Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Lekarz Dnia Sądu - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Lekarz Dnia Sądu

Электронная книга - «Lekarz Dnia Sądu». Краткое содержание книги:

Kapitan-chirurg Lioren należał do najlepszych oficerów Korpusu Kontroli. Jednak gdy trafił na planetę Cromsag, na której nastały czasy barbarzyńskich wojen, jedna jego decyzja przyniosła zgubę wszystkim mieszkańcom. Został uznany za winnego, ale odstąpiono od wymierzenia najsurowszej kary. Zdegradowanego funkcjonariusza skierowano na staż do Szpitala Kosmicznego. Tym razem jako adepta psychologii. Ósmy tom klasycznego cyklu SF.
1 ... 31 32 33 34 35 36 37 38 39 ... 55
Перейти на страницу:

— Jeśli nawet, nie byłem tego świadom — odparł Lioren.

— Czyli nie byłeś. Gdyby do tego doszło, na pewno byś to zauważył.

Pełny kontakt telepatyczny był możliwy tylko pomiędzy istotami tego samego gatunku. Prilicla wyjaśnił, że w przypadku gdy telepata próbuje przekazać coś nietelepacie i obudzić w nim niewykorzystywaną od pokoleń umiejętność, stymulacja odpowiednich ośrodków powoduje na początku niemiłe odczucia. W Szpitalu znajdowali się obecnie przedstawiciele trzech telepatycznych ras i wszyscy byli pacjentami. Pierwszą grupę tworzyli Telfi o klasyfikacji fizjologicznej VTXM, niewielkie istoty przypominające żuki i żywiące się twardym promieniowaniem. Pojedynczy osobnik tego gatunku nie przejawiał większej inteligencji, jednak jako zbiorowość tworzyły wspólny, bardzo sprawny umysł. Niemniej próby bliższego badania ich szczególnego metabolizmu wiązały się z ryzykiem choroby popromiennej.

Dostęp do pozostałych dwóch gatunków był jeszcze trudniejszy, na tyle trudny, że w praktyce niemożliwy. Chodziło bowiem o gogleskańskiego uzdrawiacza Khone’a, który przebywał w Szpitalu z niedawno narodzonym potomkiem, oraz dwóch Obrońców Nie Narodzonych, nad którymi prowadziła badania ekipa złożona z Diagnostyka Conwaya, naczelnego psychologa O’Mary i samego Prilicli.

— Conwayowi udało się nawiązać kontakt z obiema tymi rasami, ma także doświadczenie chirurgiczne związane z zabiegami, którym byli poddawani, jednak jest to jeszcze wiedza zbyt nowa, aby znalazła się w oficjalnych źródłach. Znana ci Cha Thrat także nawiązała kiedyś kontakt z Gogleskaninem Khone’em. Pomogła mu podczas porodu. Oszczędziłbyś więc sporo czasu i wysiłku, gdybyś skontaktował się bezpośrednio z tymi osobami albo przynajmniej poprosił je o udostępnienie notatek. Przepraszam, przyjacielu Liorenie… Z twojej reakcji emocjonalnej wnioskuję, że nie takiej pomocy oczekiwałeś.

Prilicla zadrżał, jakby targany wielkim wiatrem. Lioren postarał się opanować emocje i pająkowaty z wolna się uspokoił.

— To ja powinienem przeprosić — odezwał się Lioren. — Nie mylisz się. Mam pewne osobiste powody, aby w żadnym wypadku nie zwracać się na razie do moich kolegów. Może później, gdy będę wiedział dość, aby chybionymi pytaniami nie marnować ich czasu. Chętnie jednak zapoznałbym się z notatkami Diagnostyka i odwiedził pacjentów, o których wspominałeś.

— Wyczuwam twoje zaciekawienie, przyjacielu Liorenie, nie znam jednak jego powodów. Mogę się tylko domyślać, że ma to coś wspólnego z pacjentem z Groalterri. — Zamilkł na chwilę i zadrżał przelotnie. — Coraz lepiej kontrolujesz swoje emocje, przyjacielu Liorenie, i jestem ci za to bardzo wdzięczny. Jednak nie masz się czego obawiać. Wiem, że coś przede mną ukrywasz, jednak nie będąc telepatą, nie jestem zdolny ustalić, o co chodzi. Nie przekaże nikomu moich spostrzeżeń, aby nie sprawić ci przykrości, co i mnie w konsekwencji naraziłoby na niemiłe wrażenia.

Lioren odetchnął. Wiedział, że może zaufać małemu empacie i że nie musi mówić mu o tym wprost.

