Drzwi do lata [The Door into Summer - pl]
- Автор: Хайнлайн Роберт Энсон
- Год: 1993
- Язык: польский
- Год: Mizar
- ISBN: 83-85309-56-X
- Переводчик: Zbigniew Foniok
- Жанр: Научная фантастика
Электронная книга - «Drzwi do lata [The Door into Summer - pl]». Краткое содержание книги:
Niestety, Dan zna się na maszynach, ale nie na ludziach. Belle i Miles w podstępny sposób oszukują go i pozbawiają prawa do patentów. Rozczarowany życiem Dan Davis decyduje się na zamrożenie w komorze hibernacyjnej na trzydzieści lat.
Po obudzeniu doznaje szoku, powoli jednak zaczyna przystosowywać się do nowego świata. Nie pojmuje tylko jednego. Większość nowoczesnych automatów jest autorstwa... Dana Davisa.
Tę zagadkę można by wyjaśnić cofnięciem się Dana w przeszłość. Ale przecież podróże w czasie nawet w dwudziestym pierwszym wieku wydają się niemożliwe…
Powoli policzyłem do dziesięciu — w systemie dwójkowym — a potem zapytałem:
— Czy pan podpisuje listę?
— Co? Naturalnie, że nie. Jestem przecież głównym inżynierem.
— Rzeczywiście. Ma pan to wypisane na drzwiach gabinetu. Proszę wziąć pod uwagę fakt, że ja byłem głównym inżynierem tej firmy znacznie wcześniej, niż pan zaczął się golić. Czy pan myśli poważnie, że będę bawił się w podpisywanie listy?
Zaczerwienił się jak indyk.
— Nie wiem. Ale w przeciwnym wypadku nie otrzyma pan pensji.
— No-no-no. Nie pan mnie zaangażował i nie pan mnie będzie zwalniał.
— Hmm… to się jeszcze okaże. Mogę przynajmniej przenieść pana tam, gdzie pana miejsce: do reklamy… Jeśli w ogóle jest tu dla pana jakieś zajęcie. — Spojrzał na mojego automatycznego kreślarza. — U mnie nie ma pan czego szukać. Nie mogę tolerować bezproduktywnych pracowników i pozwalać na nieprawidłowe wykorzystywanie takich drogich urządzeń. Żegnam.
Wyszedłem za nim z pokoju. Do gabinetu wjechał posłaniec i położył do mojej przegródki jakąś niewielką paczkę, ale nie chciałem tracić czasu na sprawdzenie jej zawartości. Zszedłem na dół do pracowniczej kantyny, pieniąc się z wściekłości. Mac myślał tak jak mnóstwo twardogłowych biurokratów — że twórcza praca powinna być wykonywana od gwizdka do gwizdka. Nic dziwnego, że moja stara firma od paru lat nie wprowadziła żadnego novum do produkcji.
Ale co tam, nie zależy mi na układach. I tak miałem zamiar wkrótce odejść.
Po godzinie lub dwu wróciłem do pokoju i w przegródce obok paczki znalazłem kopertę oznaczoną symbolem korespondencji firmowej. Kiedy ją otwierałem, pomyślałem, że Mac zaczął już działać. Mile się rozczarowałem, gdyż była to wiadomość z działu finansowego.
Szanowny Panie Davis,
dotyczy: akcji, będących obiektem pańskiego zainteresowania.
Dywidendy z większej części pierwotnego pakietu akcji przelewano od pierwszego kwartału 1971 do drugiego kwartału 1980 na konto funduszu powierniczego, zarządzanego przez osobę o nazwisku Heinicke. W 1980 nastąpiła reorganizacja naszej firmy i zestawienie, które mam do dyspozycji, jest dosyć niejasne. Wynika z niego jednak, że odpowiednie akcje zostały sprzedane ubezpieczalni Cosmopolitan i są jej własnością do dzisiaj.
Pozostała, mniejsza część akcji, zgodnie z pańskimi informacjami, była własnością Belle D. Gentry do roku 1972. Następnie akcje te zostały przekazane spółce Sierra Acceptances, która je rozdzieliła i sprzedała za gotówkę. Jesteśmy w stanie sprawdzić dokładnie późniejsze losy każdej z nich i ich ekwiwalentu. Wymaga to jedynie czasu.
Jeżeli nasz dział może być jeszcze w czymś Panu przydatny, proszę ponownie do nas się zwrócić.