Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Язычество » Rodzima wiara ukraińska
Rodzima wiara ukraińska - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Rodzima wiara ukraińska

Электронная книга - «Rodzima wiara ukraińska». Краткое содержание книги:

Największym dorobkiem każdego narodu jest jego kultura duchowa. Jego własna, nie wprowadzona przez gwałt zniewolenia, nie narzucona przez jakieś imperium, nie importowana z zagranicy. Przez przyjęcie obcych wtrętów w miejsce tworzenia swojej kultury naród traci tożsamość. Tak było z Ukraińcami w internacjonalistycznej rodzinie bratnich narodów, gdzie kulturę sprowadzano do zlania się wszystkich ludów i narodów z jej uśrednioną duchowością. Tak było w imperium rosyjskim, kiedy za wzorzec Ukraińca uchodziła jedynie wielkorosyjskość. Tak było za Polski, kiedy znaczna część ukraińskich warstw wyższych, zapominając o swych rodzimych korzeniach, wyrzekła się swego narodu. Tak było i za Rusi Kijowskiej, kiedy z woli książęco-bojarskiej elity Ukraińców siłą zagnano pod bizantyjskie jarzmo duchowe. Mimo to nawet tysiącletnie panowanie chrześcijaństwa nie zniszczyło sentymentu Ukraińców dla ich pradawnej wiary, chociaż wytworzyło pewien kompleks odnośnie do nazwy pogaństwo. Trzeba wreszcie zrozumieć, że ojczysta wiara Ukraińców (jak i inne wiary etniczne), nazwana w nauce pogaństwem, nie ma sobie nic hańbiącego.
1 ... 11 12 13 14 15 16 17 18 19 ... 30
Перейти на страницу:

Znamienitą pamiątką tradycyjnej rzeźby kultowej jest również posąg Światowida, wydobyty w roku 1848 z rzeki Zbrucz, koło wsi Liczkiwci w Tarnopolskiem. Obecnie oryginał przechowuje się w Muzeum Archeologicznym m. Krakowa, zaś kopie w Kijowie, Perejasławiu-Chmielnickim i Moskwie. Kumir, nazwany zbruckim posągiem, posiada bogatą symbolikę całego panteonu. Wyszlifowany przez działanie wody w ciągu kilku stuleci, utracił już ostrość niektórych znaków i nie zawsze bywa interpretowany jednakowo przez różnych naukowców. Zdaniem uczonych idol posiada wyobrażenia pięciu bogów: Mokoszy, Łady, Peruna, Dadźboga i Wełesa. Ten czworoboczny i trójpoziomowy posąg dzieli się na 12 sfer. Poziom górny (niebiański) to cztery oblicza bogów pod jedną czapą. Mokosza trzyma w rękach rytualny róg, Łada obrączkę, pod Perunem wyobrażenie konia i zbroi (miecza czy szabli), Dadźbóg ma solarny znak w kształcie koła z sześcioma szprychami. Poziom drugi to świat ludzi; tu widzimy swego rodzaju korowód, można go zauważyć tylko obchodząc naokoło całą statuę (po jednej z czterech postaci z rozkładaniem rąk w różną stronę na każdym z czterech boków). To rytuał poświęcony bogom, jaki odprawiają ziemskie istoty. Na dolnym poziomie trójlicowy Wełes (na trzech bokach statui) klęczy, trzymając inne światy. Ostatnia, dwunasta sfera jest pusta — nie ma w niej żadnych wyobrażeń (plecy Wełesa?). Wszystkie trzy oblicza Wełesa są wąsate.

O tradycji ukraińskiego nabożeństwa wiemy jeszcze mniej niż o narodowych chromach. Gdy ziemia zachowała dla nas pozostałości poburzonych świątyń, to na próżno szukać dziś zapisów dawnych nabożeństw. Jedna rzecz nie budzi wątpliwości: ludowe pieśni obrzędowe, przekazane nam drogą ustnej tradycji ludu, stanowiły niegdyś ofiarne modlitwy, kierowane do najwyższych bóstw przyrody: zimowe (narodzeniowe) karnawały to dawne czynności sakralne. Zaś wiosenne korowody, wielkodzienne korowaje, Rusalia, kupalne ogniska — wszystko to elementy tradycyjnej ukraińskiej bogosłużby, jaką dziś uważa się za zwykłą zabawę ludu. Stare teksty przedstawiają nabożeństwa dawnych Ukraińców w sposób bardzo uproszczony: wystarczy drogimi darami udobruchać bogów, a wtedy można ich prosić o wszystko, czego dusza zapragnie. Tak na przykład Ahmad Ibn Fadlan opisuje ofiarę ruskiego kupca i jego równoczesną prośbę o sprowadzenie mu dobrego klienta. W rzeczywistości dawna wiara posiadała znacznie wyżej rozwinięty system filozoficzny. Celem nabożeństwa było przede wszystkim oczyścić, napełnić światłem duszę człowieka, zjednać ją z bóstwem, przynieść radość, odnowić równowagę ducha, napełnić pozytywną energią.

Osiągało się to przez złożenie ofiary bogu, spożywanie rytualnego jadła i napojów w gronie rodziców i bliskich, wykonanie obrzędowych pieśni i ogólne weselenie się, a to wszystko rodzi pozytywne uczucia, wzbogaca duchowo, czyli daje radość i natchnienie.

