Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Śpiąca Laleczka
Śpiąca Laleczka - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Śpiąca Laleczka

Электронная книга - «Śpiąca Laleczka». Краткое содержание книги:

Z kalifornijskiego więzienia ucieka Daniel Pell, skazany na dożywocie za wymordowanie rodziny zamożnego biznesmena. Zbieg przystępuje do realizacji swojego planu, zabijając kolejne ofiary i manipulując ludźmi, z których czyni posłuszne sobie marionetki. Na czele pościgu staje Kathryn Dance, agentka Biura Śledczego Kalifornii. Aby odkryć zamiary psychopatycznego mordercy, zwraca się o pomoc do kobiet należących niegdyś do założonej przez Pella grupy fanatycznie oddanych mu wyznawców. Odpowiedź może także znać Śpiąca Laleczka, dziewczynka, która jako jedyna przeżyła zbrodnię popełnioną przez Pella przed siedmiu laty. Żeby wygrać pojedynek z bezwzględnym zbrodniarzem, Kathryn Dance musi przedrzeć się przez labirynt kłamstw i przemilczeń i dotrzeć do prawdy o przeszłości
1 ... 126 127 128 129 130 131 132 133 134 ... 142
Перейти на страницу:

Właśnie wsypywała popcorn do miski, gdy znów zadzwonił telefon.

– Mamo, umieram z głodu – oznajmił zniecierpliwiony Wes.

Uwielbiała ten ton. Oznaczał, że chłopiec otrząsnął się już ze złego nastroju.

To TJ powiedziała, patrząc na wyświetlacz komórki.

– Pozdrów – odrzekł chłopiec, wsypując do ust garść prażonej kukurydzy.

– Wes pozdrawia.

– Nawzajem. Aha, powiedz mu, że dostałem się na ósmy poziom w „Zargu”.

– To dobrze?

– Jeszcze jak!

Dance przekazała wiadomość Wesowi, którego oczy rozbłysły.

– Ósmy? Niemożliwe!

– Jest pod wrażeniem. Mów, o co chodzi.

– Kto przejmuje interes?

– Interes?

– Dowody, raporty, e-maile i tak dalej. Cały majdan, pamiętasz?

Pytał, kto napisze raport zamknięcia sprawy. W tym wypadku zapowiadał się opasły dokument, zważywszy na liczbę przestępstw i masę papierów związanych ze współpracą między instytucjami. Sprawę prowadziła Dance i sporządzenie protokołu leżało w gestii CBI.

– Ja. Właściwie powinnam powiedzieć „my”.

– Wolałem pierwszą odpowiedź, szefowo. A, przy okazji, pamiętasz „Nimue”?

Tajemnicze słowo…

– Pamiętam, i co?

– Właśnie znalazłem jeszcze jedno znaczenie. Chcesz, żebym to sprawdził?

– Chyba tak będzie lepiej. Chcę postawić kropki nad każdym i, że się tak wyrażę.

– Możemy się umówić na jutro? Mam dzisiaj małe spotkanko, nic wielkiego, ale Lucretia może się okazać kobietą moich marzeń.

– Chodzisz z dziewczyną o imieniu Lucretia? Może powinieneś się przygotować… Wiesz co? Przywieź mi cały majdan. I to, co masz o „Nimue”. Sama się do tego zabiorę.

– Szefowo, jesteś aniołem. Czuj się zaproszona na wesele.

Piątek

Rozdział 58

Kathryn Dance, w czarnym kostiumie i bawełnianym sweterku w kolorze czerwonego wina, siedziała na tarasie restauracji „Bay View” przy Fisherman’s Wharf w Monterey.

Lokal w pełni zasługiwał na swoją nazwę [5], ponieważ roztaczał się z niego pocztówkowy widok na rozległe wybrzeże aż do Santa Cruz, które w tej chwili pozostawało jednak niewidoczne. Pogoda tego ranka była typowa dla przełomu wiosny i lata na półwyspie. Całe nabrzeże spowijała mgła gęsta jak dym z zalanego wodą ogniska. Temperatura nie przekraczała trzynastu stopni.

