Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «Diabelska Alternatywa». Краткое содержание книги:

Rok 1982. W obliczu klęski głodu Rosjanie liczą na pomoc Amerykanów i dostawy zboża z USA. Po obu stronach Atlantyku są jednak tacy, którzy chcą wykorzystać tę sytuację do spowodowania światowego konfliktu nuklearnego. Tylko para kochanków, obywateli obu supermocarstw, może uratować świat przed zagładą.
1 ... 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127
Перейти на страницу:

– Nie rozumiem – przerwał Munro. – Skąd pan to wie?

– Ona sama prosiła, żeby to panu powiedzieć. Widzi pan… ona nie będzie nigdy gospodynią w Edynburgu. Nie będzie panią Munro. I nie spotka pana już nigdy. Ale bardzo jej zależy, żeby nie martwił się pan o nią, żeby się pan nie gryzł. A więc powtarzam: jest cała i zdrowa, jest tu szanowana, a nawet otoczona przywilejami… i jest wśród swoich. Naprawdę nie ma pan powodów do zmartwienia.

Nagle Munro zrozumiał – i było to równie bolesne, jak żywiona jeszcze przed chwilą straszliwa obawa. Tak, nie było powodu nie wierzyć Rudinowi.

– Ona… pracowała dla pana… – mówił z trudem, jakby nagle zapomniał rosyjskiego. – Była tylko pańskim agentem. Grała, od samego początku grała. Już od pierwszego spotkania w lesie, gdy tylko Wiszniajew zaczął domagać się wojny w Europie, pracowała dla pana…

Siwy kremlowski lis wzruszył ramionami.

– Panie Munro – parsknął – a czy inaczej prezydent Matthews uwierzyłby w te wszystkie ważne informacje, które chciałem i musiałem mu przekazać?

Nieprzenikniony major o zimnych, stalowych oczach ujął Szkota lekko pod łokieć. Munro znalazł się za progiem Komnaty Tronowej ciężkie drzwi zamknęły się za nim. Pięć minut później wypuszczono go przez małe drzwiczki w Spasskiej Bramie na plac Czerwony. Na płaci dowódcy paradnych oddziałów do znudzenia powtarzali swoje role przeć poranną defiladą. Nad jego głową zegar wybił północ.

Poszedł w lewo, licząc na to, że złapie taksówkę pod hotelem “Nacjonal”. Po jakichś stu krokach, kiedy mijał Mauzoleum Lenina nagle, ku zdumieniu i zgorszeniu stojącego tam milicjanta, zaczął się głośno śmiać.

1 ... 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)