Słoneczny nurek [Sundiver - pl]
- Автор: Брин Дэвид
- Год: 1995
- Язык: польский
- Год: Zysk i S-ka
- ISBN: 83-7150-031-9
- Переводчик: Piotr Sitarski
- Жанр: Космическая фантастика
Электронная книга - «Słoneczny nurek [Sundiver - pl]». Краткое содержание книги:
Ekspedycja Słoneczny Nurek przygotowuje się w grotach okrążającego Słońce Merkurego na najdonoślejszą wyprawę w historii ludzkości. Ta wyprawa do wrzącego piekła Słońca ma odkryć nasze ostateczne przeznaczenie w kosmicznym porządku życia.
Nie ma mowy.
Przy windach podeszła do niego doktor Martine. Wyglądała na wstrząśniętą. — Jacob… nie myśli pan chyba, że Pierre mógł zabić tego głupiego faceta, co? To znaczy, on przecież lubi szympansy!
— Przykro mi, ale dowody zdają się na to wskazywać. Nie lubię Prawa Nadzoru tak samo jak i pani, ale ludzie, których przypisano do tej kategorii, naprawdę zdolni są bez wahania użyć przemocy. A w przypadku pana LaRoque’a usunięcie przekaźnika było naruszeniem prawa. Może się pani nie martwić, rozgryzą to wszystko na Ziemi. LaRoque na pewno będzie traktowany uczciwie.
— Ale… już teraz oskarżono go nieuczciwie! — Język się jej rozwiązał. — On nie jest Nadzorowany i nie jest mordercą! Mogę to udowodnić!
— To świetnie! Ma pani dowody przy sobie? — Nagle zmarszczył brwi. — Ale przecież przekaz z Ziemi mówił, że LaRoque podlega Nadzorowi! Zagryzła wargę, nie patrząc mu w oczy.
— Przekaz był sfałszowany.
Jacob poczuł dla niej litość. Oto nadzwyczaj pewna siebie pani psycholog jąkała się w szoku i chwytała naciąganych pomysłów. Było to żenujące; Jacob zapragnął znaleźć się gdzie indziej.
— Czy ma pani dowód na to, że wiadomość była kłamstwem? Czy mógłbym ten dowód zobaczyć?
Martine spojrzała na niego. Nagle zawahała się, jakby rozważając, czy powiedzieć więcej.
— Ta… ta załoga. Czy rzeczywiście widział pan wiadomość? Ta kobieta… ona przecież tylko ją przeczytała. Ona i reszta nienawidzą Pierre’a…
Głos jej zamarł, jakby zdała sobie sprawę ze słabości argumentu. W końcu — pomyślał Jacob — czy komendant mogła oszukać, czytając z taśmy i wiedząc na pewno, że nikt nie będzie chciał jej obejrzeć? Albo, inaczej rzecz ujmując, czy z czystej niechęci dałaby LaRoque’owi sposobność do zaskarżenia jej i wyciągnięcia wszystkiego, co przez siedemdziesiąt lat zarobiła, do ostatniego grosza?
A może Martine chciała powiedzieć coś innego?
— Może pójdzie pani na dół, do swojej kwatery, i trochę odpocznie? — powiedział łagodnie. — I nie martwi się o pana LaRoque’a. Żeby w sądzie na Ziemi udowodnić mu morderstwo, potrzeba będzie więcej dowodów, niż do tej pory zgromadzono. Martine pozwoliła mu zaprowadzić się do windy. Jacob obejrzał się. DeSilva rozmawiała z załogą, Keplera odprowadzono już wcześniej, Kulla stał przygnębiony obok Fagina. Ci dwaj górowali nad wszystkimi innymi w pomieszczeniu oświetlanym wielką żółtą tarczą Słońca. Kiedy drzwi od windy zamykały się, Jacob pomyślał, że może to nie najlepszy sposób na rozpoczęcie podróży.
CZĘŚĆ PIĄTA
Życie jest przedłużeniem świata fizycznego. Systemy biologiczne mają wyjątkowe właściwości, ale mimo wszystko muszą podporządkowywać się ograniczeniom nakładanym przez fizyczne i chemiczne własności otoczenia oraz samych organizmów… wpływ na ewolucyjne rozwiązania problemów biologicznych… ma środowisko fizyko-chemiczne.