Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Крутые детективы » Obiecaj mi [Promise me-pl]
Obiecaj mi [Promise me-pl] - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Obiecaj mi [Promise me-pl]

Электронная книга - «Obiecaj mi [Promise me-pl]». Краткое содержание книги:

Minęło sześć lat od czasu, kiedy Myron po raz ostatni bawił się w detektywa. U boku nowej dziewczyny – Ali Wilder – prowadzi spokojne i uporządkowane życie, zaś jego psychopatyczny przyjaciel Win, nie musi, jak dawniej, nieustannie ratować mu życia. Ale to, co dobre, dobiega właśnie końca… Jakiś czasu temu Myron wymógł na dwóch nastoletnich dziewczynach, Aimee i Erin, wiążącą obietnicę – w razie jakichkolwiek kłopotów, zwrócą się do niego o pomoc. Kilka dni później telefon dzwoni – o drugiej w nocy! Spełniając swoje przyrzeczenie, Myron zabiera nastolatkę z Manhattanu i odwozi do domu jej przyjaciółki w New Jersey. Następnego dnia rodzice Aimee odkrywaj ą zniknięcie córki. Morderstwo, czy ucieczka z domu? Myron był ostatnią osobą, która ją widziała? automatycznie staje się głównym podejrzanym…
1 ... 15 16 17 18 19 20 21 22 23 ... 84
Перейти на страницу:

Oczywiście, inne czynniki też odgrywają rolę. Mówi się, że aktorzy wychodzą na scenę, żeby zapełnić pustkę, którą może wypełnić tylko aplauz widowni. Nawet jeśli to prawda, to bardziej zależy im na uznaniu widzów. Podczas gdy sportowcy przywykli, że ludzie spełniają ich życzenia, i zaczęli uważać to za coś, co należy im się od życia, aktorzy doszli do tego od początkowego zwątpienia. Sportowcy muszą zwyciężać. Muszą kogoś pokonać. Aktorzy potrzebują tylko waszego aplauzu, a więc aprobaty.

Dlatego łatwiej się z nimi pracuje.

I znów jest to ogromnym uogólnieniem – w końcu Myron sam był sportowcem i wcale nie uważał się za trudnego człowieka – lecz jak w większości uogólnień, w tym również coś było.

Powiedział Reksowi o niezależnym producencie szukającym aktora do roli „podstarzałego złodzieja transwestyty, ale o złotym sercu”. Rex skinął głową. Nieustannie omiatał wzrokiem salę, jakby był na przyjęciu koktajlowym i czekał na przybycie kogoś ważnego. Rex zawsze jednym okiem obserwował wejście. Tak już jest z aktorami. Myron reprezentował jednego z tych powszechnie znanych z niechęci do prasy. Facet walczył z fotoreporterami. Podawał do sądu redakcje bulwarówek. Żądał poszanowania swojej prywatności. Jednak ilekroć Myron jadł z nim obiad, aktor zawsze wybierał stolik na środku sali, siadał twarzą do drzwi i spoglądał przez sekundę na każdego wchodzącego, sprawdzając, czy został rozpoznany.

Wciąż błądząc wzrokiem, Rex powiedział:

– Tak, tak, rozumiem. Będę musiał nosić sukienkę?

– W niektórych scenach.

– Już to robiłem.

Myron uniósł brew.

– Na scenie. Nie rób sobie jaj. To była gustowna kreacja. Suknia musi być elegancka.

– Zatem nie nazbyt wydekoltowana?

– Zabawne, Myron. Powinieneś grać w komediach. A skoro mowa o grze, czy będą potrzebne próbne zdjęcia?

– Będą.

– Rany boskie, przecież wystąpiłem w osiemdziesięciu filmach.

– Wiem, Rex.

– Nie może obejrzeć któregoś z nich?

Myron wzruszył ramionami.

– Powtarzam, co powiedział.

Podoba ci się scenariusz?

– Podoba, Rex.

– Ile lat ma ten reżyser?

– Dwadzieścia dwa.

– Jezu. Byłem już sławny, zanim się urodził.

– Opłacą ci przelot do LA.

– Pierwszą klasą?

– Turystyczną, ale myślę, że załatwię ci dopłatę do biznesowej.

– Ach, kogo ja chcę oszukać? Poleciałbym, siedząc goły na skrzydle, jeśli rola jest odpowiednia.

– To właściwe podejście.

Jakaś matka z córką podeszły i poprosiły Reksa o autograf. Uśmiechnął się czarująco i wypiął pierś. Spojrzał na tę, która zdecydowanie wyglądała na matkę, i zapytał:

– Jesteście siostrami? Chichotała, odchodząc.

– Jeszcze jeden zadowolony widz – zauważył Myron.

– Staram się.

Jakaś piersiasta blondynka przyszła po autograf. Rex ucałował ją nieco zbyt entuzjastycznie. Gdy odeszła, kołysząc biodrami, Rex pokazał Myronowi kawałek papieru.

– Popatrz.

– Co to jest?

– Jej numer telefonu.

– Przerażające.

– Co mam powiedzieć, Myronie? Kocham kobiety.

Myron zrobił zamyśloną minę.

– Co znowu?