Chrześcijańscy teologowie na wszelki sposób straszyli ludzi tym, że poganie rzekomo składają bogom ofiary z ludzi, dokonując krwawych zabójstw wprost na miejscu ofiarnym. O tym znajdujemy niemało przekazów w Biblii. Swych pierworodnych składali w ofierze Sabaothowi dawni Żydzi, ich sąsiedzi Moabici (też plemię semickie), jak również niektóre narody Europy i Azji28.

U słowiańskich plemion takich ofiar nie stwierdzono, chociaż u Scytów zabicie wroga na polu bitwy było dobrym zwyczajem i zapewniało junakowi przejście do kategorii męża-wojownika, czyli osiągnięcie dojrzałości. Natomiast opisany przez kronikarza w Powieści dorocznej wypadek złożenia bogom na ofiarę cudzoziemca, wikinga Tura, stanowi wyolbrzymienie rzeczy. Otóż po prostu zabito go za wyszydzanie dawnych zwyczajów Rusiczów: kutii, pisanek, uzwaru29. Ten wiking był chrześcijaninem i kronikarzowi, który potępił "pogaństwo", taki epizod wydał się na tyle pouczający i przekonywający, że wniósł go do swojego latopisu.

Zwyczaj składania żertw ze zwierząt: wieprza, białego albo czerwonego koguta istniał na Ukrainie od dawna i był elementem świątecznego obrządku przygotowywania wspólnej biesiady na cześć bogów. Ludzie spożywają mięso zwierząt i dzisiaj, lecz nie składają z tego ofiary bogu, przez co wyrządzają szkodę samym sobie, jako że pozostaje poczucie grzechu. Dzięki modlitwie i przestrzeganiu prawideł rytuału jakakolwiek strawa zostaje oczyszczona i nie szkodzi człowiekowi.

Rytualne napoje to najbardziej charakterystyczny element bogosłużby, jaki powstał jeszcze za czasów indoeuropejskich, był znany Kimmerom i Scytom, pozostały po nim materialne pamiątki w postaci dzieł sztuki, jak na przykład złota płaskorzeźba przedstawiająca scytyjskie nabożeństwo na cześć kobiecego bóstwa. Tu w rękach uczestników obrzędu widzimy rogi tura służące do picia, takie same jak w opisach słowiańskich świątyń i na zbruckim posągu. W kurhanie Czarna Mogiła (Czernihów) znaleziono same rogi rytualne. Jeden z nich ma 60 cm długości. Zdobi go złota rytownicza plastyka szerokości 12 cm, a jej treścią jest dawny mit o odrodzeniu wiosennego słońca (mit o Kościeju Nieśmiertelnym). Prawdopodobnie taki wielki róg, napełniony rytualnym napojem, krążył wśród uczestników nabożeństwa. Pierwsze krople ofiarnego napoju wylewało się na ofiarnik, potem pił żerzec i następnie podawał innym bogomolcom. W opisie Saksona Gramatyka róg Światowida napełniany był liturgicznym napojem raz w roku. Według tego, ile wina zostawało po roku, wróżono, jaki będzie urodzaj. Potem wołchw wylewał resztki napoju na ofiarnik i nalewał nowego na następny rok.

Przygotowanie liturgicznego napoju było procesem czasochłonnym, odbywało się według specjalnych rytuałów i z odśpiewaniem pobożnych hymnów. Teksty Awesty i Rigwedy doniosły do nas najdawniejsze recepty napojów soma i sura. Somę nazywa się napojem bogów, a sura to zwykły, "świecki" chmielny napój. Dawni Ariowie mniemali, że tylko soma dawała bogom i ludziom niezwykłą siłę i moc — bogom zapewniała nieśmiertelność, a ludziom długi żywot. "Myśmy wypili somę, staliśmy się bezśmiertnymi, sięgnęliśmy światła, znaleźliśmy bogów" — śpiewa się w jednym z hymnów. Upojenie się somą doprowadzało żerców i modlących się do ekstazy, który to stan pobudzenia ducha miał służyć odkrywaniu tajemnic boskiej mądrości. Po ukończeniu rytuału żerzec kładł się pod świętym drzewem i słuchał szumu jego korony, z czego przepowiadał przyszłość i dawał porady proszącym o nie.

Uczeni badający recepty somy nie zdołali dojść do zgody co do tego, jaka roślina była jej głównym składnikiem. Wymieniano wrzos, rutę górską, grzyby, mleczaj, konopie itp. O używaniu konopi przez Scytów pisał Herodot. Służyły do przygotowywania napojów u Traków i Irańczyków (Persów). Zebrane rośliny moczono w wodzie, ubijano w stępie albo tłoczono z nich sok. Po odcedzeniu mieszano go z wodą, świeżym i kwaśnym mlekiem i dodawano do tego ziaren jęczmienia. Tę mieszankę wystawiano na słońce w celu sfermentowania, ażeby napój nabrał osobliwego smaku i chmielnych właściwości.

Ukraińcy swoje rytualne napoje przygotowywali na miodzie i nazywali miodem jeszcze za scytyjskich czasów. Ale wiadomo też o żertwach ze specjalnie przygotowanych napojów mlecznych. Mleko było płynem sakralnym, którym dozwalano nawet gasić gniew Peruna, gdy piorun uderzał w chatę (gaszenia pożaru wodą zabraniano, gdyż wybuchał z woli Boga). Do rytualnych potraw należały również korowaje upieczone na miodzie, następnie pieczywo — "miodowniki", kasze jęczmienne z ziarna nie łuskanego, z żyta, pszenicy. Nie łuskane ziarno służyło do kutii, na zasiewy, do obsypywania młodej pary na ich weselu itp.

1 ... 11 12 13 14 15 16 17 18 19 ... 30
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)