Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Chromosom 6
Chromosom 6 - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Chromosom 6

Электронная книга - «Chromosom 6». Краткое содержание книги:

Z kostnicy znikaja zwłoki Carla Franconiego, znanej postaci świata przestępczego. Kilka dni później trafiają one, mocno okaleczone, na stół autopsyjny Jacka Stapletona. Poszukiwania odpowiedzi na nasuwajace się pytania prowadzą aż do Gwinei Równikowej…
1 ... 30 31 32 33 34 35 36 37 38 ... 115
Перейти на страницу:

Czując bezradność, uderzała ołówkiem w blat biurka. Była pewna, że coś przeoczyła. Jeszcze raz spojrzała na kołonotatnik z telefonami otwarty na Domu Pogrzebowym Spoletto. Ta nazwa zaczęła jej się z czymś kojarzyć. Przez chwilę mocowała się z własną pamięcią. Skąd mogła znać nazwisko Spoletto? No oczywiście! Przypomniała sobie wreszcie. Pojawiło się w czasie sprawy z Cerinem. Pewien mężczyzna został zamordowany w Domu Pogrzebowym na polecenie Pauliego Cerina, poprzednika Franconiego.

Schowała kartkę z notatkami do kieszeni i wróciła na czwarte piętro. Poszła prosto do pokoju Jacka. Drzwi były uchylone. Zapukała w futrynę. Obaj, Jack i Chet spojrzeli w stronę drzwi znad swoich biurek.

– Mam pomysł – oświadczyła Laurie.

– Tylko jeden? – zapytał Jack.

Rzuciła w niego ołówkiem, ale z łatwością się uchylił. Opadła na krzesło stojące po prawej stronie biurka i opowiedziała Jackowi o dziwnym zbiegu okoliczności z morderstwem u Spoletta.

– Rany boskie, Laurie, to że w domu pogrzebowym został kiedyś zastrzelony jakiś gangster, nie oznacza, że istnieje powiązanie w sprawie Franconiego.

– Tak sądzisz? – zapytała. Jack nie musiał odpowiadać. Z wyrazu jego twarzy łatwo się było domyślić, co sądzi na ten temat. Teraz, kiedy zastanowiła się nad własnym pomysłem, zrozumiała, że był śmieszny. Po prostu chwytała się najmniejszej szansy.

– A poza tym, dlaczego nie zostawisz tego w spokoju? – zapytał Jack.

– Już raz ci powiedziałam. To sprawa osobista.

– Może mógłbym skierować twoje wysiłki w bardziej pozytywnym kierunku – powiedział Jack i wskazał na mikroskop. – Zerknij na preparat i powiedz mi, co o tym sądzisz.

Laurie podniosła się z krzesła i pochyliła nad mikroskopem.

– Co to jest? Wlot rany postrzałowej?

– Bystra jak zawsze – skomentował Jack. – Nie mylisz się.

– Cóż, to nie było trudne. Powiedziałabym, że lufa znajdowała się o centymetry od skóry.

– Dokładnie to samo uważam. Coś jeszcze?

– A to ciekawe! Nie ma żadnych krwawych wybroczyn! – zauważyła Laurie. – Zupełnie żadnych. To znaczy, że ranę zadano po śmierci. – Podniosła głowę i popatrzyła na Jacka. Była zdumiona. Wcześniej założyłaby się, że to była rana śmiertelna.

– Ot i cała potęga nowoczesnej nauki – skomentował Jack. – Ten "topielec", którego mi przydzieliłaś, zamienia się w cholerną sprawę.

– Hej, byłeś ochotnikiem – przypomniała Laurie.

– Żartuję. Cieszę się, że go dostałem. Rany postrzałowe bez wątpienia zostały zadane po śmierci, podobnie jak obcięcie głowy i rąk. Oczywiście uszkodzenia od śruby napędowej także są późniejsze.

– Co w takim razie spowodowało śmierć? – zapytała Laurie. – Dwie inne rany postrzałowe. Jedna w nasadę szyi – wskazał palcem tuż nad obojczyk z prawej strony. – I druga w plecy na wysokości dziesiątego żebra. Obie kule znalazły się w masie śrutu po wystrzałach w klatkę piersiową, więc trudno je było wykryć na zdjęciu rentgenowskim.

– Pierwszorzędnie. Kule schowane w śrucie. Zadziwiające! Naprawdę pociągające w tej robocie jest to, że każdego dnia możesz zobaczyć coś zupełnie nowego i nieoczekiwanego.

– Najlepsze przed nami – obiecał Jack.

– To dopiero "cacko" – wtrącił Chet. Cały czas przysłuchiwał się rozmowie kolegów. – Byłoby doskonałe na wykład przy obiedzie u jakiegoś patologa sądowego.

– Myślę, że rany postrzałowe zostały zadane dla ukrycia tożsamości ofiary, podobnie zresztą jak obcięcie głowy i rąk.

– Ale po co? – zapytała Laurie.

