Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Фэнтези » Milczące Kolosy
Milczące Kolosy - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Milczące Kolosy

Электронная книга - «Milczące Kolosy». Краткое содержание книги:

Magiczna i mroczna opowieść o czarnych jeźdźcach z przeszłości oraz ich współczesnych potomkach. Spoczywa na nich nie lada zadanie – zdjęcie klątwy z ich przodków. Aby tego dokonać muszą zmierzyć się z mnichami inkwizycji. Kto zna twórczość Margit Sandemo nie będzie zaskoczony pojawieniem się wątków romantycznych.
Dotarli w końcu do celu, do dużej groty w cichej, kamienistej dolinie. Skarb został odnaleziony, ale wszyscy, którzy na niego polowali, pomarli, znaleźli się w grobach. Został tylko Tommy, pogrążony w śpiączce.
Przekleństwo ciążące na rycerzach i ich potomstwie zostało usunięte, zagadka niemal rozwiązana. Grupa zdołała zlikwidować wszelkie przeszkody tak, by dwoje królewskich dzieci mogło się połączyć, ale najgorsze jeszcze pozostało – sarkofag króla Wizygotów, Agili, zamykał wielką dziurę w górskiej ścianie, dziurę, którą w 1481 roku zrobili ludzie rycerzy w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Otwór, który wtedy powstał, prowadził wprost do Ciemności, królestwa demonów. Teraz wyszło na jaw, dlaczego rycerze wypalili znak na ramieniu Jordiego. On bowiem był jedynym człowiekiem, który dzięki temu znakowi na ramieniu potrafiłby zamknąć otwór tak, by można było przesunąć sarkofag Agili i pozwolić staremu królowi nareszcie odpocząć. Równocześnie zostałyby na całej kuli ziemskiej pozamykane połączenia między Ciemnością i światem ludzi. Gdyby Jordiemu się udało.
Po tamtej stronie skalnej ściany kłębiły się setki demonów gotowych do wylania się na zewnątrz, gdyby sarkofag został choć odrobinę odsunięty.
Tabris uwięził Urracę, by ją zaprowadzić do władcy Ciemności. Ale jego miłość do Sissi i przyjaźń łącząca go z innymi członkami grupy sprawiły, że się rozmyślił i postanowił stać się człowiekiem. Występuje teraz jako Miguel, ale nadal ma w sobie wiele z demona Tabrisa. Poza tym jest pierwszą istotą, na której demony się zemszczą, jeśli wydostaną się na zewnątrz. Wobec tego Urraca wysyła go w świat, by trochę sobie spiłował demoniczne kanty, zanim poważnie zacznie myśleć o Sissi. Miguel opuszcza dolinę, na świeżym śniegu zostawia ludzkie ślady. Sissi uznaje to za dobry znak.
Kiedy Jordi szykuje się do ostatniego zadania, wszyscy są strasznie wymęczeni i głodni. Coś układa się nie tak jak trzeba i Jordi ponownie otrzymuje wyrok śmierci, który miał zostać wykonany w jego dwudzieste piąte urodziny. Słyszy, jak Unni z daleka, z bardzo daleka woła go po imieniu.
1 ... 11 12 13 14 15 16 17 18 19 ... 39
Перейти на страницу:

CZĘŚĆ TRZECIA. FUERZA DE LA MAGIA

13

Juana, ekspert w zakresie języka i historii Hiszpanii, była zachwycona okazanym jej zaufaniem.

Morten uniósł ją w górę, by mogła przyjrzeć się bliżej odkryciu. Nie trzymaj mnie tak blisko siebie, myślała. Tak łatwo mnie teraz rozpalić.

Och, żebyż tylko wiedziała, jak to jest z nim. Nie była w swoich pragnieniach osamotniona. Dzięki Bogu, że jest ciemno, myślał Morten.

Pozostała piątka starała się oświetlić jej ścianę. Lite, ry były tak słabo wyryte, że Juana musiała wodzić po nich palcem, by coś odczytać.

– To jakieś długie słowo. Nie, raczej kilka słów. Czekali w napięciu. Nikt nawet nie pisnął.

– Mam! – krzyknęła nagle Juana z przejęciem. – Fuerza de la magia!

– Czarodziejska siła – powiedział Jordi. – To gryf Asturii.