– Tylko się zastanawiam – odparł Myron – co z twoją umową przedmałżeńską.

– Bardzo zabawne.

Jedli kawałki kurczaka smażonego w głębokim tłuszczu. A może była to wołowina lub krewetki. Wszystko usmażone w głębokim tłuszczu smakuje tak samo. Myron czuł na sobie spojrzenie Reksa.

– O co chodzi? – zapytał.

– Trochę ciężko mi to wyznać – rzekł Rex – ale tylko w blasku reflektorów czuję, że żyję. Mam trzy byłe żony i czworo dzieci. Kocham je wszystkie. Dobrze się czuję w ich towarzystwie. Jednak tylko w świetle reflektorów czuję, że naprawdę jestem sobą.

Myron nic nie powiedział.

– Czy to wydaje ci się żałosne?

Myron wzruszył ramionami.

– I wiesz co?

– Co.

– Myślę, że w głębi serca większość ludzi czuje to samo. Pragną sławy. Chcą, żeby ludzie rozpoznawali ich i zatrzymywali na ulicy. Ludzie mówią, że to nowość, wprowadzona przez telewizyjne programy typu reality show. Ja uważam, że tak było zawsze.

Myron wpatrywał się w swój talerz.

– Zgadzasz się ze mną?

– Sam nie wiem, Rex.

– Dla mnie te światła nie zgasły od razu, wiesz, o czym mówię? Powoli przygasły. Miałem szczęście. Jednak spotkałem kilka jednorazowych gwiazd. Człowieku, potem już nigdy nie są szczęśliwi. Nigdy. W moim przypadku to powolne przygasanie sławy pozwoliło mi się przyzwyczaić. Chociaż nawet teraz ludzie wciąż mnie rozpoznają. Dlatego co wieczór jadam na mieście. Tak, wstyd się przyznać, ale to prawda. I nawet teraz, po siedemdziesiątce, wciąż marzę o powrocie w blask reflektorów. Wiesz, o czym mówię?

– Wiem – rzekł Myron. – Dlatego tak cię lubię.

– Dlaczego?

– Jesteś szczery. Większość aktorów twierdzi, że ważna jest tylko praca.

Rex prychnął pogardliwie.

– Co za bzdury. Jednak trudno ich za to winić, Myronie. Sława to narkotyk. Najmocniejszy. Uzależniasz się, ale nie chcesz się do tego przyznać. – Rex posłał mu krzywy uśmiech, który kiedyś topił dziewczęce serca. – A co z tobą, Myronie?

– Co ze mną?

– Pamiętasz, co mówiłem o tym blasku reflektorów? Dla mnie on przygasał powoli. Ale dla ciebie, jednego z najlepszych koszykarzy w kraju, na progu wielkiej zawodowej kariery…

Myron czekał.

– Nagle pstryk – Rex strzelił palcami – i światła zgasły. Ile wtedy miałeś lat, dwadzieścia jeden, dwadzieścia dwa?

– Dwadzieścia dwa – rzekł Myron.

– Jak sobie z tym poradziłeś? Ja też cię lubię, kochasiu. Dlatego powiedz mi prawdę.

Myron założył nogę na nogę. Poczuł, że się czerwieni.

– Podoba ci się ten nowy program?

– Mówisz o letnim teatrzyku?

– Tak.

– Kupa gówna. Gorsze to od striptizu w knajpie przy Route 17 w New Jersey.

– Mówisz z własnego doświadczenia?

– Nie zmieniaj tematu. Jak sobie poradziłeś?

Myron westchnął.

– Większość ludzi powiedziałaby, że poradziłem sobie zdumiewająco dobrze.

Rex podniósł dłonie i zachęcająco poruszał palcami.

– Co właściwie chcesz wiedzieć?

Rex zastanowił się.

– Co robiłeś najpierw?

– Po tym, jak odniosłem tę kontuzję?

– Tak.

– Przeszedłem długą rehabilitację.

– A kiedy zdałeś sobie sprawę, że już nie będziesz grał w koszykówkę…?

– Wróciłem na studia prawnicze.

– Na jakiej uczelni?

– Na Harvardzie.

– To robi wrażenie. Zatem poszedłeś na studia prawnicze. Co potem?

– Wiesz co, Rex. Zrobiłem dyplom, otworzyłem agencję sportową i zrobiłem z niej kwitnącą firmę, która teraz reprezentuje także aktorów i pisarzy.

Wzruszył ramionami.

– Myronie?

– Co?

– Prosiłem o szczerą odpowiedź.

Myron podniósł widelec, włożył kawałek kurczaka do ust i powoli przeżuł.

– Reflektory nie zgasły powoli, Rex. To była niespodziewana awaria zasilania. Całkowite zaćmienie.

– Wiem, o czym mówisz.

– Musiałem się z tym uporać.

– I?

– I tyle.

Rex pokręcił głową i uśmiechnął się.

– Co?

– Następnym razem – rzekł Rex. Podniósł swój widelec. – Powiesz mi następnym razem.

– Jesteś jak wrzód na dupie.

– Jednak mnie lubisz, pamiętasz?

1 ... 15 16 17 18 19 20 21 22 23 ... 84
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)