– Jestem pewny, że denat przeszedł niedawno transplantację wątroby. Morderca musiał wiedzieć, że taki zabieg umieszcza pacjenta w stosunkowo wąskiej grupie osób i radykalnie zwiększa niebezpieczeństwo zidentyfikowania zwłok.

– Jaki kawałek wątroby pozostał?

– Bardzo mały. Prawie cała została zniszczona wystrzałem.

– A rybki zadbały o resztę – dodał Chet. Laurie skrzywiła się.

– Ale udało mi się odnaleźć fragmenty tkanki wątrobowej. Wykorzystamy ją do potwierdzenia teorii o przeszczepie. Teraz, kiedy rozmawiamy, Ted Lynch wykonuje test DQ alfa. Mniej więcej za godzinę będziemy mieć wyniki. Ale dla mnie rozstrzygające były ślady szwów na żyle głównej i tętnicy wątrobowej.

– Co to jest DQ alfa? – zapytała Laurie. Jack roześmiał się.

– Cieszę się, że nie wiesz, bo i ja musiałem o to samo spytać Teda. Wyjaśnił, że to wygodny i szybki sposób oznaczania DNA dla dwóch różnych organizmów. Porównuje obszar DQ w zespole zgodności tkankowej chromosomu szóstego.

– Co z żyłą wrotną? Tam też były szwy?

– Niestety wrotną została niemal doszczętnie zniszczona, jak większość organów wewnętrznych.

– No cóż, w takim razie identyfikacja nie powinna być taka trudna – uznała Laurie.

– Też tak sądzę – zgodził się Jack. – Zresztą uruchomiłem Barta Arnolda. Jest już w kontakcie z krajowym centrum narządów do transplantacji UNOS. Wydzwania też po wszystkich ośrodkach dokonujących przeszczepów wątroby, szczególnie w Nowym Jorku.

– Lista nie jest długa – stwierdziła Laurie. – Dobra robota, Jack.

Jack lekko się zaczerwienił i Laurie poczuła się zaskoczona. Sądziła, że jest odporny na podobne komplementy.

– A co z kulami? Wystrzelone z tej samej broni?

– Wysłaliśmy je do laboratorium policyjnego do ekspertyzy balistycznej. Trudno było powiedzieć, czy pochodzą z tej samej broni, czy nie, bo zostały poważnie zdeformowane. Jedna uderzyła prosto w żebro i uległa spłaszczeniu, a druga zahaczyła o stos pacierzowy i też została uszkodzona.

– Jaki kaliber? – zapytała Laurie.

– Trudno orzec po powierzchownym oglądzie – stwierdził Jack.

– A co powiedział Vinnie? Jest całkiem dobry w takich zagadkach.

– Vinnie jest dzisiaj bezużyteczny – powiedział Jack. – Nigdy nie widziałem go w gorszym nastroju. Odpowiedział, że to moja praca i że nie płacą mu tyle, aby bez przerwy dzielił się swoimi opiniami.

– Wiesz, w czasie tamtej sprawy z Cerinem miałam podobny przypadek – powiedziała Laurie. Nagle ze zdziwieniem szeroko otworzyła oczy. – Ofiarą była sekretarka pewnego lekarza, który uczestniczył w spisku. Oczywiście nie miała przeszczepionej wątroby, ale głowę i ręce także jej odcięto. Zidentyfikowałam ją również dzięki operacji, którą przeszła.

– Któregoś dnia opowiesz mi tę całą przerażającą historię. A póki co będziesz sączyła po kawałeczku, dodając coraz to nowe, podniecające szczegóły – przerwał jej Jack.

Laurie westchnęła.

– Osobiście wolałabym zapomnieć o tamtej sprawie. Ciągle wraca do mnie w nocnych koszmarach.

Otwierając drzwi do gabinetu doktora Daniela Levitza przy Piątej Avenue, Raymond zerknął na zegarek. Była czternasta czterdzieści pięć. Starał się skontaktować z Levitzem telefonicznie, po jedenastej dzwonił trzykrotnie, ale bez rezultatu. Za każdym razem recepcjonistka obiecywała, że doktor oddzwoni, ale nie zadzwonił. Raymond był w stanie wyjątkowego pobudzenia i takie niegrzeczne zachowanie wprawiało go w paskudny nastrój. Wobec tego, że gabinet Levitza znajdował się tuż za rogiem ulicy, przy której mieszkał Raymond, postanowił się przejść i porozmawiać w cztery oczy.

– Doktor Raymond Lyons – przedstawił się pewnym głosem recepcjonistce. – Chciałbym się zobaczyć z doktorem Levitzem.

– Tak, panie doktorze – odpowiedziała recepcjonistka. Miała ten sam kulturalny, dostojny wygląd co recepcjonistka doktora Andersona. – Przykro mi, ale nie mam pana w terminarzu spotkań. Czy pan doktor oczekuje pana?

– Niezupełnie – odparł wymijająco.

1 ... 30 31 32 33 34 35 36 37 38 ... 115
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)