Бесплатная библиотека
Читайте книгу на сайте или телефоне
READ-E-BOOK » Триллеры » Cmentarzysko
Cmentarzysko - Читать Любимую Русскую Полную Книгу 👉 Read-E-Book.com

Cmentarzysko

Электронная книга - «Cmentarzysko». Краткое содержание книги:

Kiedy pies jednego z mieszkańców okolicy Hollywood Hills znajduje kość, wydaje się, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Ale właściciel zwierzęcia – emerytowany lekarz – rozpoznaje w zdobyczy pupila ludzkie szczątki. Policja podczas przeszukiwania terenu odkrywa niemal kompletny szkielet chłopca. Badania kryminalistyczne ujawniają, że ofiara została zamordowana kilkanaście lat wcześniej, a za życia była regularnie maltretowana. Detektyw Harry Bosch rozpoczyna śledztwo, by rozwikłać mroczną zagadkę sprzed lat, ale po upływie tak długiego czasu dochodzenie jest niezwykle trudne, a Departament Policji Los Angeles naciska, by jak najszybciej zamknąć sprawę.
Cmentarzysko zostało nagrodzone Anthony Award i Barry Award w kategorii Najlepsza powieść 2003.
Michael Connelly – nominowany do nagrody Pulitzera amerykański dziennikarz i autor serii kryminałów powiązanych postacią detektywa Harryego Boscha, a także opowiadań i reportaży. W Polsce znany m.in. z powieści Krwawa profesja (2000, zekranizowana przez Clinta Eastwooda), Wydział spraw zamkniętych (2005), Muzyka z kufra (2006), Adwokat (2006), Echo Park (2007).
Connelly jest mistrzem w łączeniu kryminalnej intrygi, rozgrywającej się najczęściej w filmowym środowisku Hollywood, z wiarygodnie ukazanym dramatem psychologicznym. Żaden z tych składników nie góruje przy tym nad drugim, a ich połączenie świadczy o silnym wpływie, jaki na Connellyego wywarła twórczość Raymonda Chandlera i Rossa Macdonalda.
1 ... 7 8 9 10 11 12 13 14 15 ... 90
Перейти на страницу:

– To twoja robota!

– Co? Nie, to nie ja! Cały czas byłem…

– Chcę wiedzieć, czyja to sprawka!

Harry zniżył głos. Wiedział, że pewnie wszyscy na rondzie im się przyglądają, w tym przedstawiciele mediów.

– Słuchaj, Tereso, uspokój się. To tylko żart, rozumiesz? Ktokolwiek to zrobił, był to dowcip. Wiem, że nie lubisz zamkniętych przestrzeni, ale ten ktoś nie miał o tym pojęcia. Ktoś miał ochotę rozładować trochę napięcie i wypadło na ciebie…

– To dlatego, że mi zazdroszczą. Właśnie tak.

– Czego?

– Tego, kim jestem, co osiągnęłam.

Bosch poczuł się zdeprymowany.

– Skoro tak sądzisz.

Teresa ruszyła w stronę schodków, po czym nagle zawróciła w jego stronę.

– Odjeżdżam. Jesteś zadowolony?

– Zadowolony? – Harry pokręcił głową. – To nie miało nic wspólnego z tym, co się tu dzieje. Staram się prowadzić dochodzenie i jeśli chcesz znać prawdę, może to i lepiej, gdy ty i twój kamerzysta nikogo nie będziecie rozpraszać.

– No to się doczekałeś. A co do numeru telefonu, pod który do mnie wczoraj dzwoniłeś…

Bosch pokiwał głową.

– Tak? Co z nim?

– Spal go.

Zeszła po schodkach, gniewnym gestem przywołała kamerzystę i ruszyła w stronę samochodu służbowego. Bosch przyglądał się, jak odchodzi.

Kiedy wrócił do stolika, siedzieli przy nim już tylko Edgar i Julia Brasher. Jego partner zamienił dokładkę w kupkę kurzych kości i rozsiadł się z uśmiechem zadowolenia na twarzy.

Harry upuścił na jego tackę kość wybitą z uszka zasuwki.

– Wyszło naprawdę świetnie – powiedział.

Rzucił Edgarowi spojrzenie mówiące, iż wie, że to jego sprawka. Ale Edgar się nie odzywał.

– Im większe ego, tym boleśniejszy upadek – rzeki w końcu. – Ciekawe, czy kamerzysta uwiecznił to wydarzenie.

– Wiesz co? Dobrze byłoby, gdyby pozostała naszym sprzymierzeńcem – odparł Bosch. – Lepiej znosić jej humory, żeby w razie potrzeby była po naszej stronie.

Edgar wziął tackę i zaczął podnosić swoje zwaliste ciało zza stolika.

– Do zobaczenia na wzgórzu – powiedział.

Harry obejrzał się na Julię. Uniosła brwi.

– Myślisz, że on to zrobił?

Nie odpowiedział.

