Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
P Jak Przestępstwo - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

P Jak Przestępstwo

Электронная книга - «P Jak Przestępstwo». Краткое содержание книги:

Kinsey bada tajemnicę zniknięcia szanowanego lekarza Dowana Purcella, który od tygodni nie daje znaku życia. O dziwo, do znanej ze skuteczności detektyw zwraca się Fiona, eks-żona zaginionego, a nie obecna pani Purcell. Instynkt podpowiada Kinsey, by przyjrzeć się bliżej życiu osobistemu doktora. Okazuje się, że Fiona wyraźnie ostrzy sobie zęby na majątek byłego męża, zaś na nowym małżeństwie cieniem kładą się konflikty z przybraną córką. Do tego przyjaciele podejrzewają zaginionego o malwersację. Kinsey ani o krok nie zbliża się do rozwiązania zagadki. Kiedy przypadek pchnie ją w słusznym kierunku, sama znajdzie się w tarapatach. I jakby mało miała kłopotów, w głowie zamąci jej pewien czarujący facet. Cała Kinsey!
1 ... 35 36 37 38 39 40 41 42 43 ... 87
Перейти на страницу:

– Nie za bardzo. Miałam kiedyś dużą paproć, ale musiałam ją wyrzucić.

– Paskudnie śmierdzi – powiedział, potrząsając głową. Odstawił różę na bok i sięgnął po roślinę w doniczce z terakoty. Patrzyłam, jak zmywa gąbką szary nalot z liści. – To pleśń – rzucił, jakby odpowiadając na moje niezadane pytanie. – Często wystarczy woda z mydłem. Nie mam nic przeciwko środkom chemicznym, ale w walce z czymś takim lubię najpierw spróbować tradycyjnych metod. Nieźle sprawdza się też bezwodnik maleinowy albo siarczek nikotyny. Chyba jestem w tych sprawach bardzo konserwatywny. Susan często się ze mną nie zgadza, ale nie może nie dostrzegać moich małych zwycięstw.

– Rozumiem, że jesteś starym przyjacielem doktora Purcella?

– Znamy się od ponad dwudziestu lat. Byłem kiedyś jego pacjentem, a on moim świadkiem w procesie po wypadku samochodowym.

– Zanim jeszcze zajął się geriatrią?

– Oczywiście – odpadł.

– A czym ty się zajmowałeś? – spytałam z uśmiechem.

– Sprzedawałem lekarstwa. Działałem w trzech okręgach. Odwiedzałem lekarzy prowadzących prywatną praktykę. Poznałem Dowa, gdy miał jeszcze swój gabinet niedaleko szpitala St. Terry.

– Musiałeś sobie świetnie radzić. Posiadłość jest naprawdę przepiękna.

– Bo takie też było odszkodowanie. Trudno je jednak uznać za stosowne zadośćuczynienie. Dużo kiedyś biegałem i grałem w tenisa. Niestety, nie zwracamy uwagi na swoje ciało, dopóki nas nie zawiedzie. To było straszne, ale i tak miałem więcej szczęścia niż inni. – Urwał i spojrzał na mnie uważnie. – Wnioskuję, że rozmawiałaś już z Crystal. Zadzwoniła do mnie i powiedziała, że będziesz się chciała ze mną spotkać. Jak się sprawy mają?

– Nie najlepiej. Rozmawiałam z wieloma osobami, ale udało mi się zebrać tylko garść teorii. A mnie potrzebne są niezbite fakty.

Ściągnął gęste brwi.

– Podejrzewam, że jeszcze bardziej wszystko zamieszam. Wiele o nim myślałem, raz jeszcze wracałem pamięcią do niedawnych wydarzeń. Policja przesłuchiwała mnie zaraz w pierwszym tygodniu po zaginięciu Dowa i byłem tym równie zaskoczony jak wszyscy inni.

– Jak często się widywaliście?

– Raz czy dwa razy w tygodniu. Wpadał rano na kawę po drodze do Pacific Meadows. Wiem, wiem, wy dziewczyny jesteście przekonane, że mężczyźni nigdy nie rozmawiają o swoich osobistych problemach… tylko o sporcie, samochodach i polityce. My z Dowem byliśmy inni, może dlatego, że miał okazję przejść razem ze mną przez wielki ból i cierpienie. I to bez słowa skargi. Był raczej małomówny i zamknięty w sobie i cenił podobne cechy u innych. Był tylko osiem lat starszy ode mnie, ale traktowałem go jak ojca. Czułem, że mogę mu powiedzieć o wszystkim. Darzyliśmy się zaufaniem i po pewnym czasie on też zaczął mi się zwierzać.

– Ludzie go podziwiali.

– Mieli ku temu wszelkie podstawy. Dow jest bardzo dobrym człowiekiem… albo był. Nie bardzo wiem, w jakim czasie powinniśmy o nim mówić. Mam nadzieję, że nadal w teraźniejszym, ale to się z czasem okaże. Crystal powiedziała mi, że to Fiona postanowiła skorzystać z twoich usług.

– Tak. Wyjechała w interesach do San Francisco, ale wraca dziś po południu. Rozmawiam z kim się tylko da i zbieram informacje w nadziei, że uda mi się ją przekonać, że nie wyrzuciła pieniędzy w błoto.

