Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Brudnopis
Brudnopis - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Brudnopis

Электронная книга - «Brudnopis». Краткое содержание книги:

Do niedawna popularny w wąskim kręgu miłośników fantastyki, obecnie, dzięki filmowi Nocznoj Dozor” (w Polsce znany jako Straż Nocna) – najsłynniejszy i najlepiej sprzedający się w Rosji autor Siergiej Łukjanienko prezentuje swoją nową powieść Cziernowik” (Brudnopis).
Tych, którzy spodziewali się, że pochłonięty pracą nad kolejnym filmem pisarz obniży loty i nowa, wydana po dłuższej przerwie książka okaże się – delikatnie mówiąc – nie tak dobra jak poprzednie, czekało przyjemne rozczarowanie – Brudnopis nie odbiega poziomem od innych utworów tego pisarza – mówiąc po prostu, jest równie świetny. Najwyraźniej skazany na sukces Łukjanienko nie umie pisać nudnych książek.
Dwudziestokilkuletni Kirył Maksymow, manager w firmie komputerowej, właściciel skromnej kawalerki i psa wraca pewnego dnia do domu i zastaje tam… nieznajomą kobietę. Przekonany, że to złodziejka wzywa milicję, woła sąsiadów na świadków… ale cała sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana – okazuje się, że Natalia Iwanowa (tak nazywa nieznajoma aferzystka) jest nie tylko zameldowana w tym mieszkaniu – i to od 3 lat! ale ma również dokumenty potwierdzające prawo własności. Więcej! Mieszkanie Kiryła wygląda jak po remoncie – zmieniona glazura, terakota, meble, kolor ścian… Ba! Nawet pies nie poznaje swojego pana! Kiryłowi nie pozostaje nic innego jak wycofać się z pola boju i już w mieszkaniu rodziców (chwilowo przebywających na wakacjach) zastanowić nad możliwością odzyskania podstępnie odebranego lokum.
Następnego dnia zdeterminowany bohater rozpoczyna biurokratyczną wycieczkę po urzędach – ma nadzieję, że znajdzie jakiś dokument potwierdzający jego prawo do mieszkania. Niestety, czeka go gorzkie rozczarowanie – wszędzie, i w administracji, i u notariusza jako właściciel mieszkania figuruje Natalia Iwanowa. Tknięty złym przeczuciem Kirył zaczyna sprawdzać swoje dokumenty w innych miejscach – u operatora telefonu komórkowego, w banku, w przychodni… Efekt przerasta jego najśmielsze oczekiwania – wszędzie widnieje nazwisko obywatelki Iwanowej! Wygląda na to, że nieznani sprawcy wzięli się za sprawę na poważnie i dla większej pewności wykasowali” Kiryła Maksymowa z biurokratycznej rzeczywistości.
Kompletnie zdezorientowany Kirył dzwoni do pracy, żeby usprawiedliwić nieobecność – i tutaj również czeka go przykra niespodzianka – bezpośredni zwierzchnicy nie poznają go po głosie, nie kojarzą jego nazwiska i w ogóle pierwszy raz słyszą o jego istnieniu!
Sytuacja przedstawia się coraz gorzej i coraz bardziej surrealistycznie. Pozbawiony psa, domu, pracy, telefonu, wszelkich biurokratycznych dowodów swego istnienia, Kirył zaczyna tracić również przyjaciół i bliskich. Przelotni znajomi w ogóle go nie poznają, serdeczni przyjaciele z trudem przypominają sobie, kim jest, nawet przebywający na urlopie rodzice mają problemy z identyfikacją rozmówcy.
Wygląda to tak, jakby z jakichś sobie tylko znanych powodów sama rzeczywistość zaczęła wypierać Kiryła Maksymowa i kasować jego dane…
Im dalej, tym gorzej – wkrótce potem rodzice Kiryła zaczynają twierdzić, że nie mają syna o tym imieniu, przyjaciele cierpią na zanik pamięci, nawet ludzie, którzy rozmawiali z nim przed pięcioma minutami nie pamiętają go, jakby natychmiast usuwano im wspomnienia…
Wkrótce potem klucz od mieszkania rodziców łamie się Kiryłowi w rękach, a dowód osobisty, jedyny dokument potwierdzający jego tożsamość rozpada w pył. Jednak te dramatyczne, dezorientujące wydarzenia są jedynie przygrywką do prawdziwie niesamowitych przygód…
1 ... 39 40 41 42 43 44 45 46 47 ... 83
Перейти на страницу:

Spodziewałem się, że polityk Dima zacznie mi opowiadać, jak bardzo nasza ojczyzna potrzebuje złota i brylantów, ewentualnie starożytnych tajemnic i najnowszych technologii. Ale się pomyliłem. Nie doceniłem go.

