Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Faza Ataku
Faza Ataku - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Faza Ataku

Электронная книга - «Faza Ataku». Краткое содержание книги:

Trwa wojna Chin z Indiami. Do akcji wkracza amerykański supernowoczesny bezzałogowy okręt podwodny. USS Snarc zostaje jednak porwany. Chińczycy zamierzają wystrzelić jego pociski na Stany zjednoczone. Amerykanie muszą za wszelka cenę zniszczyć aSnarcaa. Przeciwko niemu wyrusza eksperymentalny okręt podwodny dowodzony przez admirała Pacina…
1 ... 33 34 35 36 37 38 39 40 41 ... 105
Перейти на страницу:

Wiking wziął cyrkiel, zmierzył na mapie odległość od ich pozycji do cieśniny Malakka i dopiero wtedy zauważył, że za jego plecami stoją kapitanowie Casper Hendricks i Dennis Pułaski. Wysoki, chudy i niezgrabny Hendricks ukończył Harvard, miał długi, cienki nos, oczy osadzone zbyt blisko siebie, wąskie wargi, słabo zarysowany podbródek i jedną z najbrzydszych twarzy, jakie Ericcson kiedykolwiek widział we flocie. Ale Hendricks był bystrym strategiem, co prowadziło do ostrych dyskusji dotyczących kwestii taktycznych. Admirał uwielbiał wciągać w nie kapitana okrętu, choć to, że Ericcson prowadził je najczęściej podniesionym głosem, najwyraźniej nie odpowiadało Hendricksowi. Wiking chętnie zatrzymałby się w jakimś porcie i upił faceta, żeby zobaczyć, czy się wyluzuje, lecz podczas szybkiego rejsu z Pearl nie było na to czasu. Kapitan Pułaski, oficer operacyjny grupy bojowej i szef sztabu Ericcsona, stanowił przeciwieństwo Hendricksa. Krępy, łysy oficer miał beczkowatą klatkę piersiową, grube ramiona i nogi oraz ospowatą twarz ze śladami czteroletniej kariery bokserskiej w Akademii. Jego pięści wyglądały tak, jakby mógł nimi wbijać gwoździe. Mówił z wyraźnym akcentem chicagowskim. Każda zgłoska brzmiała twardo i groźnie, ale powierzchowność bandziora maskowała równie inteligentnego taktyka jak Ericcson czy Hendricks. W przeciwieństwie do kapitana okrętu Pułaski uwielbiał słowne starcia z Wikingiem i czasem używał języka bardziej nawet kwiecistego niż Ericcson. Podczas ostatniej narady taktycznej Pułaski nagłe wybuchnął: „Jaja sobie, kurwa, ze mnie robisz, Wiking? Moja córka, uczennica drugiej klasy podstawówki, lepiej rozmieściłaby flotę!” – W kabinie sztabowej zapadła śmiertelna cisza, Hendricks zbladł. Ericcson wyprostował się gwałtownie, jego twarz przybrała morderczy wyraz, potem ryknął śmiechem i poklepał Pułaskiego po ramieniu. Hendricks miał taką minę, jakby nie mógł się doczekać dnia, w którym obaj oficerowie opuszczą jego okręt.

– Witam, panowie – powiedział Ericcson. – Nalejcie sobie kawy, posadźcie tu swoje dupy i popatrzcie na mapę. Mamy poważne problemy.

– Te same, co zeszłej nocy, admirale – zauważył Pułaski. Napełnił swój kubek i potarł oczy. Wyglądał na zmęczonego.

– Dokładnie, sir – potwierdził Hendricks.

– Tyle że dzisiaj mam pomysł. Jedno z tych nocnych olśnień, które pozwalają rozwiązywać najtrudniejsze problemy. Spójrzcie na to. – Wiking dźgnął wskaźnikiem oznacznik ich pozycji na Morzu Filipińskim. – To my. – Potem przesunął wskaźnik ku oznacznikowi umieszczonemu przed Kanałem Sueskim. – To Królewska Marynarka Wojenna. – Na przeciwległym krańcu mapy, w pobliżu wyspy Tajwan, kończyło się Morze Wschodniochińskie i zaczynało Południowochińskie. Admirał umieścił czerwony oznacznik na Morzu Południowochińskim między Tajwanem i Filipinami. – To pierwsza grupa bojowa Floty Północnej czerwonych Chin, płynąca z szybkością trzydziestu pięciu węzłów.

Ericcson w zamyśleniu oparł brodę na dłoniach.

– Słuchajcie, flota Królewskiej Marynarki Wojennej pojawi się tu zbyt szybko. Nie można wpuścić Angoli w rejon działań wojennych. Musimy ich zaatakować, kiedy tylko wyjdą z Zatoki Adeńskiej. Albo nawet wcześniej, kiedy tylko wpłyną z Morza Czerwonego do Zatoki Adeńskiej. Tutaj, w tym wąskim gardle.

