Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Śpiąca Laleczka
Śpiąca Laleczka - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Śpiąca Laleczka

Электронная книга - «Śpiąca Laleczka». Краткое содержание книги:

Z kalifornijskiego więzienia ucieka Daniel Pell, skazany na dożywocie za wymordowanie rodziny zamożnego biznesmena. Zbieg przystępuje do realizacji swojego planu, zabijając kolejne ofiary i manipulując ludźmi, z których czyni posłuszne sobie marionetki. Na czele pościgu staje Kathryn Dance, agentka Biura Śledczego Kalifornii. Aby odkryć zamiary psychopatycznego mordercy, zwraca się o pomoc do kobiet należących niegdyś do założonej przez Pella grupy fanatycznie oddanych mu wyznawców. Odpowiedź może także znać Śpiąca Laleczka, dziewczynka, która jako jedyna przeżyła zbrodnię popełnioną przez Pella przed siedmiu laty. Żeby wygrać pojedynek z bezwzględnym zbrodniarzem, Kathryn Dance musi przedrzeć się przez labirynt kłamstw i przemilczeń i dotrzeć do prawdy o przeszłości
1 ... 114 115 116 117 118 119 120 121 122 ... 142
Перейти на страницу:

– Ty też gadasz. – Morderca skierował broń w jej stronę.

– Przepraszam – szepnął TJ.

– Jeszcze jedno słowo. – Pell zwrócił się do Dance. – Mam kilka pytań do ciebie i twojego małego przyjaciela. Ale za chwilę. Siedźcie grzecznie i przyglądajcie się rodzinnemu szczęściu. Wracaj do roboty – powiedział do Walkera.

Pisarz podjął czynność najwidoczniej przerwaną przez wejście Dance i TJ-a; wrzucał do kominka papiery – prawdopodobnie wszystkie notatki i materiały zebrane do książki.

Patrząc w płomienie, Pell rzucił mimochodem:

– Jeżeli coś zostawisz i to znajdę, odetnę palce twojej żonie. Potem zabiorę się do dzieci. I przestań płakać. Miej trochę godności. Powinieneś się choć trochę kontrolować.

Minęło kilka minut pełnej napięcia ciszy, podczas których Walker szukał papierów i ciskał je w ogień.

Dance wiedziała, że kiedy skończy, a Pell usłyszy od niej i TJ-a to, co chciał wiedzieć, wszyscy zginą.

Żona Walkera zawołała przez łzy:

– Proszę nas zostawić w spokoju, błagam… wszystko… zrobię wszystko…

Dance zerknęła do sypialni, gdzie Joan leżała obok Sonji i Erica. Dziewczynka żałośnie łkała.

– Cicho tam, pani pisarzowo.

Dance spojrzała na zegarek, częściowo przysłonięty kajdankami. Wyobraziła sobie, co teraz robią jej dzieci. Myśl o nich była jednak zbyt bolesna, więc Dance siłą odsunęła ją od siebie, skupiając uwagę na tym, co się działo w pokoju.

Co mogła zrobić?

Targować się z nim? Ale żeby się z kimś targować, trzeba mieć coś cennego, co druga osoba pragnie mieć.

Stawić opór? Do tego trzeba mieć broń.

– Dlaczego pan to robi? – jęknął Walker, gdy ostatnia kartka trafiła w płomienie.

– Sza!

Pell wstał i pogrzebaczem rozgarnął notatki, by wszystkie równo się paliły. Otrzepał ręce i pokazał im pokryte sadzą palce.

– Czuję się jak w domu. Zdejmowali mi odciski palców chyba z pięćdziesiąt razy. Zawsze umiem rozpoznać nowych techników. Kiedy przykładają ci palce do karty, drżą im ręce. No dobrze. – Odwrócił się do Dance. – Z twojego telefonu do pana pisarza rozumiem, że już rozgryźliście Rebeccę. O tym właśnie muszę z wami porozmawiać. Co o nas wiecie? I kto jeszcze wie? Musimy dobrze zaplanować nasz kolejny ruch. Powinnaś wiedzieć, agentko Dance, że nie tylko ty umiesz rozpoznać kłamcę z pięćdziesięciu kroków. Ja też to potrafię. Oboje mamy ten wrodzony dar.

