Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Strefa 7 - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Strefa 7

Электронная книга - «Strefa 7». Краткое содержание книги:

Ponowne spotkanie czytelników z bohaterem Stacji lodowej porucznikiem Shanem Schofieldem. Do tajnej podziemnej bazy Sił Powietrznych w stanie Utah, zwanej Sferą 7, gdzie amerykańska armia prowadzi badania nad śmiercionosnymi wirusami, przybywa z inspekcją prezydent USA. Goście nie zdają sobie sprawy, że miejsce to jest w rękach generała-renegata, który pragnie policzyć się z prezydentem i przechwycić władzę w kraju. Generał grozi zdetonowaniem ładunków jądrowych w największych miastach Ameryki, dzięki dostępowi do czarnej walizeczki prezydenta kontroluje cały amerykański arsenał nuklearny. Ochroną szefa państwa zajmuje się osobiście Shan Schofield. Tylko on jest zdolny przeciwstawić się rzeszom doborowych komandosów. W labiryncie podziemnych tuneli, hangarów i laboratoriów rozpoczyna się śmiercionośny pojedynek…
1 ... 16 17 18 19 20 21 22 23 24 ... 80
Перейти на страницу:

Po chwili zniknęły z ograniczonego pola widzenia Schofielda.

Jasna cholera!

Trzeba coś zrobić, i to szybko…

WRUMMM!

Silniki na skrzydłach boeinga ożyły. W zamkniętym hangarze ich łoskot był ogłuszający.

Schofield okręcił się na pięcie.

– Matka…

Gdy boeing 747 zaczął się toczyć, wypełniając hangar ogłuszającym rykiem, avengery zahamowały.

Nagły ruch samolotu sprawił, że komandosi na skrzydłach stracili równowagę.

Schofield pognał do kokpitu.

Matka siedziała w fotelu pilota.

– Cześć, Strachu na Wróble! Dołączysz do niedzielnej przejażdżki?

– Latałaś kiedyś samolotem?

– Widziałam w kinie, jak to robi Kurt Russell. Chyba nie może się to wiele różnić od prowadzenia ciężarówki Ralpha…

TA-TA-TA-TAT!

O okno załomotały pociski i szyba rozprysnęła się, obsypując Newman i Schofielda szkłem. Na szczęście wszystkie trafiły jedynie w sufit.

Jeden z avengerów zahamował z piskiem niedaleko końca lewego skrzydła boeinga. Zamontowana na nim wyrzutnia rakiet obróciła się, stingery zostały wycelowane w kokpit.

– Matka! Szybko! W lewo!

– Co? – zdziwiła się. Skręt w lewo doprowadziłby do kolizji z avengerem.

– Rób, co mówię! – Schofield skoczył na fotel drugiego pilota i otworzył przepustnicę, równocześnie skręcając potężną maszynę ostro w lewo.

Boeing natychmiast zareagował.

Samolot gwałtownie przyspieszył, a zmiana kierunku ruchu sprawiła, że zaczął sunąć prosto na avengera.

Siedzący w nim komandosi 7. Szwadronu natychmiast zrozumieli, co się święci.

Zrezygnowali z prób wycelowania stingerów w samolot i zaczęli zeskakiwać z pojazdu. Sekundę po tym, jak uciekł ostatni z nich, wielkie przednie koła boeinga przejechały po avengerze, zgniatając go jak puszkę po napojach.

– Juhhu! – wrzasnęła Matka, kiedy samolot podskoczył na zmiażdżonej przeszkodzie.

– To jeszcze nie koniec – mruknął Schofield. – Mają jeszcze jednego. Lis! Gdzie drugi avenger?

Gant i Mózgowiec siedzieli cały czas w głównej kabinie samolotu, pilnując luków wejściowych przy obu skrzydłach – Gant z MP-10, Mózgowiec z berettą.

– Z tyłu po lewej! – odkrzyknęła Gant. Avenger stał przy północnej ścianie, jego wyrzutnie rakiet były podniesione i gotowe do strzału. Spod jednej z platform wystrzeliła nagle chmura dymu. – Pozycje do przetrwania! Rakieta w drodze!

Po chwili rozległa się ogłuszająca eksplozja i cały boeing zadygotał, a jego tylne koła uniosły się nad podłogę hangaru.

Do głównej kabiny wpadły kłęby gęstego dymu, natychmiast wypełniając wszystkie zakamarki. Kadłub opadł, zawieszenie zadrżało.

– Trafili nas w ogon! – wrzasnęła Gant. Niestety prawda była znacznie gorsza.

Rakieta z drugiego avengera oderwała cały ogon boeinga, pozostawiając na jego miejscu czarną, ziejącą dziurę. Wielki statecznik pionowy leżał pogięty i poszarpany na podłodze hangaru.

Samolot dalej zataczał krąg, potężne koła obracały się coraz szybciej, ale wciąż był ze wszystkich stron ostrzeliwany przez otaczających go komandosów z 7. Szwadronu.

Wyglądało to niesamowicie – coś tak wielkiego i ciężkiego, Poruszającego się z tak wielką prędkością, stanowiło niezapomniany widok.

Samolot zdążył obrócić się już niemal o sto osiemdziesiąt stopni – czubek jego prawego skrzydła ocierał się o blackbirda SR-71 – i jego niczym nie chroniony tył był wystawiony na bezpośredni ogień komandosów w hangarze.

Pociski wpadały do głównej kabiny, szarpiąc sufit i ściany. Kiedy na Gant i Mózgowca sypnęły się kawały plastiku i metalu, padli na podłogę.

– Pieprzyć to! – wrzasnął Mózgowiec. – Nie uczą tego na Wyspie Parrisa!

Book II zsuwał się szybko po pionowym kablu, biegnącym między ścianą a windą. Calvin, Elvis i Maszyna Miłości zjeżdżali po innych kablach tuż za nim.

Uniknęli ostrzału na dachu windy, teraz jednak musieli znaleźć jakieś wyjście z szybu windowego, zanim komandosi 7. Szwadronu obejdą kabinę, która ich w tej chwili zasłaniała.

Book II zatrzymał się przy oznakowanych wielką czarną jedynką drzwiach w ścianie szybu i natychmiast usłyszał dolatujące zza nich odgłosy walki – klekot broni automatycznej, wybuchy, pisk opon.

– Lepiej nie tędy – powiedział Calvin Reeves, który zatrzymał się przy Booku II. – Spróbujmy następne.

Ruszyli ponownie w dół.

Pyton Willis obserwował boeinga, krążącego w szalonym pędzie po hangarze.

– Avenger Dwa: strzelaj w kokpit. Dwie rakiety – powiedział beznamiętnym głosem do mikrofonu w hełmie.

Schofield wciskał jak szalony pedały służące do sterowania samolotem.

– Matka! – wrzasnął. – Wracaj do głównej kabiny! Osłaniaj ogon! Żeby mi nikt tamtędy nie wlazł! Ja się zajmę prowadzeniem!

Matka złapała M-16 i ruszyła na ogon.

Kiedy wyszła, w polu widzenia Schofielda pojawił się pozostały avenger – pod północną ścianą. Szybko zawracał, zajmując nową pozycję i szykując się do kolejnego odpalenia stingerów. Schofield wcisnął klawisz interkomu.

– Mózgowiec! – rozległ się po chwili wzmocniony przez megafony głos. – Włącz ochronę elektroniczną!

Na dźwięk głosu Schofielda Mózgowiec uniósł głowę.

– No przecież! Oczywiście!

– O czym on mówi? – krzyknęła Gant.

Ale Mózgowiec podpełzał już do jednej z konsolet. Wślizgnął się na stojący przed nią fotel i natychmiast zaczął stukać w klawiaturę.

Gant wyglądała przez „swój” luk i choć ściany hangaru pędziły, bez trudu dostrzegła avengera, przygotowującego się do odpalenia stingerów.

– Zaraz znów nas trafią!

– Mózgowiec… – odezwał się w głośnikach pełen oczekiwania głos Schofielda.

Mózgowiec pisał bardzo szybko. Na ekranie litery ułożyły się w napis: URUCHOMIĆ ZAKŁÓCANIE FŚ.

– Pozycje do przetrwania! – wrzasnęła Gant.

Z wyrzutni avengera wystrzeliły dwie chmury dymu…

…i dokładnie w tym samym momencie Mózgowiec wcisnął klawisz ENTER.

Dwa stingery leciały jak po sznurku – ciągnąc za sobą bliźniacze smugi dymu – kierując się ku dziobowi boeinga.

Nagle oszalały.

Choć były naprowadzane na cel czujnikami temperatury, elektroniczne urządzenia antyrakietowe samolotu zakłóciły w nich obieg prądu i zniszczyły ich wewnętrzne układy logiczne. Wyglądało to tak, jakby uderzyła w nie fala elektronicznego hałasu, wysyłana z gigantycznej obrotowej anteny AWACS.

Rakiety sfiksowały.

Natychmiast złamały szyk i zaczęły się od siebie oddalać, rysując w powietrzu dymem wielką literę Y o zaokrąglonych odnogach. Prawy stinger przemknął pod boeingiem, lewy nad nim.

Schofield mógł z kokpitu obserwować jedną z rakiet – przemknęła tuż przed dziobem boeinga, zawróciła i zaczęła lecieć w kierunku avengera, z którego ją wystrzelono.

Sekundę później stinger uderzył w ścianę hangaru tuż nad avengerem – we wbudowaną w ścianę metalową szafę.

Rakieta eksplodowała, wyrywając ze ściany potężne kawały betonu i rozrzucając je na kilka metrów wokół. Stalowe drzwi szaty zostały wyrwane z zawiasów i spadły na podłogę, zamienione w poskręcany złom. Na pojazd, z którego wystrzelono stingera, pospadały grudy betonowego gruzu.

Bez względu na to, co znajdowało się w szafie, zostało upieczone.

Po hangarze ciągle jeszcze latała jedna pozbawiona kontroli rakieta.

Zakręciła wokół resztek ogona boeinga, po czym zawróciła i huknęła w pomocną ścianę hangaru, tuż obok drzwi windy osobowej.

Ze ściany wytrysnął gejzer kawałów betonu, zasypując podłogę warstwą gruzu.

Na tym jednak się nie skończyło; to co nastąpiło po chwili, było znacznie bardziej widowiskowe.

1 ... 16 17 18 19 20 21 22 23 24 ... 80
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)