Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Groza - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Groza

Электронная книга - «Groza». Краткое содержание книги:

Alex i Courtney wzięli ślub i pragną przeprowadzić się do San Francisco, by tam rozpocząć nowe życie w przepieknym domu na przedmieściu.
Niestety, Alexa trzymają jeszcze w Filadelfii interesy, obiecuje więc żonie, że przyjedzie do Kaliforni razem z jej bratem, Colinem tak szybko, jak to będzie mozliwe. Musi pokonac trzy tysiące mil. Nie wie jednak, że droga ta zamieni się w piekło.
Ktoś podąża bowiem jego tropem. Ktoś, kto wie o nim wszystko, zna nawet jego przeznaczenie – opętany nienawiścią, psychopatyczny morderca.
Zaczyna się przerażający wyścig…
1 ... 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40
Перейти на страницу:

Doyle pomyślał o tym, co ten sukinsyn mógł zrobić Courtney, co mógł zrobić Colinowi. Uderzył jeszcze raz. I jeszcze raz. I jeszcze. Za każdym razem uderzał mocniej i szybciej, wbijając gwoździe w ramiona, szyje, skronie nieznajomego… Doyle jęczał, mając bolesną świadomość, że to on jest teraz maniakiem, a człowiek leżący na stole ofiarą. Mimo to nie zatrzymał się, tnąc i uderzając z całych sił.

Nieznajomy upadł na podłogę i rozbił głowę o płytki. Patrzył smutno na Doyle’a i próbował coś odpowiedzieć. Z licznych ran płynęła krew i nagle chlusnęła z nosa, jak woda z kranu. Umarł.

Alex stał nad ciałem przez całą minutę, patrząc na swoje dzieło. Był odrętwiały. Nie czuł nic: gniewu, wstydu, żalu, smutku, w ogóle nic. Zabić człowieka i nie odczuwać wyrzutów sumienia wydawało się czymś niewłaściwym.

Z jego skaleczonego ramienia znów zaczęły wypływać fale bólu. Uświadomił sobie, że trzymał swą pałkę w obu dłoniach, że w każde brutalne uderzenie wkładał siłę obu ramion. Rzucił deskę na zwłoki i odwrócił się.

Colin stał w kącie przy lodówce. Był blady jak ściana i trząsł się.

Wyglądał na mniejszego i chudszego niż kiedykolwiek.

– Wszystko w porządku? – spytał Doyle.

Chłopiec spojrzał na niego, nie mogąc wydusić słowa.

– Colin!

Chłopiec tylko drgnął.

Doyle zrobił krok w jego stronę.

Nagle Colin krzyknął i rzucił się do przodu, wpadając na Doyle’a i obejmując go w talii. Łkał histerycznie. Podniósł w górę oczy, które lśniły za grubymi szkłami i spytał”

– Nie opuścisz nas nigdy, prawda?

– Opuścić was? Oczywiście, że nie – powiedział Doyle. Chwycił chłopca pod pachy, podniósł i przytulił mocno.

– Powiedz, że nas nie opuścisz – żądał Colin. Łzy spływały mu po twarzy. Trząsł się tak gwałtownie, że nie mógł się uspokoić, bez względu na to, jak mocno przytulał go Doyle. – Powiedz to! Powiedz to!

– Nigdy was nie opuszczę – obiecał Doyle, ściskając go jeszcze mocniej. – O Boże, Colin, mam teraz tylko was dwoje. Straciłem wszystko inne.

Chłopiec płakał wtulony w jego szyję.

Alex wyszedł z kuchni z Colinem na ręku, przeszedł przez jadalnię i skierował się w stronę schodów.

– Zobaczymy jak czuje się Courtney – powiedział, mając nadzieję, że jego głos uspokoi Colina.

Ale tak się nie stało.

Byli w połowie schodów prowadzących na pierwsze piętro, gdy chłopiec zaczął trząść się jeszcze bardziej.

– Mówisz prawdę? Nie kłamiesz? Naprawdę nas nie opuścisz?

– Naprawdę – Doyle pocałował chłopięcy nos, mokry od łez.

– Nigdy?

– Nigdy. Mówiłem ci już… Jesteście tym, co mi pozostało. Właśnie straciłem wszystko inne.

Idąc do Courtney i przyciskając chłopca do piersi, Alex stwierdził, że jedną z tych utraconych rzeczy była zdolność do dziecięcego płaczu. I teraz, najbardziej ze wszystkiego, pragnął płakać.

Dean R. Koontz

***
1 ... 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)