Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Cmentarzysko
Cmentarzysko - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Cmentarzysko

Электронная книга - «Cmentarzysko». Краткое содержание книги:

Kiedy pies jednego z mieszkańców okolicy Hollywood Hills znajduje kość, wydaje się, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ale właściciel zwierzęcia – emerytowany lekarz – rozpoznaje w zdobyczy pupila ludzkie szczątki. Policja podczas przeszukiwania terenu odkrywa niemal kompletny szkielet chłopca. Badania kryminalistyczne ujawniają, że ofiara została zamordowana kilkanaście lat wcześniej, a za życia była regularnie maltretowana. Detektyw Harry Bosch rozpoczyna śledztwo, by rozwikłać mroczną zagadkę sprzed lat, ale po upływie tak długiego czasu dochodzenie jest niezwykle trudne, a Departament Policji Los Angeles naciska, by jak najszybciej zamknąć sprawę.
Cmentarzysko zostało nagrodzone Anthony Award i Barry Award w kategorii Najlepsza powieść 2003.
Michael Connelly – nominowany do nagrody Pulitzera amerykański dziennikarz i autor serii kryminałów powiązanych postacią detektywa Harryego Boscha, a także opowiadań i reportaży. W Polsce znany m.in. z powieści Krwawa profesja (2000, zekranizowana przez Clinta Eastwooda), Wydział spraw zamkniętych (2005), Muzyka z kufra (2006), Adwokat (2006), Echo Park (2007).
Connelly jest mistrzem w łączeniu kryminalnej intrygi, rozgrywającej się najczęściej w filmowym środowisku Hollywood, z wiarygodnie ukazanym dramatem psychologicznym. Żaden z tych składników nie góruje przy tym nad drugim, a ich połączenie świadczy o silnym wpływie, jaki na Connellyego wywarła twórczość Raymonda Chandlera i Rossa Macdonalda.
1 ... 30 31 32 33 34 35 36 37 38 ... 90
Перейти на страницу:

Westchnął. Wszystko wydawało się funkcjonować według teorii domina. Gdyby – toby, gdyby – toby, gdyby – toby.

– Co ci podpowiada instynkt? – spytał Edgara.

– Czy zabił chłopaka ze wzgórza? – Bosch przytaknął. – Sam nie wiem – odrzekł Edgar. – Trzeba poczekać, co laboratorium powie o błocie, a siostra o deskorolce. Jeśli to rzeczywiście siostra i udało się nam go zidentyfikować.

Bosch nie odpowiedział. Zawsze był niezadowolony, kiedy musiał się opierać na wynikach badań laboratoryjnych przy ustalaniu, jaki kierunek nadać śledztwu.

– A tobie, Harry?

Bosch pomyślał o niezliczonych zdjęciach dzieci; Trent myślał, że im pomaga. O jego akcie skruchy. Szansie na odkupienie.

– Myślę, że tracimy czas – powiedział. – To nie on.

Rozdział 20

Zastępca komendanta Irvin Irving siedział za biurkiem w swoim przestronnym gabinecie na piątym piętrze Parker Center. W gabinecie byli również porucznik Grace Billets, Bosch, Edgar i oficer z wydziału kontaktów z mediami Sergio Medina. Adiutant Irvinga, porucznik Simonton, stała w otwartych drzwiach gabinetu na wypadek, gdyby była potrzebna.

Biurko Irvinga miało szklany blat, na którym leżały tylko dwie kartki papieru. Bosch siedział po drugiej stronie z lewej strony i nie mógł ich odczytać.

– No dobrze – zaczął Irving. – Co wiemy na pewno o Trencie? Wiemy, że był pedofilem notowanym za molestowanie dziecka. Wiemy, że mieszkał rzut kamieniem od miejsca pogrzebania zamordowanego dziecka. Wiemy też, że popełnił samobójstwo tego samego wieczoru, kiedy detektywi przesłuchali go w związku z dwiema sprawami, o których właśnie wspomniałem.

Irving wziął w rękę jedną z kartek, ale nie poinformował swoich podwładnych o jej treści.

– Mam tu oświadczenie dla prasy z tymi trzema faktami – wydusił w końcu. – Informujemy, że Nicholas Trent jest obiektem dalszego śledztwa. Ustalenie, czy odpowiada za śmierć pogrzebanej w pobliżu jego domu ofiary, nastąpi na podstawie wyników badań laboratoryjnych i dalszego dochodzenia. – W milczeniu popatrzył znowu na kartkę, po czym ją odłożył. – Zwięźle i elegancko. Niewiele to jednak pomoże w zaspokojeniu apetytu mediów. Ani w uniknięciu kolejnej kłopotliwej dla wydziału sytuacji. Harry chrząknął. Irving z początku wydawał się to ignorować.

– Tak, detektywie Bosch? – powiedział jednak, nie patrząc na Harry'ego.