Dima bez mrugnięcia okiem wypił zimną kwaśną kawę i oznajmił:

– Chciałbym cię prosić, żebyś znalazł dla naszej ojczyzny ideę narodową. Nową ideę narodową.

Przez dłuższą chwilę patrzyliśmy na siebie.

– I co mam znaleźć? – zapytałem. – Altruizm? Mądrość, honor, sumienie? Wartość dodatkową?

– W altruizm nie wierzę, mądrość, honor i sumienie już były. Wartości dodatkowej też nam nie trzeba, obejdziemy się bez rewolucji. Potrzebna jest ideologia.

– Dima – powiedziałem twardo – może pan mówić jaśniej? Naprawdę gotów jestem pomóc. Niech wszystkim będzie dobrze, i Rosji, i Moskwie, i całej postępowej ludzkości. Ale ja jestem tępy od urodzenia. Dopóki nie wyjaśni mi się, o co chodzi, nie rozumiem.

– Istnieje świat, który się nazywa Arkan. Drzwi do niego otwierają się bardzo rzadko. Ostatnio na Uralu, w obwodzie orenburskim… zniszczone w pięćdziesiątym czwartym roku decyzją KC KPZR. Decyzję podejmował jeszcze Stalin, ale za jego życia nie zdążyli… – Dima zamilkł i pokręcił głową. – Nie, zacząłem od niewłaściwego końca. Funkcyjni nie lubią mówić o Arkanie, ale mimo to wiele się dowiedziałem. Arkan to jedyny świat, niemal dokładnie taki jak nasz. Różnica polega na tym, że czas Arkanu wyprzedza czas Ziemi o trzydzieści pięć lat.

– Aha – powiedziałem. – I co to jest? Nasza przyszłość?

– Nie wiem – odparł polityk. – A jeśli nawet, to nie zdeterminowana. Ale gdyby udałoby się tam trafić… poczytać gazety, pogrzebać w podręcznikach i encyklopediach… Wiedzielibyśmy, jakie niebezpieczeństwa czekają nasz kraj. I co powinni zrobić prawdziwi patrioci, żeby pomóc ojczyźnie.

– Prosił pan Natalię, żeby otworzyli tam drogę?

Polityk się skrzywił.

– Niezupełnie rozumiesz nasze stosunki. Prosiłem. Odpowiedziała, że drzwi nie otwierają się na zamówienie. I nie chciała w ogóle rozmawiać na ten temat. Nie mam na nią żadnych środków nacisków. Co mogę przeciwstawić funkcyjnemu?

– Siłę?

– To bardzo trudne. Domyślasz się, jak pół wieku temu załatwili twojego kolegę celnika, który pilnował przejścia do Arkanu?

– Nie.

– No właśnie. – Polityk się uśmiechnął. – On odmówił zamknięcia przejścia do Arkanu. Zresztą nie mógł postąpić inaczej. Musiałby porzucić swoją funkcję, a tego nie chciał. Ponad rok władza targowała się z funkcyjnymi, z tym niewyraźnym systemem „starszych” i liderów siłowych. W końcu funkcyjni zdecydowali, że władza ZSRR ma prawo do samodzielnego wyjaśniania swoich stosunków z niepokornym celnikiem – ogromny kraj przeciwko jednemu funkcyjnemu. Odnoszę wrażenie, że wasi po prostu chcieli zobaczyć, co się stanie. Kto kogo.

– No i?

– Od tamtej pory nie ma drzwi do Arkanu – odparł Dima. – Z tego co wiem, ani u nas, ani w innych krajach. A one są potrzebne… bardzo potrzebne!

– Dobrze – poddałem się. – To ciekawe… i pewnie pożyteczne. Zgadzam się.

Polityk poklepał mnie po ramieniu.

– Zuch! No, wyobraź sobie: jeśli będziemy wiedzieć, jakie niebezpieczeństwo zewnętrzne grozi naszemu krajowi, a jakie nie, jaka powinna być właściwa władza… To przecież nieoceniona wiedza!

– No i trzęsienia ziemi, pożary, akty terrorystyczne, katastrofy, epidemie – dodałem.

– Tsunami, wybuchy wulkanów – dorzucił polityk.

Popatrzyłem na niego podejrzliwie. Kpi sobie?

– Trzeba myśleć globalnie, Kiryle – powiedział z wyrzutem polityk. – Wyobraź sobie, że w przeddzień tsunami Rosja uprzedza mieszkańców tamtego regionu o niebezpieczeństwie. Nasze najnowsze satelity doniosły. Jak bardzo wzrósłby autorytet Rosji na arenie międzynarodowej!

