Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
Quo Vadis - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Quo Vadis

Электронная книга - «Quo Vadis». Краткое содержание книги:

«Quo Vadis» — zachaplalny histaryčny raman vydatnaha polskaha piśmiennika, łaŭreata Nobieleŭskaj premiji (1905) Hienryka Siankieviča ab karotkim pieryjadzie pradčuvannia razvału vialikaj Rymskaj impieryi, ab pieršych krokach nikim nie pryznavanych tady, na pačatku novaj ery, «niefarmalnych supołak» chryscijan, ab pieršych krokach chryscijanstva pa hetaj ziamli, ab pieradumovach i abstavinach zmieny vajaŭničaj mientalnasci na humanistyčnuju maral. Nad biełaruskim pierakładam ramana pracavaŭ katalicki sviatar — prełat Piotr Tatarynovič (1896–1978).
Ramantyčnaja historyja kachannia na fonie hetych padziejaŭ robić tvor cikavym dla šyrokaha koła čytačoŭ.
1 ... 10 11 12 13 14 15 16 17 18 ... 32
Перейти на страницу:

— Čytaj, — kaža, padajučy list Pamponiji.

Taja ŭziała j pračytała nastupnaje: «Mark Vinić — pryvitannie Aŭłu Płaŭtu. Što stałasia, stałasia z voli cezara, pierad jakoju schilecie hałovy, jak schilajem ja i Piatroni».

Nastała doŭhaje maŭčannie.

VI

Piatroni byŭ doma. Prydzvierny nie staŭ zatrymvać Vinicija, jaki ŭlacieŭ u atryjum, moŭ bura, i, daviedaŭšysia, što haspadara tre šukać u biblijatecy, z takim samym impetam ulacieŭ tudy i, zastaŭšy Piatronija pišučaha, vyrvaŭ jamu trascinku z ruki, złamaŭ i kinuŭ vobziem, tady aščapieryŭ žaleznymi palcami jahonyja plačuki i, sunučy tvar da jahonaha tvaru, spytaŭ chryplivym hołasam: — Što ty z joju zrabiŭ? Dzie jana?

Ale vomih stałasia niespadziavanaja reč: chudarlavy j raspieščany Piatroni schapiŭ urezanuju ŭ plečy dałoń maładoha atlety, pasla druhuju i, trymajučy abiedzvie ŭ svajoj adnoj by stalovymi abcuhami, kaža: — Ja tolki ranicaj byvaju niedałužny, a viečaram maju daŭniuju pruhkasć.

Sprabuj vyrvacca! Himnastycy vučyŭ ciabie chiba tkač, a zvyčkam — kaval?

Na tvary jahonym nat nie vidać było hnievu, tolki ŭvačču bliskaŭ niejki vohnik advahi j enerhiji. Pa chvilinie pusciŭ ruki Vinicija, a toj stajaŭ pierad im supakorany, zasaromleny j złosny.

— Maješ stalovuju ruku, — kaža, — ale na ŭsie piakielnyja bohi prysiahaju tabie, kali mianie ty zdradziŭ, uvapchnu tabie nož u horła, choć by i ŭ pakojach cezara.

— Pahavarem spakojna, — adkazvaje Piatroni. — Stal, jak bačyš, macniejšaja, čym žaleza, dyk, choć z tvajho adnaho plečuka možna zrabić maje dva, nie patrabuju ciabie bajacca. Zatoje horka mnie ad tvajho hrubijanstva, i kali b niaŭdziačnasć ludskaja mahła mianie šče dzivić, to dziviŭsia b z tvaje niaŭdziačnasci.

— Dzie Lihija?

— U lupanaryi, heta znača ŭ domie cezara.

— Piatroni!

— Supakojsia, sadzisia. Prasiŭ ja cezara dzvioch rečaŭ, jakija mnie abiacaŭ: pieršaja — vydabyć Lihiju z domu Aŭłaŭ, a druhaja — addać jaje tabie. Ci nie maješ tam dzie naža ŭ chvandach tohi? Moža mnie ŭsunieš? Ale ja raju tabie pačakać dzion z paru, bo ŭziali b ciabie ŭ viaznicu, a tady b Lihija nudziłasia ŭ tvajim domie.

