Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне

Электронная книга - «188 dni i nocy». Краткое содержание книги:

Z okruch?w uczu? i emocji, drobnych i wi?kszych spraw, noc? i dniem, powstawa?a ta niezwyk?a ksi??ka.
1 ... 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123
Перейти на страницу:

Pozdrawiam,

MD

Słupsk, poniedziałek wieczorem

Małgorzato,

jestem w Słupsku…

Przyjeżdżam tutaj przeważnie (czasami po drodze zahaczam o rodzinny Toruń) samochodem prosto z Frankfurtu, aby uczyć informatyki studentów kierunku nauk matematycznych i przyrodniczych (tak naprawdę to w 90% studentki). Na drzwiach mojego małego biura, które dzielę z trzema innymi osobami, wisi naklejka z napisem „dr hab. Janusz L Wiśniewski, profesor nadzwyczajny Pomorskiej Akademii Pedagogicznej”. Wcale nie uważam że jestem nadzwyczajny, ale bardzo się staram przybliżyć studentom nowoczesną informatykę. Wiele lat temu „wydrenowano” mnie i mój mózg z Polski. Od pięciu lat wracam do Polski, do Słupska i opowiadam, czego się nauczyłem w Niemczech, w USA czy w Wielkiej Brytanii. Nie jest to może spłata całego długu, ale przynajmniej mam miłe mi uczucie, że spłacam chociaż procenty Mój kolega z warszawskiego banku przekonywał mnie, że dla instytucji kredytowych spłata procentów jest ważniejsza niż spłata długów. Chętnie mu uwierzyłem…

Mała, a dla Warszawy, Poznania, Wrocławia lub Krakowa skrajnie prowincjonalna uczelnia w pewnym mieście blisko Ustki kojarzonej z urlopami. To w pewnym sensie prawda. Ustka jest bardzo blisko i czasami nawet wieczorami po dziewięciu czy dziesięciu godzinach wykładów jadę tam i spaceruję wzdłuż plaży ciesząc się, że nie muszę nic do nikogo mówić. Nie mam wcale Judymowego poczucia jakiejś misji, ale uważam, że tzw. prowincjonalni studenci nie są w niczym gorsi od studentów z uczelni notowanych na szczytach rankingów. Może są tylko biedniejsi i bardziej chcą się czegoś nauczyć, aby wydostać się z tej biedy. Poza tym Słupsk wybrałem także z innych powodów, także osobistych. Otoczony jestem tutaj opieką, docenia się moją obecność, zapewnia mi się pracownię komputerową, w miarę skromnych możliwości kupuje najnowocześniejszy sprzęt. Poza tym wiem, że studenci czekają tutaj na mnie i chcą słuchać tego, co im opowiadam. To chyba najlepsza zapłata za to, co robię. Inna zapłata, przelewana na moje konto co miesiąc, jest taka, jaka jest, bo,jaki jest koń, każdy widzi”. Szczególnie jeśli jest to koń z budżetówki. Uczyłem w swoim życiu w kilku szkołach w różnych krajach. W Toruniu (Uniwersytet Mikołaja Kopernika), w Moguncji (Mainz Universitaet), w Nowy Jorku (City University of New York). Teraz uczę w Akademii w Słupsku. Gdybym miał oceniać studentów, to musiałbym przyznać, że nie zauważam prawie żadnej różnicy Może tylko to, że studentki są tutaj wyjątkowo atrakcyjne. Ale to chyba nie jest obiektywne. Być może po prostu się zestarzałem… Teraz już wiesz, dlaczego czasami pisuję ze Słupska.

1 ... 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)