— Powszechnie wiadomo, że jesteś jedyną osobą w Szpitalu, która rozmawia z Hellishomarem. Ponieważ jednak moja zdolność odbioru przekazu empatycznego jest wprost proporcjonalna do kwadratu odległości od nadawcy, sam celowo omijam Hellishomara, który jest istotą do głębi nieszczęśliwą i zestresowaną, pełną żalu i poczucia winy. Siła jego umysłu sprawia jednak, że nigdzie w obrębie Szpitala nie jestem w stanie całkowicie uniknąć jego radiacji i przygnębiających emocji. Niemniej muszę przyznać, że od czasu, gdy zacząłeś go odwiedzać, stan pacjenta poprawia się i maleje natężenie jego negatywnych emocji. Jestem ci za to bardzo wdzięczny. A teraz… Gdy wspomniałem imię Hellishomara, wyczułem w tobie coś na kształt nadziei, przyjacielu Lioren. Najsilniej wówczas, gdy była jeszcze mowa o telepatii. Skoro tak, dostaniesz zgodę na odwiedzenie telepatycznych pacjentów, otrzymasz też kopie odpowiednich raportów klinicznych. Jeśli nie masz innych planów, proponuję od razu udać się do Obrońców.

Cinrussańczyk poruszył skrzydłami i wdzięcznie wzniósł się w powietrze.

— Wyczuwam w tobie wyraźną wdzięczność — powiedział, gdy razem zdążali w kierunku wyjścia z jadalni. — Nie jest ona jednak dość silna, aby zamaskować obawy i podejrzliwość. Co cię niepokoi, przyjacielu Liorenie?

Zapytany chciał w pierwszej chwili zaprzeczyć wszystkiemu, jednak byłaby to próba równie bezskuteczna jak kłamstwo w wydaniu Kelgianina, którego stan emocjonalny zawsze odbijał się w sposobie falowania futra,

— Pacjenci, do których idziemy, pozostają pod pieczą Conwaya. Czy wprowadzając mnie do nich bez jego zgody, nie narazisz się na nieprzyjemności? Podejrzewam jednak, że Conway mógł już wcześniej wyrazić podobną zgodę, która z jakichś powodów nie została mi przekazana.

— Twoje obawy są bezpodstawne — oznajmił Prilicla. — Niemniej przypuszczenie i owszem, jak najbardziej trafne. Conway sam miał zamiar zaprosić cię do odwiedzenia jego pacjentów. Znajdują się w Szpitalu na obserwacji, co w ich przypadku oznacza intensywne, jakkolwiek przedłużające się badania kliniczne. Można powiedzieć, że w praktyce odsiadują u nas bezterminowy wyrok więzienia. Wprawdzie skłonni do współpracy, nie są jednak z tego powodu szczęśliwi i tęsknią za rodzinnymi światami. Mam nadzieje, że nie poczujesz się urażony takim postawieniem sprawy, ale… Jak dotąd mamy dwóch pacjentów, na których miałeś pozytywny wpływ, Mannena i Hellishomara, dlatego Conway pomyślał, że twoja wizyta u naszych podopiecznych mogłaby być wskazana — nawet jeśli nie pomożesz, to na pewno nie zaszkodzisz. Nie wiem, o czym rozmawiałeś z tamtymi dwiema istotami, podobno nawet samemu O’Marze nie powiedziałeś, jak właściwie osiągnąłeś takie rezultaty. Osobiście przypuszczam, że sięgnąłeś po metodę zamiany ról i skłoniłeś pacjentów do okazania współczucia tobie, zamiast to im okazywać współczucie, jak zwykle to się dzieje w relacjach między lekarzem a pacjentem. Sam też sięgam niekiedy po ten sposób, jako że jestem istotą bardzo kruchą i nadwrażliwą i wygodniej jest mi niekiedy doprowadzać do sytuacji, w której inni traktują mnie na specjalnych zasadach i pozwalają mi wchodzić sobie na głowę, jak określa to czasem Conway. Niemniej w twoim przypadku, przyjacielu Liorenie, sądzę, że mogli naprawdę ci współczuć, ponieważ…

Prilicla zakołysał się gwałtownie, gdy przed oczami stanęły mu okrutne wspomnienia z przeludnionego świata. Oczywiście, wszyscy mu współczuli, jednak najbardziej on sam żałował siebie. Lioren spróbował z całych sił odepchnąć te obrazy z powrotem do miejsca, które dla nich przeznaczył i skąd napływały jedynie czasami, we śnie. Musiało mu się udać, bo Cinrussańczyk wyrównał po chwili lot.

— Dobrze nad sobą panujesz, przyjacielu Liorenie — powiedział. — Twoja emanacja emocjonalna jest na bliski dystans nadal dość przykra dla mnie, ale nie może się to równać z tym, co czułem podczas procesu. Cieszę się z tego ze względu na nas obu. Po drodze do naszego oddziału opowiem ci o pierwszych dwóch pacjentach.

Obrońcy Nie Narodzonych należeli do rasy o klasyfikacji FSOJ i byli wielkimi i bardzo silnymi istotami z grubymi pancerzami, spod których wyrastały cztery mocne kończyny, ogon z zębatymi wyrostkami i głowa.

1 ... 31 32 33 34 35 36 37 38 39 ... 55
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)