– Bardzo bym chciała mieć czarodziejską siłę – rzekła Sissi. – Chodzi mi o to, że skoro dostaliśmy zdrowie…

Antonio roześmiał się.

– Myślę, że każdy by chciał mieć trochę magicznej siły. Tak, no to teraz chodzi tylko o to, by znaleźć odpowiednie wgłębienie.

Ożywieni nową nadzieją zaczęli energicznie szukać. Bez rezultatu.

– Naprawdę nie rozumiem, jak oni zdołali wznieść mur w takim miejscu – powiedziała Unni. – Mur, który miał się zapaść pod ziemię. To po prostu niemożliwe.

Rzeczywiście, inni też to zauważyli. Ściana, która zamykała im drogę, była szersza u podstawy i taka nierówna, że zapaść by się nie mogła. Poza tym była połączona z najbliższymi ścianami skalnymi.

– Może z tyłu mają jeszcze jeden mur, jak poprzednio – zastanawiała się Sissi.

Jordi potrząsał głową.

– Tam był mur. Tutaj mamy do czynienia z litą skałą, to zwyczajna górska ściana.

Ale w ścianie były szczeliny. No i ten przeciąg, który wszyscy odczuwali… Jordi zrobił mądrą minę.

– A gdyby to była dziurka od klucza?

Chodziło o gryfa Asturii, który nie miał konkretnego właściciela. Wyznaczono zatem Antonia, żeby spróbował.

Starannie przyłożył gryfa do konturów w ścianie i mocno przycisnął, ale żadnego łoskotu nie usłyszeli.

– Błąd – stwierdził Morten.

– Ciii! – zawołali Unni, Jordi i Miguel równocześnie. Reszta spoglądała na nich w zdumieniu. Wszyscy troje stali bez ruchu. Widać było, że nasłuchują. Spoglądali po sobie pytająco. Czy słyszeli to samo?

Jordi odetchnął głośno.

– Antonio, możesz jeszcze raz przycisnąć gryfa? W absolutnej ciszy?

Brat natychmiast tak zrobił. Lekko przysunął gryfa do kamiennej ściany.

Unni wstrzymała dech. Zauważyła, że inni też tak robią. Spoglądała na zmianę to na Jordiego, to na Miguela, napotykała ich wzrok. Widziała, jak ich źrenice się rozszerzają.

Tak! Teraz znowu słychać!

Słaby, niezwykły szept i potem przeciągłe echo.

„Noooooo!”

Nie.

Mogłaby niemal przysiąc, że to głos kobiecy.

Po chwili rozległ się znowu. Kolejne słowo:

„Figurate!”

Pomyśl! Lub: Wyobraź sobie!

Potem zaległa cisza. Głucha cisza jak w grobie.

Wszyscy troje odetchnęli.

– Co się stało? – pytali przyjaciele. Jordi wyjaśnił.

On słyszał to samo, co Unni. Miguel też potwierdzał.

– Moim zdaniem to był głos Urraki – powiedziała Unni i, widząc reakcję Miguela, dodała pospiesznie: – Ale jej tutaj nie ma.

– Zastanów się! Co takiego mamy pomyśleć? – zastanawiał się Morten. – Nie mogliby dać nam trochę więcej informacji? Wszystko niejasne, zamazane jak we mgle!

Antonio trzymał gryfa w ręce, wodził po nim palcami.

– Zastanawiam się, czy to nie o gryfie powinniśmy pomyśleć.

– Chcesz powiedzieć, że o tym, co on symbolizuje? – spytał Miguel.

– Tak.

– Siły magiczne – rzekł Jordi w zamyśleniu. – Czy myślicie…?

– Że właśnie to jest nam tutaj potrzebne – odpowiedział Antonio.

– Nie masz racji! – zawołała Unni. – Oni nie mogli przecież zakładać, że ci, którzy przyjdą tutaj po pięciuset latach, będą rozporządzać magiczną siłą!

– Oni chyba nie zakładali, że to będzie trwało aż pięćset lat – przerwał Antonio. – Ta ściana była przeznaczona dla tego, który ją zaczarował.