– A… no tak – przyznałem. – Jakoś nie pomyślałem. Więc co mam robić? Jak otworzyć te drzwi?

Dmitrij wstał, przeszedł się po kuchni. Popatrzył w okno Kimgimu i powiedział:

– Kimgim jest bardzo popularny. Co trzeci celnik otwiera do niego przejście… Wiesz dlaczego? To świat z powieści Juliusza Verne’a. Świat, gdzie technika zastygła na granicy dziewiętnastego i dwudziestego weku. W którym stworzono ogromne maszyny parowe i zbudowano sieci dróg kolejowych zamiast autostrad. W oceanach są potwory, a kula ziemska nie została do końca zbadana! Australia na przykład jest prawie niezamieszkana! Tam się łatwo żyje, Kiryle. Przyjemnie. Wiele osób lubi tam spędzać urlop.

– Kto?

– Politycy. Przecież tam można się powygłupiać. Intrygować. Ten świat składa się z kawałków. Miasta-państwa, konfederacja niezależnych księstw i wolnych terytoriów. Wybuchają zabawne wojny – pięciuset ludzi przeciwko siedmiuset i te wojny mają swoje ściśle określone zasady. Nawet łajdacy są operetkowi. Wielu naszych kupiło tam sobie domki w jakimś mieście; podają się za podróżników i spędzają tam wszystkie urlopy. U nas mówią, że jadą na Kanary, i pędzą tutaj, na Ziemię-trzy.

– Ziemia-trzy?

– Tak. Chyba nie myślisz, że cały świata nazywa się jak jedno miasto? Kimgim jest bardzo popularny, ale to wszystko. Twoje drugie drzwi wychodzą na Ziemię-siedemnaście. Tam nie ma ludzi. Najpierw myśleliśmy, że to drzwi do dalekiej przeszłości, ale tam są zwykłe rośliny i zwierzęta, identyczne z ziemskimi. I nie ma ludzi. Popularne miejsce wypoczynku. Kiedy zaczną się pchać turyści, to ich przeganiaj dalej, żeby nie robili szaszłyków pod samą wieżą, bo ci wszystko zapaskudzą.

– Jak ja mam ich przeganiać? Przecież to na pewno sami politycy i oligarchowie! I różni działacze kultury.

Dima popatrzył na mnie ironicznie.

– Kirył, ocknij się. Co dla ciebie znaczą oligarchowie i politycy? Podchodzisz, marszczysz brwi, grozisz palcem i robi się spokój! Kontrolujesz przejście między światami w dogodnym punkcie Moskwy. Wierz mi, to znaczy więcej niż setki złóż ropy naftowej.

– Nadal nie rozumiem, czemu otwierają się właśnie te drzwi

– Otwierają się drzwi do tych światów, do których chciałbyś trafić. Dlatego właśnie myślę, że może ci się udać. Zazwyczaj Ziemia-trzy i Ziemia-siedemnaście są pociągające dla różnych typów ludzi. Musisz być człowiekiem wielostronnym, skoro otworzyłeś przejście i tu, i tu. Może z Arkanem też ci się uda?

– Jaki on ma numer? – spytałem nie wiadomo po co.

– To świat, który otwiera się epizodycznie, nie ma numeru. Po prostu Arkan. – Polityk podszedł do schodów i popatrzył na mnie w zadumie. – No, muszę już iść. Spróbuj, Kirył. Wierzę w ciebie. Jeszcze przez tydzień czy dwa możesz pomóc swojemu krajowi.

– A potem?

– Potem będzie ci już wszystko jedno. Dlatego właśnie zależało mi, żeby jak najszybciej z tobą porozmawiać. Masz jeszcze dwoje drzwi, Kirył. Dwa światy. Proszę cię, nie popełnij błędu.

Zaczął schodzić na dół. Poszedłem za nim, odprowadziłem go do drzwi i przekonałem się, że albo rzeczywiście nikt mu nie towarzyszył, albo ochrona czekała z dala od wieży. Dima podniósł kołnierz kurtki i zgarbiony, niczym detektyw w klasycznym kryminale, poszedł przed siebie.

– Taak, idea narodowa… – powiedziałem z lekkim zachwytem, zamykając drzwi. – No, no!

Musiałem przyznać, że prośba polityka mnie zaintrygowała. Jeśli faktycznie istnieje świat taki sam jak nasz, tylko „rzecz dzieje się tam” trzydzieści pięć lat później, to dlaczego mielibyśmy z tego nie skorzystać? Dlaczego by nie podłożyć materaca tam, gdzie wypadnie nam się przewrócić?

1 ... 39 40 41 42 43 44 45 46 47 ... 83
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)