– Hm, wydaje się pan nieusatysfakcjonowany tym, jak sprawy stoją. Problem w tym, że oświadczenie dla prasy dokładnie opisuje nasze położenie. Pragnąłbym móc powiedzieć panu, że moim zdaniem facet zabił tego dzieciaka ze wzgórza, że to był on. Daleko nam jednak do tego, a przypuszczalnie dojdziemy do całkowicie odmiennych wniosków.

– Na jakiej podstawie? – warknął Irving.

Dla Harry'ego zaczynało być jasne, jaki jest cel spotkania. Domyślił się, że druga kartka zawiera oświadczenie dla prasy w takiej wersji, jaką Irving miałby ochotę wygłosić; zapewne zwalano w nim wszystko na Trenta i określano jego samobójstwo jako reakcję na to, iż został zdemaskowany. Wersja ta umożliwiała również rozwiązanie sprawy źródła przecieku – Thorntona. Oszczędzała wydziałowi upokarzającego przyznania się, że przeciek informacji spowodował, iż prawdopodobnie niewinny człowiek odebrał sobie życie. Pozwalała również zamknąć sprawę chłopca ze wzgórza.

Harry zdawał sobie sprawę, że wszyscy w gabinecie wiedzą, iż zamknięcie dochodzenia w takiej sprawie graniczyło z cudem, gdyż przyciągnęła uwagę mediów, ale samobójstwo Trenta umożliwiało wybrnięcie z sytuacji. Można było zrzucić podejrzenia na nieżyjącego pedofila; wówczas wydział uznałby dochodzenie za zakończone i zajął się następnym – w sprzyjających warunkach takim, jakie można rozwiązać.

Bosch potrafił to zrozumieć, ale nie zaakceptować. Widział kości. Słyszał, jak Golliher wylicza litanię obrażeń. W sali sekcyjnej Bosch przysiągł sobie, że znajdzie mordercę i rozwiąże sprawę. Względy polityki wydziału i jego wizerunku w środkach przekazu w jego odczuciu schodziły na drugi plan.

Wyjął notes z kieszeni marynarki. Otworzył go na stronie z zagiętym rogiem i utkwił w niej wzrok, jakby wypełniały ją notatki. W istocie w sobotę na sali sekcyjnej napisał tylko jedną linijkę: „44 oddzielne ślady urazów”.

Nie spuszczał wzroku z zapisanej liczby, aż znów odezwał się Irving:

– Detektywie? Pytałem, na jakiej podstawie?

Bosch podniósł wzrok i zamknął notes.

– Chodzi o przedział czasu – sądzimy, że Trent przeprowadził się na tę ulicę dopiero po tym, jak chłopiec został pogrzebany – i o analizę kości. Chłopak był maltretowany przez długi okres, od kiedy był mały. To zdejmuje winę z Trenta.

– Ani analiza, ani przedział czasu nie są absolutnie pewne – powiedział Irving. – Nieważne, co nam mówią, i tak istnieje możliwość, że sprawcą tej zbrodni był Nicholas Trent.

– Bardzo nikła.

– A dzisiejsza rewizja u Trenta?

– Zabraliśmy parę starych butów z błotem na obcasach. Porównamy je z próbkami z miejsca znalezienia kości. Wyniki też jednak nie wniosą nic niepodważalnego. Nawet jeśli próbki będą pasowały, to Trent mógł zabłocić buty, spacerując blisko domu. Pod względem geologicznym to część tych samych osadów.

– Co jeszcze?

– Niewiele. Znaleźliśmy deskorolkę.

– Deskorolkę?

Bosch opowiedział o telefonicznym zgłoszeniu, którego przez samobójstwo Trenta nie miał czasu sprawdzić. W miarę jak mówił, widział, że Irving zapala się do pomysłu, że deskorolkę uda się powiązać z kośćmi ze wzgórza.

– Ma pan to potraktować priorytetowo – powiedział. – Chcę, żeby to wyjaśniono, i proszę mi natychmiast przekazać rezultaty.

Harry jedynie pokiwał głową.

– Tak jest, panie komendancie – rzuciła porucznik Billets.

Irving zamilkł i przyjrzał się dwóm kartkom na biurku.

Wreszcie wziął w rękę tę, z której nie czytał – jak podejrzewał Bosch, tendencyjne oświadczenie dla prasy – i obrócił się z fotelem. Wrzucił kartkę do niszczarki. Urządzenie głośno zawyło, tnąc dokument na wąskie paski. Następnie Irving ponownie się odwrócił.

– Panie Medina, może pan to przekazać prasie.

Podał drugą kartkę przedstawicielowi wydziału kontaktów z mediami, który wstał i ją wziął. Irving popatrzył na zegarek.

– Panie komendancie? – odezwał się Medina.

– Tak?

– Hm, było wiele zapytań o błędne doniesienia na Kanale 4. Powinniśmy…

– Proszę powiedzieć, że komentarze w sprawie jakiegokolwiek wewnętrznego dochodzenia są sprzeczne z przepisami. Może pan również dodać, że wydział nie będzie akceptował ani tolerował przecieków poufnych informacji do mediów. To wszystko.

1 ... 30 31 32 33 34 35 36 37 38 ... 90
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)