Nieważne, czy powie prawdę, czy skłamie. I tak już nie żyli.

– Och, zapomniałem powiedzieć, że Rebecca znalazła dla mnie jesz cze jeden adres. Domu Stuarta Dance’a.

Dance poczuła się, jakby wymierzono jej policzek. Z trudem opanowała mdłości. Jej twarz i pierś oblała fala piekącego gorąca.

– Ty sukinsynu – krzyknął z wściekłością TJ.

Jeżeli powiesz mi prawdę, mamusi, tatusiowi i dzieciaczkom nic się nie stanie. Miałem rację co do twoich milusińskich, prawda? Przy naszej pierwszej pogawędce. I co do męża. Rebecca mówiła, że jesteś biedną wdową. Tak mi przykro. W każdym razie założę się, że dzieciaczki są teraz u dziadków.

W tym momencie Kathryn Dance podjęła decyzję.

Stawiała wszystko na jedną kartę i w innych okolicznościach uznałaby to za karkołomne, jeśli nie niemożliwe zadanie. Teraz, choć musiała liczyć się z tym, że skutki tak czy inaczej będą tragiczne, nie widziała innego wyjścia.

Nie miała broni – z wyjątkiem słów i własnej intuicji. Od punktu A i B do X…

Musiały jej wystarczyć.

Dance poruszyła się na kanapie, by zwrócić się twarzą do Pella.

– Nie jest pan ciekawy, po co tu przyjechaliśmy?

– To jest pytanie. Nie chciałem pytań. Chciałem usłyszeć odpowiedź.

Trzeba mu dawać odczuć, że cały czas panuje nad sytuacją – dewizą Daniela Pella była absolutna kontrola.

– Proszę mi pozwolić dokończyć. Naprawdę chcę odpowiedzieć na pytanie. Proszę.

Pell przyjrzał się jej spod zmarszczonych brwi.

– Niech się pan zastanowi. Dlaczego tak bardzo się spieszyliśmy?

W innych warunkach, gdyby było to zwykłe przesłuchanie, zwróciłaby się do niego po imieniu. Mógłby to jednak zinterpretować jako próbę dominacji, a Daniel Pell musiał być przekonany, że on tu rządzi.

Skrzywił się zniecierpliwiony.

– Do rzeczy.

Rebecca posłała jej gniewne spojrzenie.

– Gra na zwłokę. Jedźmy już, kochanie.

– Bo musiałam ostrzec Mortona… – zaczęła Dance.

– Kończmy z tym i zabierajmy się stąd – szepnęła Rebecca. – Jezu, tracimy tylko…

– Zaczekaj, najdroższa. – Błękitne oczy Pella zwróciły się w stronę Dance, lustrując ją badawczo jak podczas przesłuchania w Salinas. Miała wrażenie, jak gdyby od poniedziałku upłynęły całe lata.

– Chciałaś go ostrzec przede mną. Co z tego?

– Nie. Chciałam go ostrzec przed Rebecca.

– O czym ty mówisz?

Patrząc mu prosto w oczy, Dance odrzekła:

– Chciałam go ostrzec, że zamierza pana wykorzystać, żeby go za bić. Tak samo jak wykorzystała pana w domu Williama Croytona osiem lat temu.

Rozdział 50

Dance dostrzegła błysk w nieziemsko jasnych oczach Daniela Pełła.

Dotknęła czułego punktu króla kontroli. Wykorzystała pana…

– To jakaś bzdura – warknęła Rebecca.

– Prawdopodobnie – wycedził Pell. Dance zwróciła uwagę na brak kategoryczności tego potwierdzenia.

Agentka ostrożnie przesunęła się w jego stronę. Zwykle sądzimy, że osoby będące bliżej nas mówią prawdę, a odchylające się w przeciwnym kierunku próbują nas wprowadzić w błąd.

– Wrobiła cię, Danielu. Chcesz wiedzieć dlaczego? Żebyś zabił żonę Williama Croytona.

Przecząco kręcił głową, lecz chłonął każde słowo.

– Rebecca była kochanką Croytona. A kiedy jego żona nie zgodziła się na rozwód, postanowiła wykorzystać ciebie i Jimmy’ego Newberga, żebyście ją zabili.

1 ... 114 115 116 117 118 119 120 121 122 ... 142
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)