Rozdział 7

Prace na cmentarzysku potrwały tylko dwa dni. Zgodnie z przewidywaniami Kathy Kohl większość szkieletu zlokalizowano pod kępą akacji i usunięto do końca pierwszego dnia. W zaroślach w pobliżu odnaleziono inne kości, rozproszone w sposób zgodny z założeniem, że dokonały tego grasujące zwierzęta. Policjanci i kopacze wrócili w piątek, ale całodzienne poszukiwania na wzgórzu, prowadzone przez nową zmianę kadetów, i dalsze wykopaliska w zasadniczych kwadratach siatki nie dostarczyły nowych kości. Próbkowanie gazów i wykopaliska we wszystkich pozostałych kwadratach również nie doprowadziły do znalezienia kości. Nic nie świadczyło o tym, że pod akacjami zostały zakopane inne ciała.

Kathy Kohl oceniła, że odnaleziono sześćdziesiąt procent szkieletu. Na jej sugestię i za zgodą Teresy Corazon w piątek o zmierzchu zawieszono wykopaliska i przeszukiwanie, uzależniając ich wznowienie od dalszego rozwoju wydarzeń.

Bosch się temu nie sprzeciwiał. Zdawał sobie sprawę, że poszukiwania, mimo wkładanego trudu, przynoszą bardzo mizerne rezultaty, dlatego zgodził się z fachowcami. Zależało mu również na przyspieszeniu śledztwa i identyfikacji kości, a na tym polu praktycznie nie odnotowano postępów. Przez dwa dni on i Edgar działali wyłącznie na Wonderland Avenue, nadzorując gromadzenie dowodów rzeczowych, przepytując sąsiadów i sporządzając wstępne raporty dotyczące sprawy. Była to konieczna praca, lecz Harry pragnął ruszyć dalej.

W sobotę rano spotkał się z Edgarem w holu biura patologa. Powiedział recepcjonistce, że jest umówiony z doktorem Williamem Golliherem, antropologiem sądowym, zatrudnionym na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles.

– Czeka na panów w sali A – powiedziała recepcjonistka, kiedy upewniła się już o tym telefonicznie. – Traficie panowie?

Bosch kiwnął głową. Przepuszczono ich przez bramkę. Zjechali do podziemia i natychmiast po wyjściu z windy powitała ich woń sal sekcyjnych. Składały się na nią chemikalia i odór rozkładu, nie występujący nigdzie indziej w takiej postaci. Edgar natychmiast wyciągnął papierową maseczkę z dystrybutora na ścianie i ją nałożył. Bosch nie poszedł za jego przykładem.

– Naprawdę powinieneś, Harry – powiedział Edgar, gdy ruszyli dalej korytarzem. – Wiesz, że wszystkie zapachy mają naturę cząsteczkową?

Bosch popatrzył na niego.

– Dzięki za informację, Jerry.

Musieli przystanąć na korytarzu, bo z sali sekcyjnej wytaczano wózek. Leżało na nim owinięte w plastik ciało.

– Zauważyłeś, Harry, że wszystkie zawijają tak samo jak burritos w Taco Belli

Bosch kiwnął głową mężczyźnie pchającemu wózek.

– Dlatego właśnie nie jem burritos.

– Naprawdę?

Bosch ruszył dalej bez słowa komentarza.

Sala A była zarezerwowana dla Teresy Corazon na te nieliczne okazje, gdy rezygnowała z obowiązków administracyjnych i własnoręcznie przeprowadzała sekcję. Najprawdopodobniej pozwoliła Golliherowi z niej skorzystać, ponieważ zaangażowała się początkowo w tę sprawę osobiście. Po wypadku z przewoźną toaletą Teresa Corazon nie powróciła jednak na miejsce przestępstwa.

Bosch i Edgar weszli przez podwójne drzwi na salę, gdzie przywitał ich mężczyzna w dżinsach i koszuli hawajskiej.

– Mam na imię Bill – powiedział Golliher. – Domyślam się, że to były dwa długie dni.

– Bez dwóch zdań – odparł Edgar.

Golliher pokiwał przyjaźnie głową. Miał około pięćdziesiątki, ciemne włosy i oczy. Zachowywał się dość swobodnie. Wskazał dłonią stół sekcyjny na środku sali. Zebrane pod kępą akacji kości leżały osobno na powierzchni ze stali nierdzewnej.

– Cóż, pozwólcie, że opowiem wam, co się tutaj działo – powiedział Golliher. – W miarę jak ekipa w terenie zbierała dowody, fotografowałem części szkieletu, robiłem ich radiogramy i starałem się złożyć tę układankę.

Harry podszedł do stalowego stołu. Kości ułożono tak, że tworzyły niepełny szkielet. Najbardziej rzucał się w oczy brak kości lewej ręki i nogi oraz żuchwy. Zakładano, że dawno temu padły ofiarą zwierząt, które wygrzebały je z płytkiej mogiły i zawlokły gdzieś daleko.

1 ... 7 8 9 10 11 12 13 14 15 ... 90
Перейти на страницу:
0
Сюжет
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Атмосфера
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Главный герой
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
0
Общее впечатление
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
Итоговая оценка: 0.0 из 10 (голосов: 0 / История оценок)