– Chodzi o Urracę? Że ona będzie wspierać i wskazywać drogę właściwym osobom? Cóż – rzekła Unni po zastanowieniu. – To jest możliwe. Urraca nie mogła przecież wiedzieć, że zostanie zamordowana przez Wambę w kościele w Santiago de Compostela, kiedy wszyscy rycerze pomarli, torturowani przez tych naszych ulubionych czarcich wysłańców.

– Urraca była pewnie bardzo wiekowa – rzekł Jordi w rozmarzeniu. – To znaczy, chciałem powiedzieć, że żyła długo, nie starzejąc się.

– Pewnie tak – zgodziła się z nim Unni. – Tak samo jak Wamba. Nienawidzili się pewnie nawzajem przez kilka stuleci.

Jordi uśmiechnął się smutnawo.

– I Urraca myślała, że będzie żyć jeszcze bardzo długo.

– Główny problem polega jednak na tym – wtrąciła Unni – że żadne z nas nie wie, jak się zabrać do dzieła. Ani nie umiemy czarować, ani nie wiemy, jak się to robi. Myślę, że zaklęcia w rodzaju: Sezamie, otwórz się! tutaj nie wystarczą.

– Chyba nie – przyznała Sissi. – Ale mamy wśród siebie trójkę, która wyrasta nieco ponad przeciętność.

Mało brakowało, a Morten stanąłby przed nimi wyprostowany, ale w porę uświadomił sobie, co robi.

– Tak jest! – zawołał. – Niech spróbują!

– Czego mamy spróbować? – nie zrozumiał Jordi.

– Zaczarować przeszkodę, usunąć ją za pomocą magicznej siły.

– Zwariowałeś! Aż tacy wyjątkowi to my nie jesteśmy. Głos zabrał Migueclass="underline"

– A ja myślę, że spróbować powinniśmy. Wszyscy troje razem. Skoro teraz jestem człowiekiem i nie posiadam swoich przyrodzonych zdolności…

– Posiadasz, posiadasz – zaprotestowała Unni. – Robiłeś już mnóstwo niezwykłych rzeczy jako Miguel.

On jednak pozostawał sceptyczny.

– To były mało znaczące drobiazgi. Ale wiem to i owo na temat, jak powinno się czarować.

Przerwała mu Sissi:

– A nie mógłbyś na chwilę przemienić się w Tabrisa? Miguel popatrzył na sufit.

– Tutaj?

Nie, oczywiście, wszyscy rozumieli, że to niemożliwe. Tabrisowi byłoby tutaj po prostu bardzo ciasno.

– No to pokaż nam, co powinniśmy robić – poprosił Jordi.

Miguel wyjaśnił, że nie zna żadnych zaklęć odpowiednich dla takiej sytuacji, mimo wszystko jednak postanowił działać.

Unni, Jordi i on sam stanęli tuż przy zamykającej przejście ścianie i przyłożyli do niej dłonie. Czworo pozostałych stanęło za nimi i oni też oparli dłonie o skałę. Na dany znak wszyscy mieli starać się poruszyć ścianę siłą woli.

– A jeśli z tyłu za tą ścianą znajduje się pierwotna skała, to co wtedy? – zapytała Sissi.

Miguel potrząsnął głową.

– Już wielokrotnie się nad tym zastanawialiśmy, ten przeciąg o czymś świadczy… No i stare koryto rzeki, ono przecież musi ciągnąć się dalej po drugiej stronie.

Zgasili wszystkie latarki, tylko jedna oświetlała podłogę. Juana spojrzała niebacznie za siebie, w tunel, i ogarnęło ją uczucie klaustrofobii. Pospiesznie odwróciła wzrok. Morten poklepał ją uspokajająco po ramieniu. Juana uśmiechnęła się w podzięce. Potrafi być miły, ten Morten. Chciał się wydawać potężny i silny, ale inni obecni tu mężczyźni stanowili zbyt dużą konkurencję. Właściwie to niesprawiedliwe.

Powoli wszyscy koncentrowali się na ścianie.

Było bardzo cicho. Nikt nie wiedział, że Miguel wypowiada w duchu pewne zaklęcia, które wydają mu się odpowiednie na tę chwilę, ani że Morten bezustannie powtarza: „Sezamie, otwórz się!”

1 ... 11 12 13 14 15 16 17 18 19 ... 39
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)