Strach. Opowiadania kresowe
- Автор: Сроковский Станислав
- Год: 2014
- Язык: польский
- Год: Fronda PL, Sp. z o.o.
- ISBN: 9788364095221
- Жанр: Военная проза
Электронная книга - «Strach. Opowiadania kresowe». Краткое содержание книги:
- Najpierw bandy OUN zaatakowały sąsiednie wsie. Potem przeniosły się na północ. Płonął Wołyń. A po nim Podole i Pokucie. Płonęły Kresy. Ogarniał nas przerażający strach. Widzieliśmy cały koszmar zniszczenia, degradację człowieka i natury ludzkiej.
Stanisław Srokowski
Autor pozostaje wierny tematyce kresowej. Jego opowiadania ukazują bezmiar okrucieństwa, cierpienia oraz dramat ludobójstwa. Strach rozszerza i pogłębia tę problematykę. Srokowski przenosi ją – po latach – do naszych czasów. Oddaje klimat zbrodni, pokazuje zwyrodnienia i degenerację istoty ludzkiej wyrastające z obłędnej ideologii integralnego nacjonalizmu. Przedstawia w sposób niemal doskonały potęgę STRACHU. Możemy go odczuć i ogarnąć zmysłem. Bez tego nie będziemy w stanie pojąć naszej epoki.
Ta książka to wstrząsający epos kresowy. Kawał polskiego losu i zagubiona pamięć.
Stanisław Srokowski
Autor pozostaje wierny tematyce kresowej. Jego opowiadania ukazują bezmiar okrucieństwa, cierpienia oraz dramat ludobójstwa. Strach rozszerza i pogłębia tę problematykę. Srokowski przenosi ją – po latach – do naszych czasów. Oddaje klimat zbrodni, pokazuje zwyrodnienia i degenerację istoty ludzkiej wyrastające z obłędnej ideologii integralnego nacjonalizmu. Przedstawia w sposób niemal doskonały potęgę STRACHU. Możemy go odczuć i ogarnąć zmysłem. Bez tego nie będziemy w stanie pojąć naszej epoki.
Ta książka to wstrząsający epos kresowy. Kawał polskiego losu i zagubiona pamięć.
Перейти на страницу:
W taki sposób odsłonięta została ostatnia tajemnica zebrania z jesieni 1943 roku w bibliotece.
Gdy bracia opuścili dom staruszki i wyszli na ulicę, zobaczyli ponure spojrzenia i nieruchome twarze.
Szybko wsiedli do samochodu i odjechali.
Kilka tygodni później dowiedzieli się, że staruszka nie żyje.
Została znaleziona przez sąsiadkę w sadzie, pod jabłonią.
Siedziała martwa, z Biblią w ręce.
Wyznanie rezuna
Matka mi o nim dawno opowiadała. I powtarzała tę opowieść ze sto razy.
Ojciec rzadko wspominał. Ale gdy mówił, zaciskał zęby i odwracał się do mnie plecami, bym nie widział jego łez, które starannie ukrywał. Syczał, że morderca chodzi między nami, tylko że nikt go za rękę nie złapał. I nie można mu rzucić w twarz:
Перейти на страницу: