oświęcimia, odzywa się stary bóclass="underline" dlaczego alianci, którzy przecież o wszystkim wiedzieli, nie zrzucili przynajmniej kilku bomb na tory oraz mosty kolejowe? Biała plama w historiografii… Jurgen Fuchs (znany niemiecki historyk) postawił kiedyś mądre, a zarazem naiwne pytanie: dlaczego zacni żołnierze Wehrmachtu nie zastrzelili tych kilku SS-manów i nie uwolnili Żydów z pociągów śmierci?

13.

Krótko przed powstaniem w Getcie Warszawskim Władysławowi Szpilmanowi udało się przedostać do „aryjskiej” części Warszawy. Nie uczestniczył zatem w tym ostatnim, rozpaczliwym, zbrojnym akcie walki w getcie. Nie była to walka „na śmierć i życie”. Była to walka „na śmierć”. Walka o to, by umrzeć, walcząc.

14.

Nie ma ofiar pierwszej bądź drugiej kategorii. Jedni umierali pośród skomlących ludzi w komorze gazowej, inni -jak głoszą słowa pieśni partyzanckiej z wileńskiego getta – „z pistoletem w dłoni…” Komuż wolno byłoby różnicować moralnie te ofiary?

Władysław Szpilman należy do obu kategorii – bojownika i ofiary: jak wynika z jego pamiętnika, brał bezpośredni udział w heroicznym ruchu oporu. Zaliczał się do tych, którzy w kolumnach byli codziennie wyprowadzani do pracy po „aryjskiej” stronie miasta. Szmuglował przy tym do getta nie tylko chleb i kartofle, ale również amunicje, dla bojowników żydowskich. Wspomina ten bohaterski czyn w szlachetny sposób – na marginesie.

15.

Zauważyłem jeszcze jedno: autor nie zna uczucia mściwości. Powiedział mi kiedyś w Warszawie, gdy zmęczony podróżami pianistycznymi po świecie siedział przy swoim, już rozstrojonym fortepianie, jedno na wpół ironiczne, na wpół śmiertelnie poważne zdanie: „Jako młody człowiek studiowałem dwa lata muzyką w Berlinie. Nie mogą zrozumieć, co stało się z tymi Niemcami… byli przecież zawsze taaacy muzykalni!”

16.

Książka ta doskonale charakteryzuje stosunki panujące w Getcie Warszawskim. Szpilman opowiada o wszystkim tak, że głębiej pojmujemy to, co już wcześniej podejrzewaliśmy: getta i obozy koncentracyjne z ich barakami, wieżami strażniczymi i komorami gazowymi nie były w żadnym razie ośrodkami odosobnienia kształtującymi szlachetne charaktery. Głód nie uszlachetnia.

Aby wyrazić to wprost: kto był łotrem, pozostał nim również za drutami kolczastymi. Ale nie było i na to żadnych reguł. Niejeden prymitywny złodziejaszek zachowywał się w getcie lub w obozie lepiej niż wykształceni i powszechnie szanowani obywatele.

1 ... 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)