Nastała cišynia. Vinić paziraŭ čas niejki zdziŭlenymi vačyma na Piatronija, pasla skazaŭ: — Vybačaj. Kachaju jaje j kachannie maročyć mnie hołaŭ.

— Nu, słuchaj, Mark. Anahdaj kažu cezaru tak: moj siastryniec Vinić tak pakachaŭ adnu chudarlavuju dziaŭčynu, katoraja hadujecca ŭ Aŭłaŭ, što dom jahony zmianiŭsia ad tužnych uzdychanniaŭ u parovuju łazniu. Ty, kažu, cezar, ani ja, znajučysia na sapraŭdnaj krasie, nie dali b tysiačy sestercyjaŭ za jaje, ale hety chłapiec durny, jak trynožnik, a ciapier i zusim zdurnieŭ.

— Piatroni!

— Kali nie zdahadvaješsia, što ja heta skazaŭ dziela ratavannia Lihiji, to ja hatoŭ sam sabie pavieryć, što skazaŭ praŭdu. Ja ŭbiŭ u hołaŭ Rudabarodamu, što taki esteta, jak jon, nie moža ŭvažać takoje dziaŭčyny za krasuniu, i Neron, jaki dahetul nie smieje jnakš hladzieć, jak majimi vačyma, nie znajdzie ŭ joj krasy, a nie znajšoŭšy, nie budzie jaje žadać. Treba ž było pierad małpaj zabiaspiečycca i ŭziać jaje na povad. Na Lihiji paznajecca ciapier nie jon, tolki Papieja, i istavietna pastarajecca jaje zaraz z pałacu vydalić. A ja niechacia kazaŭ dalej Rudoj Baradzie: «Vaźmi Lihiju i daj jaje Viniciju! Maješ prava heta zrabić, bo jana ž zakładnica, a kali tak zrobiš, nasoliš Aŭłu». I zhadziŭsia. Nie mieŭ najmienšaje racyi nie zhadzicca, tym bolš, što nasunuŭ jamu nahodu dakučyć česnym ludziam. Zrobiać ciabie aficyjnym dahladčykam zakładnicy, addaduć tabie ŭ ruki heny lihijski skarb, a ty, jak sajuznik vajackich lihaŭ dy adnačasna vierny słuha cezara, nie tolki sa skarbu ničoha nie zmarnuješ, ale pastaraješsia jaho pamnožyć. Cezar dla vidu zatrymaje jaje dzion kolki ŭ domie, a pasla adašle da tvaje insuli, ščaslivy małojca!

— I to praŭda hetamu? Ci ž ničoha joj tam nie pahražaje?

— Kali b tam zastałasia žyć nazaŭsiody, Papieja pahavaryła b ab joj z Łakustaj, ale praz niekalki dzion ničoha joj nie pahražaje. U pałacy cezara josć dziesiać tysiač ludziej. Moža być, što Neron zusim jaje i nie bačyćmie, bo j tak usio daručyŭ mnie, što voś pierad chvilinaj byŭ u mianie centuryjon z dakładam ab dastaŭcy dziaŭčyny da pałacu i zdačy ŭ ruki Akte. Dobraja duša heta Akte, tamu ja zahadaŭ joj jaje addać. Pamponija Hrecyna, vidać, taksama dumała, bo da jaje pisała. Uzaŭtra bankiet u Nerona. Zamoviŭ ja tabie miejsca vobak Lihiji.

— Vybačaj, Kaj, za maju haračku, — skazaŭ Vinić. — Ja dumaŭ, što ty zahadaŭ jaje ŭziać dla siabie abo dla cezara.

— Ja mahu tabie haračku daravać, ale prastackija rubašnyja žesty j hołas, jak tych, što jhrajuć u moru, ciažka mnie daravać. Hetaha nie lublu, Mark, i hetaha vyscierahajsia. Viedaj, što cezaru dastaŭlaje dzievak Tyhelin, dyj znaj, kali b ja maniŭsia ŭziać dziaŭčynu sabie, to ciapier, hledziačy tabie ŭ vočy, skazaŭ by nastupnaje: Vinić! Adbiraju ad ciabie Lihiju i budu jaje trymać až datul, dakul mnie nie pryjesca.