Poprzedniego wieczoru Dance była w radosnym nastroju. Daniel Pell przestał stanowić zagrożenie, Linda dochodziła do siebie, Walker i jego rodzina ocaleli. Umówiła się z Winstonem Kelloggiem na „potem”.

Dziś jednak było inaczej. Osaczyło ją przygnębienie, z którego nie potrafiła się otrząsnąć, a jej nastrój nie miał nic wspólnego z pogodą. Jedną z wielu przyczyn tego stanu była myśl o pogrzebach i uroczystościach żałobnych na cześć strażników zamordowanych w sądzie, zastępców szeryfa, którzy zginęli wczoraj w Point Lobos Inn, oraz Juana Millara.

Pociągnęła łyk kawy. Nagle zaskoczona ujrzała kolibra, który nadleciał znikąd i zanurzył dziób w karmniku zawieszonym na końcu tarasu, przy klombie gardenii. Po chwili zjawił się inny i odpędził pierwszego. Ptaki były piękne jak klejnoty, lecz zajadłością potrafiły dorównać psom łańcuchowym.

– Cześć – usłyszała.

Winston Kellogg nadszedł z tyłu, objął ją ramieniem i pocałował w policzek. Nie za blisko ust, nie za daleko. Uśmiechnęła się i uścisnęła go.

Usiadł.

Dance przywołała gestem kelnerkę, która ponownie napełniła jej filiżankę i nalała kawy Kelloggowi.

– Zrobiłem rekonesans okolicy – powiedział agent. – Pomyślałem, że wieczorem możemy pojechać do Big Sur. Znalazłem taki lokal Ventana.

– Piękny. Od lat tam nie byłam. Restauracja jest wspaniała. Ale to kawał drogi.

– Jestem gotowy. Autostradą numer jeden, zgadza się?

Która mijała Point Lobos. Dance wróciła myślą do huku strzałów, krwi, widoku Daniela Pella leżącego na plecach, jego zgaszonych błękitnych oczu nieruchomo wpatrzonych w ciemne niebo.

– Dzięki, że zgodziłeś się tak wcześnie wstać – powiedziała.

– Śniadanie i kolacja z tobą. Cala przyjemność po mojej stronie.

Posłała mu kolejny uśmiech.

– Sytuacja wygląda tak. TJ chyba wreszcie rozwiązał zagadkę „Nimue”.

Kellogg skinął głową.

– Tego Pell szukał w Capitoli.

– Z początku sądziłam, że to nick sieciowy, potem, że nazwa może mieć coś wspólnego z grą komputerową „NiXmue”, dość popularną.

Agent pokręcił głową.

– Podobno jest na topie. Powinnam się skonsultować z ekspertami – to znaczy z dziećmi. W każdym razie chodziła mi po głowie myśl, że Pell i Jimmy poszli do Croytonów ukraść jakieś cenne oprogramowanie. Przypomniałam sobie, jak Reynolds mówił, że Croyton przekazał wszystkie swoje materiały i oprogramowanie uniwersytetowi CSUMB. Podejrzewałam, że może Pell zamierza skraść coś z archiwum uniwersyteckiego. Ale nie, okazało się, że Nimue to co innego.

– Co?

– Nie jesteśmy pewni. Dlatego właśnie chciałam cię prosić o pomoc. TJ znalazł plik w komputerze Jennie Marston. Nazywał się… – Dance wygrzebała kartkę i przeczytała: – „Nimue – samobójstwo w sekcie w LA”.

– Co było w pliku?

– Na tym polega problem. TJ próbował go otworzyć. Ale jest chroniony hasłem. Będziemy musieli wysłać go do centrali CBI w Sacramento, ale szczerze mówiąc to może potrwać parę tygodni. Być może to nic istotnego, chciałabym się jednak dowiedzieć, o co w tym chodzi. Miałam nadzieję, że znajdziesz w biurze kogoś, kto szybciej to rozszyfruje.

вернуться

[5] Bayview widok na zatokę (przyp. tłum.).

1 ... 126 127 128 129 130 131 132 133 134 ... 142
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)