– Nie przejmowałbym się tym aż tak bardzo. Trudno ją zadowolić – powiedział. – Kto jeszcze oprócz mnie znalazł się na twojej liście?

– Rozmawiałam z jednym z jego wspólników…

– Z którym?

– Z Joelem Glazierem. Nie spotkałam się jeszcze z Harveyem Broadusem. Rozmawiałam też z pracownikami kliniki i z jego córką Blanche. Z Melanie jeszcze nie.

Na dźwięk tego imienia uniósł brwi, ale powstrzymał się od komentarza.

– A co z Lloydem Muscoe, byłym mężem Crystal? Spotkałaś się z nim?

– Nie zamierzałam, ale mogę to zrobić. Widziałam go u Crystal w piątkowe popołudnie, gdy przyjechał po Leilę. Jaką rolę tu odgrywa?

– Może mało ważną, ale kto wie. Jakieś cztery miesiące temu Dow wspominał, że spotkał się z Lloydem. Doszedłem do wniosku, że ma to coś wspólnego z Leilą, ale może niekoniecznie. Leila przez krótki czas mieszkała z Lloydem. Opowiadała wszystkim naokoło, że jest już wystarczająco dorosła, by sama podejmować decyzje. Crystal miała już dość kłótni, więc Leila przeniosła się do Lloyda. Zaczęła właśnie ósmą klasę. Nie było jej w domu tylko dwa miesiące, a sprawy wymknęły się zupełnie spod kontroli. Zaczęła łapać złe stopnie, chodziła na wagary, pojawił się alkohol i narkotyki. Dow postanowił wziąć sprawy we własne ręce i tak Leila trafiła do Fitch Academy. Teraz kontrolują każdy jej ruch, a ona oczywiście obwinia o wszystko Dowa. Widzi w nim tyrana, a za takowego uważa każdego, kto nie pozwala jej robić tego, na co ma ochotę.

– Na Lloyda też jest wściekła. Kiedy odwiedziłam Crystal, nie chciała się z nim widzieć, ale Crystal w końcu postawiła na swoim.

– Nie wątpię, że się na niego wścieka. Uważa, że powinien ją stamtąd zabrać. Oczywiście Leila sobie nie ma nic do zarzucenia. W jej wieku zawsze szuka się winy u innych.

– A co się stało, gdy Dow pojechał do Lloyda? Pokłócili się?

– Nie znam szczegółów, ale nawet gdyby Lloyd chciał mu wyrządzić krzywdę, bałby się, że sprawa szybko wyjdzie na jaw. Jest na to za sprytny.

Sięgnęłam do torby i wyjęłam starą kopertę, żeby móc coś zapisać.

– Czy mógłbyś mi podać jego adres?

– Nie znam go na pamięć. Ale mogę ci powiedzieć, gdzie to jest. To duży dom z żółtymi okiennicami. Stoi na rogu Missile i Olivio. Lloyd wynajmuje małe studio na tyłach.

– Chyba znam to miejsce – odparłam. – Domyślam się, że stosunki między Lloydem i Crystal układają się poprawnie.

– Mniej więcej. Ona nadal gotowa jest czołgać się u jego stóp. Zawsze była pod jego wielkim wpływem.

– Jak to?

– Żyli z jej zarobków, gdy pracowała jako striptizerka w Las Vegas. To był jeden z tych ognistych związków, pełen alkoholu i kłótni. Kończyło się na tym, że jedno lub drugie wzywało policję. Byli gotowi się pozabijać. Dzięki Crystal Lloyd trafiał do aresztu, lecz ona potem szybko zmieniała zdanie i odmawiała złożenia oficjalnej skargi. On oskarżał ją o napaść i pobicie, a potem szybko dawali sobie buzi i godzili się. Historia stara jak świat. Kiedy poznała Dowa, rzuciła to wszystko i przeniosła się z córką do Santa Teresa. Potraktowała go chyba jako bilet do lepszego życia, bo tak w istocie było. Problem polegał na tym, że Lloyd przyjechał za nią i wpadł w szał. Nie mógł uwierzyć, że go rzuciła, po tym wszystkim, przez co razem przeszli. Jednak chyba bardziej chodziło mu o to, że stracił nad nią kontrolę.

– Skąd o tym wiesz?

– Od Dowa. Martwił się chyba, że Lloyd znajdzie jakiś sposób, by odzyskać utraconą władzę nad Crystal. Ona sprawia wrażenie silnej kobiety, ale kiedy w grę wchodzi Lloyd, zaczyna odczuwać wyrzuty sumienia. On z kolei twierdzi, że jest mu coś winna za to, że wywróciła jego życie do góry nogami.

– Ma jakąś pracę?

– Jeśli tak, to nierzucającą się w oczy. Przez pewien czas pracował w firmie budowlanej, ale twierdzi, że nadwerężył sobie plecy. Będzie żył z odszkodowania, dopóki źródełko nie wyschnie. To jego sposób na życie. Po co się przemęczać, jeśli można się bez tego nieźle w życiu ustawić.

– Ale Crystal uwolniła się już chyba spod jego wpływu?

– Kobieta taka jak ona nigdy nie uwolni się spod wpływu mężczyzny.

Wsunęłam kopertę do torby, zastanawiając się nad innym godnym uwagi tematem.

1 ... 35 36 37 38 39 40 41 42 43 ... 87
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)