Heta kažučy, hladzieŭ Viniciju prosta ŭ vočy z vyhladam chałodnym dy biezbajaznym, tak što małady čałaviek zbiantežyŭsia zusim.

— Maja vina, — kaža. — Ty dobry, česny, i dziakuju tabie z usiaho serca j dušy. Dazvol tolki jašče zapytacca: čamu nie zahadaŭ adasłać Lihiju prosta ŭ moj dom?

— Bo cezar bajicca jazykoŭ. Ab tym ludzi buduć havaryć u Rymie. A jak Lihiju zabirajem jak zakładnicu, jakaja prabyvaje ŭ pałacy cezara, to jazyki nie strašnyja. Pasla adašluć tabie jaje pacichieńku j kaniec. Rudabarody bajazlivy, jak sabaka. Viedaje, što ŭłada jahonaja biezhraničnaja, adnak starajecca abformić kažny prastupak. Ci supakojiŭsia ty ŭžo i možaš krychu pafilazafavać? Mnie samomu prychodziła ŭ hołaŭ: dziela čaho złačynstva, choć by było mahutnaje, jak cezar, dy nie čuła kary nad saboju, jak jon, starajecca zaŭsiody prykryvacca pravam, spraviadlivasciaj i cnotaj?.. Našto jamu heta turbota? Mnie zdajecca, zamardavać matku j žonku prystojiła tolki jakomuniebudź azijackamu kniaźku, nie rymskamu cezaru; ale, kali b mnie heta prydaryłasia, nie pisaŭ by apraŭdalnych listoŭ u sienat… A Neron piša — Neron šukaje prykryŭki, bo Neron trus. Ale taki Tyberyj nie byŭ trusom, adnak apraŭdvaŭsia z kažnaha svajto prastupku. Čamu heta tak? Što heta za dziŭnaja, mimavolnaja pašana, addavanaja praz zło cnocie? I viedaješ, što mnie zdajecca? Dziejecca tak tamu, što prastupak josć brydotny, a cnota pryhožaja.

Ergo[21], sapraŭdny estet josć tym časam i cnatlivym čałaviekam. Ergo, ja cnatlivy čałaviek. Mušu siannia vylić krychu vina Pratahoru, Prodyku i Horhiju.

Akazvajecca, što j safisty mohuć na nievašta prydacca. Słuchaj, havaru dalej. Zabraŭ ja Lihiju ŭ Aŭłaŭ, kab addać jaje tabie. Dobra. Ale Lizyp vyreźbiŭ by čaroŭnuju hrupu. Aboje vy prystojnyja, dyk i moj učynak josć pryhožy, nie moža być złym. Hlań, Mark, vo pierad taboju siadzić učałaviečanaja ŭ Piatronija cnota! Kab žyŭ Arystyd, pavinien by pryjsci da mianie j achviaravać mnie sto minaŭ za karotkuju lekcyju ab cnocie.

Ale Vinić, jakomu rečajisnasć bolš lažała na sercy, čym lekcyja ab cnocie, skazaŭ: — Uzaŭtra ŭbaču Lihiju, a pasla miećmu jaje ŭ svajim domie štodzień, zaŭsiody i da smierci.

— Ty budzieš mieć Lihiju, a ja budu mieć na hałavie Aŭła. Sciahaćmie na mianie pomstu ŭsich padziamielnych bahoŭ. I choć by ž prynamsi navučyŭsia, biestyja, pierš dobraj dekłamacyi… A to jon budzie narakać, jak moj daŭniejšy prydzvierny, jakoha pryjšłosia vysłać na siało da erhastuluma.

— Aŭł byŭ u mianie. Ja abiacaŭ jamu paviedamić ab Lihiji.

вернуться

21

U vyniku (łac.).

1 ... 10 11 12 13 14 15 16 17 18 ... 32
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)