– Do tego potrzeba by cudu, sir – odrzekł Hendricks. – Okręty podwodne ze Wschodniego Wybrzeża są w drodze, ale co najmniej o sześć dni rejsu za daleko. Oprócz tego nie mamy bezpośredniej kontroli operacyjnej nad nimi. Nadal meldują się McKee.

– Nie w tym rzecz – odparł Wiking. – Spójrzcie na mapę. Co widzicie?

Pułaski wskazał Kanał Sueski.

– Jeśli zatrzymamy Angoli na sześć dni w Suezie, będziemy mogli zastawić na nich pułapkę, kiedy wyjdą z zatoki.

– Dokładnie – potwierdził Wiking i wetknął w zęby nowe cygaro. – Zablokujemy Suez.

Hendricks wyglądał, jakby właśnie ugryzł cytrynę.

– Ale jak pan proponuje zablokować kanał, sir? Nie możemy tam po prostu zrzucić wielkiej bomby.

– Potrzebuję danych wywiadowczych z satelity o tym, co teraz przepływa przez kanał. W czasie rzeczywistym. I to szybko.

Nung Jatsu płynął przez ciemne i zimne morze na głębokości trzystu metrów kursem jeden dziewięć zero stopni.

Wewnątrz okrętu, na stanowisku dowodzenia na górnym poziomie pod kioskiem, pełniło wachtę kilku oficerów i marynarzy. W pogrążonym w półmroku pomieszczeniu paliły się przyćmione czerwone lampy, jarzyły się wyświetlacze instrumentów na konsoli sterowania okrętem i stół nawigacyjny. Ciszę zakłócał tylko basowy odgłos wentylatorów tłoczących powietrze do sterowni i buczenie komputerowych konsoli kierowania ogniem z lewej strony pomieszczenia. Środek sterowni zajmowała podwyższona platforma otoczona gładkimi relingami z nierdzewnej stali, nazywana pomostem dowodzenia. Na platformie, za dwoma peryskopami, znajdowały się konsola dowódcy i fotel dowodzenia. Za pomostem dowodzenia stały dwa stoły nawigacyjne. Jeden był prawie niewidoczny w ciemności. Jego wyświetlacz na płaskim panelu elektronicznym połączony był z komputerem kierowania ogniem i pokazywał mały fragment morza wokół okrętu. Drugi stół nawigacyjny oświetlała przyćmiona czerwona lampa. Ekran prezentował obraz powierzchni Ziemi z lotu ptaka i ukazywał Morze Wschodniochińskie z południowym wejściem do Cieśniny Tajwańskiej. Na środku stołu jarzył się czerwony punkt oznaczający pozycję okrętu. Z tyłu, dwadzieścia mil morskich na północ, zielony punkt oznaczał pierwszą chińską grupę bojową zdążającą na południe, ku odległemu Oceanowi Indyjskiemu z misją zemsty.

Nad stołem nawigacyjnym pochylała się wysoka, szczupła sylwetka oficera dowodzącego Nung Jatsu. Lien Hua studiował w skupieniu wyświetlacz mapy. Zmierzył cyrklem długość linii przecinającej pozycję okrętu i obliczył odległość i czas potrzebny na dotarcie do Morza Południowochińskiego, a stamtąd do cieśniny Malakka, korytarza wejściowego na Ocean Indyjski i do Zatoki Bengalskiej. U północnego wylotu cieśniny Malakka widniała przerywana krzywa, oznaczająca miejsce, gdzie chińskie pociski manewrujące z głowicami plazmowymi będą wreszcie miały w zasięgu indyjskie cele. Lien Hua uważał, że grupa bojowa płynie tam za wolno.

Zerknął w górę na chronometr zamontowany na przegrodzie powyżej kabli biegnących do konsoli sterowniczej. Mosiężny instrument był jego prezentem dla okrętu. Został zabrany z brytyjskiego żaglowca podczas wojny opiumowej w roku 1839 – według kalendarza barbarzyńców. Przodek Liena, Lien Bao, pradziadek pradziadka Liena, zginął z ręki porucznika Brytyjskiej Królewskiej Marynarki Wojennej w tamtej trzyletniej wojnie, która doprowadziła do zajęcia Hongkongu przez Anglików. Niedługo potem brytyjskie psy odebrały Chinom Birmę, Rosjanie zagarnęli Mandżurię – co było pogwałceniem pierwszego traktatu Chin z europejską potęgą, a Francuzi oderwali Indochiny od dynastycznego imperium, pożerając chińskie terytorium jak hieny padlinę.

1 ... 33 34 35 36 37 38 39 40 41 ... 105
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)